Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rusza VI edycja programu

(40)
Poznaj Laureatów tegorocznej edycji! 
  • 2006-07-01 14:16 | p. Ditt

    Re: prespektywy młodych

    konkurs godny jest pochwaly i sensowny.

    Po laureatach widac jednak, ze procedury przyznawania nagrody nie sa doskonale z kilku powodow:
    - nie ma zakazu oceniania kandydata przez profesora z tej samej uczelni (a tym bardziej katedry) co prowadzi do patologii,
    - nie ma zasady oceniania kandydata przez dobranego specjalnie fachowca scisle z danej dziedziny (w zwiazku z czym wielu kandydatow z marszu nie pasuje do konkursu, bo oceniajacy ich preferuja inne metodologie, paradygmaty, albo zwyczajnie nie znaja sie, mimo dobrych checi, na specyfice danych badan - zespol jurorow jest staly, zamiast dobierany do kandydatow),
    - nie sa jasne kryteria oceny naukowej (publikacje zagraniczne? krajowe? badania? projekt?) i materialnej (czy srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz przyzwoicie usytuowany geniusz?), a tym bardziej kryteria wiekowe (w tej samej puli sa magistranci i doktorzy habilitowani - czy naprawde mozna porownywac ich dorobek?).

    Dodatkowo sito oceny przedlozonych dokumentow jest dziurawe, dzieki czemu nagrode "Zostancie z nami" mogl dostac naukowiec przebywajacy od 2 lat (w momencie dostania nagrody) na studiach doktoranckich na MIT :D

    Poza powyzszymi uwagami konkurs jest jednak bardzo fajny, a niezaleznie od krytyki warto zauwazyc, ze lepszy rydz, niz nic.
  • 2006-09-13 05:20 | Pawel

    srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz

    Droga(i) Ditt,

    pytanie zasadne. Odpowiadam z calym przekonaniem: srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz przyzwoicie sytuowany geniusz.
    Redakcja jak i eksperci zapominaja, ze mozna w ciagu kilku minut sciagnac liste publikacje laureatow. Wystarczy pojsc do przyzwoitej biblioteki uniwersyteckiej i... i okaze sie, ze nie ma co sie ludzic: aby dostac stypendium lepiej jest byc srednio zdolnym BIEDAKIEM. Smutne ale wpisuje sie w ducha Polityki.

    :(


    > konkurs godny jest pochwaly i sensowny.
    >
    > Po laureatach widac jednak, ze procedury przyznawania nagrody nie sa doskonale z kilku powodow:
    > - nie ma zakazu oceniania kandydata przez profesora z tej samej uczelni (a tym bardziej katedry) co prowadzi do patologii,
    > - nie ma zasady oceniania kandydata przez dobranego specjalnie fachowca scisle z danej dziedziny (w zwiazku z czym wielu kandydatow z marszu nie pasuje do konkursu, bo oceniajacy ich preferuja inne metodologie, paradygmaty, albo zwyczajnie nie znaja sie, mimo dobrych checi, na specyfice danych badan - zespol jurorow jest staly, zamiast dobierany do kandydatow),
    > - nie sa jasne kryteria oceny naukowej (publikacje zagraniczne? krajowe? badania? projekt?) i materialnej (czy srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz przyzwoicie usytuowany geniusz?), a tym bardziej kryteria wiekowe (w tej samej puli sa magistranci i doktorzy habilitowani - czy naprawde mozna porownywac ich dorobek?).
    >
    > Dodatkowo sito oceny przedlozonych dokumentow jest dziurawe, dzieki czemu nagrode "Zostancie z nami" mogl dostac naukowiec przebywajacy od 2 lat (w momencie dostania nagrody) na studiach doktoranckich na MIT :D
    >
    > Poza powyzszymi uwagami konkurs jest jednak bardzo fajny, a niezaleznie od krytyki warto zauwazyc, ze lepszy rydz, niz nic.  
  • 2006-09-23 12:50 | p. Ditt

    Re: srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz

    hehe, fakt.

    niezłe jest też to, że red. Władyka przestał być wymieniany oficjalnie jako recenzent z prawa (po złośliwych komentarzach na temat omnibusowatości skądinąd mądrego profesora, który jednak trzech tak szerokich kategorii w naukowy sposób ocenić nie może - w mojej osobistej ocenie nawet jedna to za szeroko w naukach społecznych, jeżeli jest kolizja paradygmatów chociażby; 3 kategorie to już było kompletnie niepoważne). Zabawne jest jednak, że żaden ekspert od prawa nie przybył do jury - wnioski można wyciągnąć samodzielnie :D




