Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyrok nie wyrok

(4)
2006-05-10 10:31 | Polityka.pl
  • 2006-05-09 20:04 | m.m.

    Ale pan redaktor dowcipny!

    Składać pozew z powództwa cywilnego? Dobre sobie! Właśnie w taki sposób szukał satysfakcji prezydent Kwaśniewski w sporze w z redakcją b. "Życia" . I co orzekł Sąd Najwyższy? Ano, że redaktorzy wprawdzie kłamali, ale działali w dobrej wierze i się starali! "Wyrok ten bardzo trafnie skomentował zresztą prof. Filar mówiąc, że od dziś każdy np. lekarz, który spaprze operację będzie się mógł bronić w identyczny sposób. Chciał dobrze, jeno mu nie wyszło! Tak więc spokojnie panie redaktorze z tymi dobrymi radami dla przyszłych ofiar lepperowego "Wersalu".
  • 2006-05-10 09:00 | Jacek Nadzin

    Re: Strach przed jutrem.

    Pan Lepper oczywiscie nie powinnien pelnic funkcji zadnych.I to nie tylko za wzgledu na wyroki. W swoich wystapieniach powolywal sie i wychwalal gen. Pinocheta, chcial nawet jechac i nagradzac go za walke z komunizmem, powoluje sie na zaslugi Goebelsa, jest to niebezpieczny facet i strzszne ze do wladzy doszli tacy jak on Giertych i ...hm panowie K. ktorzy tez okazali sie oszolomamami, ale to juz sprawa wszystkich Polakow aby znalezc sposob aby ich wieliminowac. W Szwecji , kraju tez demokratychnym znalazla sie mozliwosc na wysmianie i wyrugowanie z parlamentu i Nowej Demokracji/Faszysci/ i innych tego typu wariatow. A Polska ma wiecej niz Szwedzi powodow aby bac sie faszystow."Jacek Nadzin"Sztokholm/ niestety od 30 ponad lat/
  • 2006-05-10 10:31 | Zombie

    Strach przed jutrem.

    Najgorsze w tej całej sytuacji jest to, że nie można stwierdzić, że ot- polska scena władzy sięgnęła dna. Pojęcia "dna" i "katastrofalnie niskich standardów" są na bieżąco relatywizowane! Aż strach sobie wyobrazić co rządzący zechcą nam zafundować za rok- i wtedy to (oczywiście, niestety, tylko dla części społeczeństwa) będzie wyznaczało jak daleko można się posunąć. A z tym związane jest to, że wszystko, co do tej pory się wydarzy będzie już właściwie w opinii publicznej usankcjonowane! Przecież naprawdę niedawno, scenariusz rozgrywający się dzisiaj był traktowany jako czyste dark fantasy. A (jak pisał i inny internauta) co teraz stoi na przeszkodzie aby ludzie z prawomocnymi wyrokami zajmowali stanowiska w policji, w szkolnictwie, czy sądownictwie? No proszę, niech mi ktoś odpowie- w czym inni skazani są w świetle prawa gorsi od Andrzeja Leppera? A może trzeba by powołać jakiś urząd, który definiowałby kategorie przestępstw; ot, przestępstwa takie a takie nie stoją na przeszkodzie by pełnić taki a taki zawód/funkcję, natomiast takie a takie, to zdecydowanie to uniemożliwiają. Kolejny PiSarz miałby ubaw po pachy! "A z drugiej strony, co tam dla niektórych oznacza już w ogóle wyrok jakiegoś tam sądziku?! Trybunał Konstytucyjny można bez przeszkód lekceważyć i podważać jego autorytet, to co tam jakiś sądzik. Z resztą pogląd opinii publicznej na temat polskiego prawa, jego funkcjonalności i zaufania doń jest porażająco niski (do czego doprowadzili na spólkę i ustawodawcy, i prawnicy i organy wykonawcze). Dlatego jakoś nie wzbudza już jakiś ogromnych emocji obecna sytuacja. Jakkolwiek TRZEBA zacząć ją traktować jako EWIDENTNY KRYZYS (chociaż znaczenie tego słowa dzisiaj też zostało w ogromnym stopniu zdewaluowane)! Bo oto ogromnej rzeszy wyborców po prostu jest wszystko jedno, kto ich reprezentuje- tak na arenie wewnętrznej, jak i międzynarodowej! Myślenie w kategoriach określenia przez obowiązujące prawo zostaje wyrzucone poza nawias myślenia w ogóle."P.S. Zastanawiam się, czy pisanie tego typu przemyśleń ma większy sens?! To wołanie na puszczy, które usłyszą jedynie Ci, którym również nie podoba się, że są w puszczy owej i nie bardzo wiedzą jak się z niej wydostać. Pozostaje chyba tylko wierzyć w sens swojej działalności i zastanawiać się co jeszcze można zrobić, oprócz stukania w klawisze komputera! "Pozdrawiam wszystkich dyskutantów!