Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prezydent (się) tłumaczy

(3)
2006-05-12 14:36 | Polityka.pl
  • 2006-05-12 13:39 | jot58ka

    Brak jakości.

    Pan Lech Kaczyński jest tylko echem swojego brata. W przypadku obu panów to co mówią jest nieistotne, to tylko (w zależności od potrzeby) sztafaż lub zasłona dymna. Nie interesują mnie ocieplone wizerunki i uśmiechy, podobnie jak horoskopy czy wróżenie z fusów. Chcę wreszcie pożyć w normalnym , nudnym, przewidywalnym kraju.
  • 2006-05-12 14:36 | vox_populi

    Nowa jakosc?

    Na zakonczenie expose Lech Kaczynski sie usmiechnal. I to nalezy uznac za nowa jakosc, pomijajac oczywiscie wystapienia w czasie kampanii prezydenckiej. Takim usmiechem i pogodnym sposobem bycia moze wiele zdzialac, bo polityka polityka, ale sposob bycia w kazdej sytuacji bardzo sie liczy. Tym bardziej, ze Polacy glosujac kieruja sie bardziej emocjami i sympatia/antypatia do pszczegolnych politykow niz znajomoscia programow.