Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Hańba polskiej medycyny

(8)
2006-05-17 17:53 | Polityka.pl
  • 2006-05-17 17:53 | ale co one chce od naszych doktorow?

    strach z ninm polemizować...

    "Zadziorny facet - strach z nim polemizowac, oponentów włóczy po sądach;"http;//caselaw.lp.findlaw.com/cgi-bin/getcase.pl?court=dc&navby=case&no=977163a""Natomiast co do "hańby" to róznie dobrze można powiedzieć że odsetek zgodów noworodków jest "hańbą amerykańskiego położnictwa". "Ważmy słowa.
  • 2006-05-18 09:04 | Pawe Walewski

    Hańba polskiej medycyny

    Pan profesor chyba dawno nie by w Polsce. Jego opinie są obrażliwe dla polskich ginekologów.
  • 2006-05-20 20:55 | mo

    warto uslyszec "przeciw"

    ...albo raczej sprzeciw, o ile jakis autorytet z polskich ginekologow bedzie mial cos konkretnego do powiedzenia. A na to licze, wiec moze "Polityka" zapyta na swych lamach kogos, kto moglby cos odpowiedziec na zarzuty z powyzszego zatrwazajacego artykulu. Troche dziwnie sie czuje, gdy p.Ostrzenski formuluje takie UOGOLNIENIA, bo moje doswiadczenie przynioslo mi i zly, ale i bardzo dobry obraz tego, jak w Polsce leczy sie kobiety ginekologicznie. jest wiec krzywdzace takie wrzucenie wszystkich specjalistow z tej dziedziny do jednego worka. Poza tym obawiam sie, ze (rowniez) przez Pana Profesora przemawia wlasciwa Polonii amerykanskiej (i innej) niechec do ojczystego kraju, ktora przeslania tym milym ludziom podstawowa zasade, ze odpowiedzialnosc ponosi za kazdym razem pojedynczy czlowiek, a nie jakies "srodowisko", jakas "spolecznosc" mniej lub bardziej nieokreslona. Sadze, ze w Polsce nie brak lekarzy, ktorych obchodzi to, co robia, i ktorych ambicja jest roziwjanie swojej wiedzy. "Inna rzecz jeszcze; szkoda ze Pan Profesor nie przyjedzie tu, do Polski, leczyc. Z pewnoscia liczylabym sie wtedy z jego zdaniem oraz bylabym rada, ze zasilil te grupe ambitnych i rzetelnych, ktora - mam nadzieje - nie jest taka znow mala.. "Mam nadzieje rowniez na to, iz na lamach "Polityki" potoczy sie jakas rozsadna dyskusja, polemika?.., jak to juz czasem bywalo w kilku drazliwych kwestiach.
  • 2006-05-21 14:00 | Czytelniczka

    To prawda

    Właśnie przed tygodniem dowiedzieliśmy się, że babcia ma raka wielkości 6x3 cm mimo że od roku była pod opieką ginekologów,z powodu krwawienia, robiono jej badania i nic. Dopiero po operacji wszystko wyszło na jaw. Czytelniczka
  • 2006-05-22 14:56 | irena

    komentarz

    chcialam poinformowas ze corka tego pana studiowala medycyne w Polsce, ciekawe dlaczego, jezeli tak zle tutaj ucza?
  • 2006-05-23 11:06 | maly

    zero organizacji

    Polska opieka zdrowotna cierpi na radosna improwizacje polaczona z brakiem jekiejkolwiek organizacji."Od zawsze szpitale nie leczyly tego co potrzebuje spoleczenstwo, tylko to co umieli wplywowi ordynatorzy."Kupowali sobie sprzet na zarobek, w miescie A sprzet B, w miescie C sprzet D, zero synchronizacji i strategii."Tzw. reforma poprawila tyle, ze nikt nic nie kupuje, tylko pracuje sila rozpedu."Konkurowanie miedzy szpitalami, a nie duzymi trustami czy ubezpieczalniami to glupota."Pozwala tylko oszczedzic kase, sprawdza sie, jak trzeba dac syrop lub zoperowac wyrostek, kompletnie nie sprawdza sie w organizowaniu opieki dla spoleczenstwa - wprowadzaniu rozleglych programow, standartow, procedur.."Opisywanie jakis przypadeczkow to nieporozumienie - halas medialny i bicie piany."Z tego nie wynika nic tak jak z konkurencji szpitali i dzialnosci NFZ."A Pan Profesor konczyl studia w Stanach, czy najpierw pofunkcjonowal sobie wpasowany w system w Polsce - zrob co umiesz i zarob?
  • 2006-05-23 11:15 | maly

    watpliwosci

    Jeszcze jedno."Podtytul"%A8o systemie opieki nad zdrowiem kobiet w Polsce%A8"sugeruje, ze bedzie o systemie opieki zdrowotnej,"a jest tylko o detalicznych zdarzeniach."To niczego nie naswietla, tylko rozmydla temat.""Aha "nie ma srodowiska lekarskiego, to mit, lekarze nie spotykaja sie w lozach masonskich, zeby ustalic co ukryc, a co nie. Laczy ich tylko wykonywanie tego samego zawodu, czesciej konkuruja niz wspolpracuja.