Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O la bloga!

(5)
2006-05-22 10:45 | Polityka.pl
  • 2006-05-17 22:11 | ja

    no i

    a co autor miał na myśli? jakaś puenta? ;d
  • 2006-05-19 18:35 | Frin

    jedna z milionów

    Jestem jedną z milionów. Prowadzę bloga od kilku lat. Kilka razy zmieniałam jego nazwę, raz nawet skasowałam. Wszystko. Ale nie umiałam bez tego...nałogu? Bo chyba staje się to formoą uzależnienia. Prawie co dzień siadam i piszę notkę. Czasem o czymś istotnym, czasem o niczym. Albo raczej o czymś istotnym tylko dla mnie. Bo w blogach widać tylko mikrokosmos. Mikrokosmos danej osoby, jej świata. Nawet jeśli opisuję wydarzenia ogólnokrajowe, jak wybory, czy globalne,jak śmierć Papieża. Robię to zawsze i wyłącznie ze swojej perspektywy, piszę tylko o tym, co mnie i tylko mnie poruszyło w jakiś sposób. Nawet jeśli to samo poruszyło milion innych osób. Za to właśnie kocham blogi, blogowanie. Uwielbiam poznawać te mikrokosmosy innych ludzi. To trochę takie podglądadztwo... być może. Ale przecież za przyzwoleniem. Co więcej, z możliwością wypowiedzenia swojego zdania! Przecież jest opcja komentarzy. Tego nie da "zwykły" pamiętnik. "Dzięki blogom poznałałam wielu fantastycznych ludzi. Z niektórymi się spotkałam, z innymi nie. jeden został nawet moim mężem..."Owszem, czasem kilka blogów zaczyna tworzyc kółko wzajemnej adoracji, tylko dla wtajemniczonych. Ale przecież zawsze jest te kilka milionów innych które można poczytać. To jakie scenariusze można znale%u017Ać wśród blogowych historii zawsydziłoby (a może zainspirowało?) niejednego scenarzystę. Bo chyba nie ma rzeczy ciekawszej niż życie?
  • 2006-05-22 10:45 | clee

    uwagi

    1. nie technokrati, a technorati - w raporcie pojawia sie ten blad dwa razy."2. nie wydaje mi sie, aby do konca uzasadnione bylo synonimiczne zastepowanie slowa blog slowem pamietnik."3. ani slowa o blogfm.blox.pl, czemu?!"4. ciesze sie, ze w ogole taki temat zostal podjety, ale wydaje mi sie, ze troche po macoszemu potraktowany jednak, ze zbyt duzym naciskiem na blogi nastolatek (A propos - w tekscie jest stwierdzenie, ze pisza glownie licealisci, studenci itd, a skoro zdecydowana czesc blogosfery to kobiety, nie wiem, czemu nic o tym nie ma, to moze warto byloby pisac np. licealistki, studentki?)."5. a co ze zwolnieniami z pracy z powodu bloga?"6. i tez nic o tym, ze spekuluje sie, ze blog salama paxa to sprytna mistyfikacja."7. mimo wszystko - dziekuje;)"piszaca doktorat o polskiej blogosferze.
  • 2007-01-24 12:27 | TomaszS

    niezwykła możliwość dzielenia się przemyśleniami

     Blog daje właśnie taką możliwość. Tylko jak sprawić aby inni dotarli wśród milionów innych na Twojego bloga i podzielili się opiniami?
    Mój komentarz zawieram na blogu pod tym samym tytułem, ulepszam, wprowadzam linki, dzielę się opiniami...