Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna szkolna

(12)
2006-05-31 17:38 | Polityka.pl
  • 2006-05-31 17:38 | W.Zielicz

    Szkoły dla normalnych dzieci, a nie dla dewiantów!

    Ch ętnie bym się dowiedział od tych przemadrzałych "fachowców" od szkolnej agresji;"1.W imię czego normalne dzieci i młodzież mają znosić agresję ze strony skrajnie(!)odchylonych od normy psychicznej i społecznej kolegów?Dlaczego ich prawa są mniej ważne od praw dewiantów? "2.Wielu agresorów wymaga po prostu intensywnej indywidualnej(!) terapii i resocjalizacji prowadzonej poza szkołą przez wyspecjalizowanych fachowców i i też bez gwarancji powodzenia! "Nie zapewni jej nauczyciel w przerwie pomiędzy polskim i matematyką ani pogadanki umoralniające dyrektora!Dlaczego obrońcy praw dewianta nie chcą tego uznać?"Szkoła to nie miejsce psychoterapii i resocjalizacji!!!"3.Dlaczego "prawa ucznia" to głównie prawa dewianta do znęcania się nad kolegami?
  • 2006-06-01 12:51 | olecze

    Polityka

    Najlepsza gazeta na polskim rynku!!! Oby tak dalej!!!
  • 2006-06-01 15:08 | Dzika

    nareszczcie ktoś napisał normalnie

    O szkole, że winni agresji sa NIE TYLKO NAUCZYCIELE, ale również ich rodzice i dzieci. Zawsze w kontekście szkoły i jakis dziwnych rzeczy tam się dziejących- obwiniano nauczycieli przede wszystkim; założony kubeł na głowę- winny nauczyciel, zeszła lawina i zginęli uczniowie- szkoda że nie zginął nauczyciel- a jak zginie, to wtedy jest "normalnie". Zawsze potrzebny w każdym osądzie jest obiektywizm i umiar, a nie huzia na Józia. Widać, że współtwórcami artykułu byli nauczyciele, a nie jacyś wyalienowani dziennikarze- którzy nie wiedzą co pisać, więc pisza jednostronnie i %u017Ale, dla nich wszystko jest proste- a niestety tak w życiu nie jest.
  • 2006-06-02 10:45 | marzena

    gdzies musi sie rodzić ta agresja

    w mojej szkole nie ma skrajnych przypadkoow, ale to jest podstawoowka, ale ilekroć mam problem z dzieckiem jako wychowawca, tylekroć okazuje sie że rodzic albo nie zjawia sie wezwanie albo moowi wprost ze sobie w domu nie radzi z dzieckiem, wiec pytam jak nauczyciel majac do dyspozycji kilka godzin w tygodniu zmieni nastawienie tegoz dziecka do świata do rodziców do rówiesników. Uważam ze rodzice powinni bardziej przykładać sie do swoich obowiazkoow i współpracować z nauczycielami."Te kilka scenariuszy to nie rozwiązanie. Trzeba sie tymi dziecmi najzwyczajniej zajać, słuchać i rozmawiać"pozdrawiam wszystkich nauczycieli
  • 2006-06-03 17:41 | dr Marek Czarniawski

    płytki artykuł

    23 czerwca po sześciu latach pracy rozstanę się z gimnazjum. Agresja w szkole nie jest odzwierciedleniem obecnej, ale zwiastunem przyszłej kondycji społeczeństwa. Nic dziwnego, wzorując się na Niemczech, autorzy tzw. reformy szkolnictwa stworzyli kindersztuby, które stały się rewią korytarzowej mody, towarzyskim klubem wymiany plotek o idolach sportowych i muzycznych. Odsłanianie brzuchów i piercing stały się dla wielu nastolatków ideologią. Łatwy sukces można odnieść szybko, jeśli jest się licealistką, ma się niezłe ciało i zwróci się uwagę fotoreportera, albo speca na castingu. Wzorce kształtuje płytka telewizja, nastolatków i emerytów objął wspólny szał - moda na sukces. Czy ktoś widział serial gdzie dzieci siedzą grzecznie w ławkach i czytają książeczki? Jeśli nawet autorka była ostatnimi czasy w szkole, to co mogła tam zobaczyć? Ona swoja wiedzę o szkole czerpie też z telewizji, z programów o charakterze interwencyjno-sensacyjnym. Niestety mamy do czynienia z selekcją negatywną, która objęła cały system. Wysiłek włożony w naukę, w podwyższanie kwalifikacji, nie daje efektów. Dzieci to doskonale widzą. Łatwiej odnieść sukces chamstwem, łapówką i koneksją. Tak będzie nadal, gdyż o życiu szkolnym decydują urzędnicy. Nauczyciele nie mają głosu. Urzędnicy gardzą wiedzą i lud%u017Ami nauki."Dlatego odchodzę.
  • 2006-06-04 15:48 | Ewa Winnicka

    wojna szkolna

    wielkie brawa dla kończącej artykuł, relacji młodej nauczycielki.To naprawde recepta na zwalczanie agresji w szkole.Działaj tak młoda koleżanko!
  • 2006-06-05 10:29 | iwka

    Heh

    Agresja rodzi si%EA od rodziców i wrednych nauczycieli;) My by%B6my byli DOBRZy gdyby nie ich Wredno%B6%E6;);)
  • 2006-06-06 11:39 | belfer

    Usprawiedliwianie sprawców agresji to jej źródło!

