Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Cham nie ma racji

(3)
2006-04-13 01:37 | Polityka.pl
  • 2006-04-13 01:37 | Stach

    Spóźniona refleksja

    A gdzie to wspaniali państwo redaktorzy byli,gdy prawdziwy cham został prezydentem tego kraju?"Obecny Nikoś to arystokrata w porównaniu z "Bolkiem".
  • 2006-04-13 15:07 | Andrzej

    ?????

    Szanowny Panie Redaktorze!Niech Pan opiera swoje opinie na Dołędze - Mostowiczu, a nie na jakichś "Karierach Nikosia Dyzmy"... Jeśli już film, to nie z Dymszą a z nieodżałowanym Romanem Wilhelmim!"Dyzma nie był "ponurym prostakiem", tym bardziej nie doszedł do tego co osiągnął swoim sprytem, grubiaństwem i bezczelnością. To t.zw. "mond", czyli mówiąc współcześnie "warszawka" wprowadziła go na salony ówczesnej elity a jego strach, zagubienie, przerażenie, również chamstwo i grubiaństwo odczytywała jako zdecydowanie, mądrość, inteligencję i patriotyzm. Wsółczesna zaś "elyta" ma takiego "dyzmę" (specjalnie z małej litery) na jakiego i ona - a niestety i my wszyscy (choćby przez absencję w wyborach)- zasłużyliśmy. I obawiam się, że kiedyś będziemy, a może już zaczęliśmy!, tęsknić za prawdziwym Nikodemem Dyzmą! Pozdrawiam!