Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pustka klonów

(2)
2006-05-28 20:52 | Polityka.pl
  • 2006-05-28 20:52 | inside_dopster

    skąd się biorą klony

    czyli wystawa portetuje postawy i stan ducha pewnej określonej warstwy czy grupy "młodych" - z grubsza biorąc, członków klas średnich zachodu (a więc grupa całkiem poka%u017Ana, co prawda nie w polsce). ciekawe pytanie - jakie są społeczne uwarunkowania opisanych postaw. ""myslę, że dwa czynniki maja tu przynajmniej pewne znaczenie, zresztą dośc oczywiste.""z jednej strony materialny komfort powojenny, utrzymywany obecnie raczej siła rozpędu i dotyczący raczej generacji rodziców; plus kultura konsumpcyjna jako %u017Aródło, wzór i miernik aspiracji i osiągnięć - nacisk na sferę konsumpcji i rozrywki, kolekcjonowanie gadżetów i relacje towarzyskie jako główne, a często jedyne, pole aktywności. podobny syndrom opisał już w 1948 riesman w "samotnym tłumie", wówczas w odniesieniu do młodzieży wielkich miast usa; w nastepnych dekadach ten styl zycia upowszechnił się na zachodzie, a teraz chyba występuje też wśród lepiej sytuowanych (albo tylko - wykształconych) młodych w dużych miastach polski. ""z drugiej - specyficzna rzeczywistość już współczesnego kapitalizmu - a więc zmierzch stabilnego zatrudnienia, coraz więcej "trash jobs", pracy czasowej bez ochrony socjalnej itp. - jak i po co w takiej sytuacji mysleć o "zabezpieczeniu przyszłości"? mamy tu pewnie do czynienia z lud%u017Ami, którzy na karierę się nie załapali i im to raczej nie grozi - przynajmniej w tym sensie, w jakim "karierę" definiowali i mogli realizować ich rodzice.""to wszystko w pewnym stopniu może tłumaczyć kompletną nieobecność motywu pracy czy kariery zawodowej - jako samoistnej wartości czy choćby drogi do "zabezpieczenia na przyszłość". ""ale oczywiście, to jeszcze nie wyjaśnia, dlaczego w l. 60 mieliśmy kontrkulturę, a teraz nie. kompromitacja socjalizmu, postępy kultury konsumpcyjnej - to wszystko pewnie ma znaczenie. ""jeszcze jedna rzecz ciekawa - autor pisze, że wbrew opiniom socjologów zamiast wielości i różnorodności najwyra%u017Aniej mamy w postawach młodych ludzi dziwną unifikację. ale tu nie ma sprzeczności - przecież cały ogromny i lukratywny "identity market" oferuje dzisiaj wszystkim multum możliwych tożsamości = tyle, że wszystkie one sa równie plastikowe. to pewnie dlatego portretowani ludzie wydaja się jak spod sztancy - chociaż sa zapewne przekonani o swej wyjątkowości (oczywiście - w granicach towarzyskiego rozsądku) i nie identyfikują się z żadną szerszą zbiorowością. ""ja bym tego portretu nie lekceważył, bo coś mi się widzi, że w polsce będzie on coraz bardziej aktualny - niezaleznie od tego, czy PKB będzie rósł o 5., czy tylko 2 proc. rocznie."