    Człowiek ma wolną wolę, jedni, nawet najbiedniejsi i pochodzacy z najgorszych środowisk,są uczciwi i porzadni.Inni, często z najlepszych warunków, wręcz przeciwnie.Tymczasem każdy akt agresji wywołuje lawinę pseudo psychospołecznych teoryjek jaki to sprawca jest biedny i jak mu trzeba współczuć, a wszelka porzadna kara czy eliminacja z grona jego ofiar jest omalże zbrodnią.Sprawców aktów agresji(zwółaszcza drastycznych!) trzeba po prostu z normalnych szkół eliminować i leczyć czy resocjalizować! I tyle!!!
  • 2006-06-06 19:49 | Dominika

    Okiem absolwenta

    Przemoc w szkolach oraz zachowanie uczniow jest jedynie wina rodzicow i wychowania w domach rodzinnych. Nie wysysam tego z palca poprostu znam to ze swojego zycia. W tym roku ukonczylam licemu. Mam zamiar studiowac. W calej swojej dotychczasowej edukacji zetknelam sie prawie ze wszystkimi subkulturami i ludzkimi zachowaniami. Poczawszy od narkomanow przez satanistow, hip-hopowcow skonczywszy na ludziach ktrorzy wybrali sie do zakonu. Rodzice nie poswiecaja wystarczajaco duzo czasu swoim dzieciom. Wysylajac je do szkoly uwazaja, ze to wlasnie nauczyciele, szkola i srodowisko, czyli rowiesnicy maja najwiekszy wplyw na ich wychowanie i ich wychowaja bez ich wiedzy. Gdy dziecko dostaje zle oceny z latwoscia moze przyjsc do domu i powiedziec, ze nauczyciel sie uwziol. Wtedy to rodzic uwaza nauczyciela za niepowodzenia dziecka w szkole. To samo dzieje sie gdy zachowanie dziecka jest nieodpowiednie. Rodzice zwracaja sie do nauczycieli. Taki sam problem mialam w gimnazjum i moi rodzice zachowywali sie zupelnie tak samo. Wina miala lezec po stronie szkoly i nauczyciela. Dlatego to nie szkola jest winna, moze w niektorych przypadkach owszem, bardzo czesto srodowisko z jakim uczniowie maja stycznosc ale nie zapominajmy ze dziecko pierwsze zchowania, reguly wynosi z domu. W liceum moze to byc wina po czesci rowniez i systemu edukacji. Ambitni uczniowie maja problemy z nawalem zajec, przedmiotow, przygotowania do matury. Jest to tylko 3 lata w ciagu ktorych uczymy sie wszystkich przedmiotow czasami nam zbytecznych. Zwlaszcza gdy nauczyciel uwaza swoj przemiot za najwazniejszy uczen moze miec problemy lub poprostu nie wyrabiac nerwowo gdyz brakuje nawet czasu na sen(przygotowujac sie do lekcji, odrabiajac zadania kladziemy sie ok. 3-4 rano a o godz.7.10 rozpoczynaja sie lekcje)
  • 2006-06-07 09:30 | S.Wandycz

    Polska szkola

    Stan kryzysu w polskim szkolnictwie jest podobny do kanadyjskiego idziemy w kierunku ktory tutaj w Kanadzie doprowadzil do stalej obecnosci policji w szkolach srednich,stworzyl stan ciaglej podejrzlwosci wobec nauczycieli
  • 2007-07-23 23:26 | ewa wiktorowska

    przypadkowi nauczyciele, nieudolni

    Polska szkola to:przypadkowi ludzie, którzy z braku innych zajęć w życiu ida uczyćnauczyciele, którzy nie zostali podczas swojej edukacji zawodowej odpowiednio wyposażeni w odpowiednie narzędzia do komunikacji z uczniem,zaniedbane wychowawczo dzieci, które agresyjnymi aktami desperacji krzyczą o zainteresowanie i odrobinę ciepłych uczućniewydolni rządzącyPrzykre obserwować to od środka i tak mało móc zrobić.Chciałabym zająć się uczniami, a muszę składać papiery do awansu, bo Dyrektor wymaga wykwalifikowanej kadry.To prawda nauczyciele znieczulili sie, bo każdy im może napluć w twarz (gimn) rodzic, dyrektor, uczeń.A jakoś trzeba żyć.