Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gdzie te dzieci?

(10)
2006-05-30 09:09 | Polityka.pl
  • 2006-05-11 09:52 | Christa

    normalna nie-normalna

    Uff, juz myslalam, ze jestem nienormalna, bo nie chce miec dzieci, ale widze, ze to jednak normalne zjawisko.
  • 2006-05-18 09:36 | liz

    Re: komentarz

    to blad, wychodzic z zalozenia, ze kazda kobieta chce miec dzieci. ja nie chce i nie zamierzam i zaden facet, jak cudowny by nie byl nie zmieni mojego zdania. ani pieniadze od jakiegokolwiek panstwa
  • 2006-05-21 20:49 | marlena

    becikowe :(

    Uważam ,że to becikowe jest po prostu śmieszne. Co to za pieniądze ... czy oni sobie ci politycy zdają sprawę ile kosztuje dziecko? .... no i te zarobki ...zgroza ..., a ceny rosną .... i gdzie tu miec dziecko ???? , a dziecko jest jak studnia bez dna .... nie daj bóg jak zachoruje to znowu ceny w aptece ...to co zarobisz zostawisz w aptece .... oto Polska właśnie...
  • 2006-05-27 21:58 | Antonio

    Re: komentarz

    Co tu dużo mówić? Kapitalizm w wersji poskiej nie pozwala na takie idilliczne wizje rodzinne. Wiadomo - dziecko albo kariera. I wyścig szczurów w kraju, gdzie nadal wszyscy ględzą o rodzinie, o matce Polce itd. itd. Wiadomo - państwo socjalne to relikt socjalistyczny a tu się robi kapitalizm. Tylko mam pytanie - cui prodest?
  • 2006-05-29 20:02 | ziata

    Re: komentarz

    sytuacja nie jest typowa dla Polski, wiekszosc panstw europejskich boryka sie z tym samym problemem, takze nasi zachodni sasiedzi, choc sytuacja ekonomiczna kraju oraz zabezpieczenia socjalne sa zdecydowanie lepsze niz u nas. becikowe to zeczywiscie niezbyt udany pomysl politykow, teraz tylko czekac na nastepne, przedluzenie urlopow maciezynskich, zabezpieczenia miejsca pracy kobiet, co najmniej jabysmy mieli jak za czasow PRLu wiecej miejsc pracy niz chetnych do jej podjecia.
  • 2006-05-30 09:09 | aaaa

    komentarz

    będzie praca i godziwe zarobki!!! to problem sam się rozwiąże
  • 2006-06-18 13:08 | Irena

    A ja sie im nie dziwię..

    Gdybym dzisiaj miała te dwadzieścia kilka lat - jak trzydzieści lat temu, to bym również nie zdecydowała się na dzieci. Wcale się wspólczesnym kobietom nie dziwię. Rzeczywiście - brak jest dobrych, odpowiedzialnych mężczyzn. Większość z nich pozostaje bardzo długo w wieku dorastania, nie radzą sbie z własnymi problemami, są zawistni i zazdrośni o kwalifikacje i umiejętności żony - a co mówić o p tym, żeby byli dobrymi, odpowiedzialnymi ojcami. Poza tym posiadanie dzieci to udręka do końca życia, bo to najpierw nie słucha rodziców - kto by tam wapniaków słuchał, a potem, kiedy się okaże, że racji nie mieli, i tak winą obarczą rodziców. Wnuki tez kochają dziadków tylko wtedy, kiedy sypną kasą. Więc może los singli wcale nie jest zły? Jesli bowiem na starość nie będzie się nimi komu zająć, decyzja o spędzeniu reszty zycia w domu starców będzie taka oczywista. Jeśli zaś trafiają tam staruszkowie, którzy wychowali gromadkę dzieci i wnucząt, dezyzja taka jest z pewnością bardzo bolesna.
  • 2006-07-20 10:10 | yusta

    wiem, czemu JA nie chcę rodzić

     Wiem czemu JA nie chcę rodzić. Bo mnie na to nie stac. Antykoncepcja to około 60 zł miesięcznie (wizyta u lekarza raz na 3 miesiące i tabletki). Na dziecko potrzeba znacznie, znacznie więcej. To rodziców obarcza się odpowiedzialnością za wszystko czego dziecku brakuje. A jak to wszystko, co zgodnie z najnowszymi modami jest dziecku potrzebne, zapewnić za pensję nieprzekraczającą 2000? Idźcie do sklepu z drobiazgami dla dzieci:obejrzyjcie te wypasione wózki za 1000 zł, pieluchy po 50 zł za paczkę... Potem przedszkole -300 zł miesięcznie.. ubranka, przeciery Gerbera, Bobofruty... Itd. itd. koszty rosną, a płaca niekoniecznie. Zwyczajnie: na dziecko hodowane wg dzisiejszych standardów witaminowo-owocowo-luksusowych mnie, nas, nie stać...
  • 2006-07-21 21:32 | danuta

    bo nie jesteśmy krowami rozpłodowymi

    i nie bedziemy pod dyktando nabijać średniej krajowej.Może politycy wezmą się za rodzenie dzieci?.Dlaczego rodziny zastępcze (najczęściej dziadkowie)na dzieci dostają kupę szmalu a my marne 43 zł rodzinnego?Nasze dzieci nie potrzebują nic więcej tylko litr mleka dziennie?Dzieci to skarb i każdy decyduje ile chce mieć tych skarbów.