Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co zrobić, żeby Polacy mieli pracę

(3)
2006-05-14 03:05 | Polityka.pl
  • 2006-05-14 03:05 | Monika

    a ja pracuje w fabryce...

    ..wypełnionej robotnikami,za granicą, 39 godzin tygodniowo i dostaje %u20AC450 na rękę! Skończyłam studia w Polsce i jak wielu innych Polaków wyjechałam, bo mój kraj nie daje mi szans na prace, ktora zapewniłaby "normalne" życie tzn. chociaż własne m2, wyjscia do dobrej restauracji czy wczasy np. w Szkocji raz w roku. A po 2 latach pracy za granicą stać mnie na wszystko (w Polsce dorabialabym sie z 20 lat). Czy wrocę? Bardzo bym chciała, ale boje się o swoją przyszłość. Zwłaszcza teraz kiedy widzę,że mój kraj zmienił sie w "folwark zwierzecy",gdzie niektóre zwierzęta sa równiejsze od innych.
  • 2006-05-16 05:13 | Marecki

    Oczywiscie ze pracy nei zabraknie

    O ewolucji z ekonomii produkcji do ekonomii uslug pisal juz Alvin Toffler w wydanej w 1983 "Trzeciej Fali" - i jak na razie wszystko idzie w tym kierunku.""Dziwi mnie, ze ktokolwiek jeszcze bierze Rifkina na powaznie.