Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co w Paryżu piszczy

(3)
2006-04-06 13:00 | Polityka.pl
  • 2006-04-06 13:00 | gurru

    mlodzi sa madrzejsi od starszych

    Ich protesty przeciw redukowaniu pracownikow do jednorazowych rekawiczek, ktore sie uzyje, bo tanie, a potem wyrzuci zeby za grosze kupic nowe, sa zdrowa reakcja, ktora swiadczy, ze jeszce Francja nie zginela. Mam nadzieje, ze ich protesty stana sie zarzewiem globalnego ruchu antyglobalistycznego, ktory polozy kres korporacyjnemu wyzyskowi. Ci mlodzi wiedza, ze proces dehumanizacji stosunkow w pracy zaczyna sie od nich, ale na pewno na nich sie nie skonczy. Pod noz pojda tez starsi oracowniczy, bo wtedy korporacjonistom nie oplaci sie ich zatrudniac, skoro moga zatrudniac mlodziez na warunkach dzikiego kapitalizmu. Dlatego popieram mlodych Francuzow i Polakom radze, zeby poszli ich sladem. Jestem za globalizacja humanizmu, a nie korporacyjnego barbarzynstwa.
  • 2006-04-10 16:54 | totam

    rutyna tamuje krwawienia

    Proces dehumanizacji stosunkow w pracy zaczyna sie od traktowania ludzi jak przedmioty i tu nawiazanie do jednorazowych rekawiczek jest na miejscu, chociaz czasami jednorazowki bywaja pozytkowane wielokrotnie, po okresowych przerwach. Czesto po odswiezeniu, wiec wymyciu i wysuszeniu. I ta dehumanizacja przychodzi z gory, nie w sensie Niebios, ale szczebla organizacji. I nie zaczyna sie od mlodych, ona na nich, jak widac na przykladzie Francji sie konczy, bo jedynie jeszcze mlodzi nie sa bojazliwi. Starsi normalni pracownicy, przynajmniej w Polsce, poza polityka i sfera urzednicza, zwiazkowa i skoligacona, sa od dosc dawna zastraszeni i traktowani bez naleznego im szacunku. Jakos przestaly sie liczyc doswiadczenie i wiedza nabyta z uplywem lat. Ta dehumanizacja sprawia, ze nie chca uczyc mlodych, pilnie strzegac swoich stolkow. I tu kolko sie zamyka, bo brakuje trenerow, menedzerow nie z wyksztalcenia, a z doswiadczenia. Mlodzi gubia sie bez praktyki zawodowej. "Nie mozna jednak miec zbyt wielu zludzen; pieniadze to potega. Zysk wlascicielski to pozadanie. Wladza pieniadza to narkotyk.