    > pytanie zasadne. Odpowiadam z calym przekonaniem: srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz przyzwoicie sytuowany geniusz.
    > Redakcja jak i eksperci zapominaja, ze mozna w ciagu kilku minut sciagnac liste publikacje laureatow. Wystarczy pojsc do przyzwoitej biblioteki uniwersyteckiej i... i okaze sie, ze nie ma co sie ludzic: aby dostac stypendium lepiej jest byc srednio zdolnym BIEDAKIEM. Smutne ale wpisuje sie w ducha Polityki.
    >
    > :(
    >
    >
    > > konkurs godny jest pochwaly i sensowny.
    > >
    > > Po laureatach widac jednak, ze procedury przyznawania nagrody nie sa doskonale z kilku powodow:
    > > - nie ma zakazu oceniania kandydata przez profesora z tej samej uczelni (a tym bardziej katedry) co prowadzi do patologii,
    > > - nie ma zasady oceniania kandydata przez dobranego specjalnie fachowca scisle z danej dziedziny (w zwiazku z czym wielu kandydatow z marszu nie pasuje do konkursu, bo oceniajacy ich preferuja inne metodologie, paradygmaty, albo zwyczajnie nie znaja sie, mimo dobrych checi, na specyfice danych badan - zespol jurorow jest staly, zamiast dobierany do kandydatow),
    > > - nie sa jasne kryteria oceny naukowej (publikacje zagraniczne? krajowe? badania? projekt?) i materialnej (czy srednio zdolny biedak ma lepsze szanse niz przyzwoicie usytuowany geniusz?), a tym bardziej kryteria wiekowe (w tej samej puli sa magistranci i doktorzy habilitowani - czy naprawde mozna porownywac ich dorobek?).
    > >
    > > Dodatkowo sito oceny przedlozonych dokumentow jest dziurawe, dzieki czemu nagrode "Zostancie z nami" mogl dostac naukowiec przebywajacy od 2 lat (w momencie dostania nagrody) na studiach doktoranckich na MIT :D
    > >
    > > Poza powyzszymi uwagami konkurs jest jednak bardzo fajny, a niezaleznie od krytyki warto zauwazyc, ze lepszy rydz, niz nic.
  • 2006-09-29 15:05 | Pawel

    Re: I znowu trzeba próbowac za rok :-(


    Eco... moze klub zalozymy?
    Mam podobne odczucia... i juz naprawde nie wiem co moglbym poprawic w swoim CV... Chyba moge jedynie pogorszyc swoj stan materialny. Tylko co na to moja Corka powie?

    POzostaje przeslac redakcji sredeczne pozdrowienia z Wiwlekij Brytanii z dopiskiem: "Nie zostane z wami".

    A piwo wypije ale juz nie polskie. Dzieki!


    > Kto wyslal aplikacje na konkurs i nikt sie z nim nie skontaktowal z Polityki to nie ma juz co liczyc na nagrode. Ci co dostali juz wiedza. Szoda wydawac 5 zeta na gazete, lepiej wypic piwo (lub dwa) na otarcie lez i pracowac na publikacje. Poza tym lepiej skladac do FNP tam procedura jest sprawiedliwa i klarowana ! Nikt tam nie przyznaje humanistom bez dorobku. Lub osobom z tej samej katedry. Nauki techniczne, biologiczne i chemiczne nie sa rowniez tam olewane jak tutaj. A o jakosci nagrod swiadcza osiagniecia laureatow, z ktorych poza kilkoma osobami ( Podrawiam,
    > ECO
    >
    > Ps. Mimo to ja bede jeszcze probowal. Moge skladac kilka razy, tak tylko zeby sie przekonac jakie sa tutaj "jaja".
     
  • 2006-09-30 02:59 | Edo

    Re: I znowu trzeba próbowac za rok :-(

    Masz chyba racje; takze mam nienajwyzsze opnie o niektorych sposrod tych, co juz dostali. Sklad jury jest niejasny - po pierwsze, czemu sama Warszawa? Po drugie: czemu w niektorych dziedzinach profesorowie, w innych dziennikarze P? Ale nie skarzmy sie - dobrze, ze taka akcja jest, bo chociaz zwraca uwage na pewien problem. Szkoda,, ze zniknelo dawne forum - tam byly ciekawe wypowiedzi. Takze nie przejmujmy sie: robmy swoje! Jesli jest kapka goryczy - minie, gdy zacznie sie rok akademicki!
  • 2006-10-01 21:33 | Pawel

    Re: I znowu trzeba próbowac za rok :-(

    Eco,
    zycze powodzenia. Gasze swiatlo i wyjezdzam. Ta cala akcja to nie stypendium ale zapomoga.


