Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wytańczyć maturę

(3)
2006-04-27 16:29 | Polityka.pl
  • 2006-04-27 16:29 | Grabosia

    Ale to nie to co stara matura ...

    Jako tegoroczna maturzystka muszę stanąć w obronie Nowej Matury. Jeśli chodzi o maturę ustną, to może prezentacja nie jest najlepszym pomysłem, ale w porównaniu z tym co było kiedyś (czyli możesz dostać pytanie ze WSZYSTKIEGO co przerabiałeś na lekcji), jest o niebo lepsza. "I mimo że, kupowanie matur, jest rzeczywiście problemem, to kupienie nie wystarczy, żeby zdać. To jest tak, jak z pracą magisterską - maturę trzeba obronić. Poza tym, moim zdaniem prezentacja rzeczywiście sprawdza czy umiemy się wypowiadać i swobodnie rozmawiać poprawną polszczyzną, a o to w maturze ustnej chyba chodzi... "Mimo to, przyznaję, że mogłaby być w innej, lepszej formie, choć właściwie nie mam pomysłu jakiej, bo na pewno nie w takiej, jaka była na starej maturze.""Przeczytałam cały artykuł i muszę nie zgodzić się z autorem również w innych kwestiach. Otóż, to nieprawda, że na maturze pisemnej z języka polskiego trzeba napisać dokładnie to, co jest w kluczu. Jest on skonsruowany na zasadzie półotwartej, tzn. że w pracy trzeba zanalizować fragment pod pewnym kątem (najczęściej zasygnalizowanym w temacie), a co zauważymy i jakie przykłady podamy już nie jest ważne (muszą być tylko zgodne z treścią utworu). Oprócz tego, jeżeli uczeń zauważy coś naprawdę interesującego, czego nie ma w kluczu, dostaje punkty z puli "szczególne walory pracy"."I tu znów zauważam wyższość Nowej Matury, która rzeczywiście sprawdza umiejętności rozumienia i analizowania tekstu. To nie to co było kiedyś - czyli temat w rodzaju; "Miłośc w literaturze romantycznej". Taki temat prowokuje to, co możnaby nazwać "laniem wody" - pisaniem bez treści (swoją drogą, jest to plaga polskich uczniów).""Naprawdę nie wiem skąd ta ostra krytyka Nowej Matury. Według mnie jest ona znakiem postępu polskiej edukacji. Jeśli chodzi o inne przedmioty (bardziej specjalizuję się w tych ścisłych), to również uważam, że Nowa Matura dobrze sprawdza umiejętności wykorzystywania wiedzy i rozwiązywania problemów. I choć ma ona jeszcze wiele niedociągnięć; matematyka nie jest obowiązkowa (ale to ma się wkrótce zmienić), to i tak uważam, że jest bardzo dobra.""PS. Ciekawe ile błędów narobiłam ;)
  • 2006-05-07 17:07 | BELFERKA

    o pewnej istotnej bzdurze w tym artykule

    W tzw. rozkładzie jazdy maturalnym zawarł Pan pewną bzdurę; "5 maja wszyscy zdają egzamin pisemny z wybranego języka obcego." Jestem nauczycielką języka obcego, ale nie angielskiego i informuje Pana, iż owego dnia zdają, a właściwie już zdawali TYLKO ci uczniowie, którzy wybrali miedzy innymi przedmiotami język angielski. To nie jedyna nieścisłość w Pana artykule, ale najpoważniejsza. D.P. Proszę to sprostować, bo w takim oponiotwórczym tygodniku to nie uchodzi.