Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Organizm wielokomórkowy

(2)
2006-05-01 10:05 | Polityka.pl
  • 2006-05-01 10:05 | Damian Przybyła

    Niewidomy także zinformatyzowany

    Szanowni państwo."Opublikowany ostatnio raport Polityki %u2026 wzbudził duże moje zainteresowanie i skłonił do zabrania głosu."Autor pokazuje bardzo ciekawe perspektywy rozwoju społeczeństwa, zmiany stylu życia, zachowań ludzkich, będące konsekwencją postępu technicznego dotyczącego telefonów komórkowych oraz technologii komunikacyjnych w ogóle. Taki obraz społeczeństwa mógłby niejednego badacza skłonić do zainteresowania się omawianym tematem. Zaniepokoiło mnie jednak jedno, prawdopodobnie nie do końca świadomie sformułowane, zdanie. Autor mianowicie w pewnym miejscu pisze; %u2026 Sformułowanie takie wydaje się samo w sobie dyskryminujące.""Jestem niewidomy. Pisując regularnie artykuły do czasopism środowiskowych niejednokrotnie zwracałem uwagę na narastający problem barier elektronicznych lub, jeszcze lepiej to ujmując, problem wykluczenia społecznego pojawiający się w związku z rozwojem nowych technologii informacyjnych. Tu uwaga natury prywatnej. Sam chętnie korzystałbym z możliwości czytania prasy czy przeglądania poczty przez komórkę w czasie jazdy do pracy. "Mało kto zdaje sobie sprawę z tego jak poważny to problem. Niewidomi to zwykle ludzie starsi. Ci zaś, którzy są młodzi, na ogół są wykształceni gorzej niż przysłowiowa reszta społeczeństwa. W Polsce, o ile się orientuję, środowisko to słabo domaga się swoich praw a Jeśli już to czyni, to w sposób, który skłania nie tyle do konstruktywnych działań, ile do okazywania miłosierdzia. Wszyscy wiemy, że ludzi starszych będzie w społeczeństwie przybywać. Tworzenie szkół obsługi komórek wydaje się być może jakimś rozwiązaniem, ale jest ono raczej ułomne. Nie uwzględnia bowiem ograniczeń fizjologicznych, na które natknie się starszy użytkownik komórki. Proponuję przeprowadzić eksperyment i kazać wykonać prostą operację na telefonie nowej generacji osobie z chorobą Parkinsona, po udarze mózgu, lub mającej z innych przyczyn ograniczone możliwości manualne. Myślę, że znalezienie takiej osoby legitymującej się przy tym dyplomem jakiejś szacownej uczelni nie powinno stanowić problemu. Nieuwzględnienie potrzeb kogoś takiego spycha go na margines. Poza wszystkim jest zwyczajnie kosztowne dla podatnika. To samo, choć z technicznego punktu widzenia w inny sposób, dotyczy młodych niewidomych. Funkcje nawigacji, lokalizacji, dostępu do informacji, dla młodych, samodzielnych i dobrze zrehabilitowanych niewidomych mogą stanowić coś w rodzaju protezy wzroku. Gdyby twórcy nowych technologii, o których mowa, uwzględniali potrzeby naszego środowiska ślepota mogłaby stać się jedną z mniej dotkliwych niepełnosprawności. Ktoś w tym kraju wreszcie powinien powiedzieć, że tak jak prawo budowlane chroni potrzeby osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, tak prawo "elektroniczne" rodzaj ustawy o dostępności w ogóle, powinno chronić potrzeby niewidomych. Zagadnienie dotyczy zresztą nie tylko komórek, lecz także odtwarzaczy DVD - kupując bajkę dla mojego dziecka muszę uczyć się zapisanego na płycie menu na pamięć, sprzętu rTV - trudno poruszać się wśród setek kanałów dostępnych z satelity nie mając dostępu do ich listy i wreszcie urządzeń AGD - kuchenki mikrofalowe z ekranem dotykowym zaopatrzonym w bogate menu mogą być tu pierwszym z brzegu przykładem. ""Pisać można z pewnością jeszcze wiele. Celem moim nie było wyczerpanie tematu lecz jedynie zwrócenie uwagi na zagadnienie."Z poważaniem"Damian Przybyła"