Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polak z Marsa

(5)
2006-03-28 13:33 | Polityka.pl
  • 2006-03-28 13:33 | antoni13

    "talent i smak"

    Mottem Szwedzkiej Akademii (Nobel) jest "talent i smak". Czy aby dostojni akademicy KOGO%u015A nie przeoczyli? Pozdrawiam także sz. profesorów literatury krajowych uniwersytetów oraz sz. panów z PEN-lubu. Dotąd nie kiwnęli palcem w tej sprawie. Ale skoro ON już odszedł........
  • 2006-03-28 16:01 | ELF

    Smutek

    Niby wiem, że człowiek żyje od-do, ale niewysłowiony smutek mnie wczoraj ogarnął. Wyszukałam w biblioteczce w twardej okładce wydane Dzienniki gwiazdowe, Summe, miękko - Solaris, Okamgnienie... Opowieści o Pirxie nie mogłam znale%u017Ać, choć wiem, że miałam. Przeczytałam parę felietonów w Internecie i po pare stron na chybił trafił z kazdej ksiażki, by przywołać niegdysiejsze, pierwsze emocje jakie towarzyszyły mi w czasie lektury. Dodatkowo wszystkie wywiady z Lemem dostepne w Internecie. W taki oto sposób uczciłam dzień jego przejścia w niebyt."====================================================== "Pomyślałam, że miał szczęście żyjąc w czasach poczciwego druku. W przyszłym, wirtualnym świecie, autorzy nie będą tak czytani jak obecnie i, tak znani, ...bo iluż ludziom będzie sie chciało czytać z ekranu. A w ojczy%u017Anie Lema proces ten zacznie sie szybciej, bo nie ma żadnej fundacji, któraby wspomagała staroświeckie biblioteki, a i kolejne rządy od 1989r nie widziały i nie widzą potrzeby by oświecac społeczenstwo. Do urn wyborczych społeczeństwo pójdzie. Pójdzie z nożami i kijami bejsbolowymi, bo by przyciągnąc do urn - przyszli posłowie - zapłacą górę pieniędzy 20 facetom i 2 bramkarzom by poganiali za piłką po murawie. I to, obawiam się, wystarczy."
  • 2006-03-28 18:22 | telegraphic observer

    zaklasyfikowac Lema

    Nie mam ochoty na logicznosc, obawiam sie, czy super inteligentna logicznosc jednego czlowieka zapewni nam sens i jest w stanie wyjasnic czlowieka i przewidziec jego los. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~"Dlatego Lema znam na urywki, jego ostatniej powiesci nie przeczytalem do konca. W szkole, powiedzmy w roku panskim 64-tym lub 65-tym, przeprowadzalismy "przewod sadowy" nad tym czy jakiegos pol-czlowieka pol-robota z powymienianymi czesciami mozna jeszcze nazwac czlowiekiem i dac mu wszelkie prawa nalezne osobie - chodzilo chyba jeszcze o jakies odszkodowanie za wade wyrobu od firmy produkujacej ludzkie czesci zamienne. Nie pamietam po ktorej stronie przyszlo mi argumentowac, ani w zwiazku z ktora powiescia Lema nasza Polonistka zabawiala sie nasza budzaca sie wtedy nieudolnoscia intelektualna. Potem nachodzily mnie watpliwosci, czy opowiesc o robocie, ktory lecial z Pirxem rzeczywiscie ilustrowala zrodlo i istote ludzkich emocji. W powiesciach Lema brakowalo mi glebi spolecznej, jego wizje byly zbyt technicystyczne, napedzane glownie naukami przyrodniczymi. Chocby opis podrozy do sasiedniego ukladu, to chyba byl "Oblok Magellana" (1955), w ktorej fascynacja naukowym zarzadzaniem swiata druzgotala przypadkowy swiat amerykanski, ktorym rzadzi pornografia i wstecznictwo religijne, i ktory byl zacofany, prymitywny i odrazajacy. Wynioslosc naukowca nad prostoctwem fantazji sf, wyzszosc slowianskiej madrosci elitarnej nad zywiolowym anglosaskim indywidualizmem, logicznosci nad fantazjowaniem - to sa wedlug mnie przekazy pisarstwa i eseistyki Lema. Nie twierdze, ze jego filozofowanie nie wnioslo niczego, ale bylo nieco jednostronne, na moj gust (NB, moj gust AD 2006).
  • 2006-04-03 00:43 | MWJ

    Re: zaklasyfikowac Lema

    Szanowny(a) Pani(e)!""Sadze, ze jakakolwiek opinia, wyrazona pubnlicznie na dowolny temat, powinna byc oparta na chocby calkiem elementarnej znajomosci rzeczy. Caly zas Pani/Pana wywod oparty jest na *jednej* powiesci Lema, Oblok Magellana, powiesci, ktorej - chociaz jest swietnie napisana - sam Lem nie pozwalal wznawiac, wlasnie ze wzgledu na jej ideologiczne obciazenie, z ktorym zerwal. Jakze sluszne Pani/Pana stwierdzenie o niewystarczalnosci logicznego myslenia nawet najwybitniejszej jednostki do odkrycia sensu, itd, nie moze sluzyc jako usprawiedliwienie wlasnego myslowego niechlujstwa. Po prostu nie ma Pan(i) tytulu do wypowiadania sie na temat filozofii Lema, bo jej Pan(i) nie zna. Ignorancja zas nie jest argumentem."Najpierw prosze przeczytac, lub przypomniec sobie, "Summe technologiae", "Proznie doskonala", "Wielkosc urojona", "Kongres futurologiczny", "Pamietnik znaleziony w butelce", "Wizje lokalna", "Pokoj na Ziemi", "Eden", "Golema XIV", czy chocby "Solaris". Dopiero gdy Pan(i) to zrobi, bedzie Pan(i) mial(a) szanse wypowiedziec sie dorzecznie, a przy tym - nie bez wstydu - zauwazy Pan(i), ze np. przypisanie Lemowi tezy o wyzszosci "slowianskiej elitarnosci" nad "anglosaska zywiolowoscia" nie jest nawet falszywe. Jest po prostu bezsensowne. Odkryje Pan(i) ponadto, ze *wlasnie* z punktu widzenia dynamiki zmian spolecznych, w tym takze aksjologii; etyki i estetyki, mial Lem bardzo duzo do powiedzenia. Wiecej byc moze, niz jakikolwiek inny Polak w drugiej polowie ubieglego wieku.""Pozostaje z glebokim szacunkiem dla Pani/Pana, ale nie dla Pani/Pana tzw. "pogladow" na temat Lema (jako sie rzeklo, nie zasluguja one jeszcze na to miano)."MWJ