    > Kto wyslal aplikacje na konkurs i nikt sie z nim nie skontaktowal z Polityki to nie ma juz co liczyc na nagrode. Ci co dostali juz wiedza. Szoda wydawac 5 zeta na gazete, lepiej wypic piwo (lub dwa) na otarcie lez i pracowac na publikacje. Poza tym lepiej skladac do FNP tam procedura jest sprawiedliwa i klarowana ! Nikt tam nie przyznaje humanistom bez dorobku. Lub osobom z tej samej katedry. Nauki techniczne, biologiczne i chemiczne nie sa rowniez tam olewane jak tutaj. A o jakosci nagrod swiadcza osiagniecia laureatow, z ktorych poza kilkoma osobami ( Podrawiam,
    > ECO
    >
    > Ps. Mimo to ja bede jeszcze probowal. Moge skladac kilka razy, tak tylko zeby sie przekonac jakie sa tutaj "jaja".
     
  • 2006-10-02 14:27 | TYGRYSICA

    JAK TO WŁAŚCIWIE JEST???

    A skąd wiesz, że Ci, którzy zostali wybrani już wiedzą??? Czy Polityka już zdążyła skontaktować się z tegorocznymi lauratami? Jak to w zasadzie się odbywa (mam na myśli informowanie przez Redakcję Polityki wybranych stypendystów)?
  • 2006-10-03 10:31 | eco666

    Re: JAK TO WŁAŚCIWIE JEST???

    O szczegoly zapytaj sie kogos kto juz dostal stypendium. Logiczne jest, ze jak w numerze sa zdjecia to musza sie skontaktowac z laureatami wczesniej i na pewno nie 1 czy 2 dni ale przynajmniej tydzien wczesniej. Wiec jak sie nikt z Toba nie skontaktowal to nic z tego. Szkoda tylko, ze Polityka namawia tych "biednych naukowcow" do kupowania "Polityki :-(", jak juz dobrze wiedza kto dostal.
  • 2006-10-03 16:44 | TYGRYSICA

    Re: JAK TO WŁAŚCIWIE JEST???

    Chętnie zapytałabym o szczegóły, ale nikogo z poprzednich laureatów nie znam:-/. Nie wiedziałam też, że lista laureatów będzie opublikowana w Polityce z ich zdjęciami już pierwszego dnia. Myślałam, że skoro Komisja zbiera się na ostatnim posiedzeniu 30 września, to w pierwszym tygodniu października ma niejako czas na poinformowanie tych "wybranych"....ale widocznie mój tok myślenia jest błędny:-(, albo staram się łudzić do końca;-(. Jeśli to, co mówisz jest prawdą i Ci, którzy zostali stypendystami w tym roku już wiedzą - gratuluję im w myśl zasady, że WYGRAŁ LEPSZY.
    A ja....no cóż.... jak zwykle będę liczyć na pracę własnych rąk i hojność narzeczonego.
  • 2006-10-03 17:09 | eco

    Re: JAK TO WŁAŚCIWIE JEST???

    Komisja zbiera sie do 30.09 (a nie 30.09) robi to duza roznice. Najbardziej przykre w tej nagrodzie jest to, ze nie wygrywaja tutaj najlepsi :-( Oni stanowia jedynie 10% z calej tej grupy.
  • 2006-10-04 19:52 | Pawel

    Re: JAK TO WŁAŚCIWIE JEST???

    Wlasnie dlatego proponuje nazwac "nagrode" zapomoga. Z calym szacunkiem dla tych, ktorzy konkurs wygrywaja - to juz drugi raz kiedy drukuje dorobek laureatow (tak, tak to mozna latwo sprawdzic!) i ogarnia mnie zlosc... Nie rozumiem... po prostu nie rozumiem.

    Komisja bierze pod uwage plany naukowe. Tyle, ze jak to oceniac? Papier przyjmie wszystko, choc nie wszystko jest do zrobienia.

    Komisja bierze pod uwage status materialny. I tu przychodzi mi na mysl, ze najlepiej pojsc zagrac w pokera albo w ruletke. Wygrasz - super! przegrasz - nic nie masz wiec Polityka przyzna Tobie stypendium. Ale czy o to wlasnie chodzi?

    A przy okazji - dorobek naukowy ekspertow tez mozna sprawdzic. Jak to w Polsce: tytul naukowy i zajmowana pozycja robia kogos "ekspertem".

    To byl moj ostatni raz.
  • 2006-10-06 10:02 | Eco

    Tajemnica ???

    Czy juz wszyscy nagrodzeni wiedza o nagrodzie ???
    Jak juz wiesz to napisz !!!
  • 2006-10-06 11:41 | TYGRYSICA

    PODSUMOWANIE

    Chłopaki - dzięki Wam pozbyłam się już wszelkich złudzeń. Życzę WAM powodzenia. Nie, nie....nie w kwestii stypendium Polityki (bo to już chyba raczej nieosiągalne), ale w sferze naukowo-badawczej.
  • 2006-10-06 16:49 | p. Ditt

    Re: PODSUMOWANIE

    a mnie zastanawia tylko jedna rzecz - przecież redakcja musi czytać to forum. Niezależnie od tego, czy ocenia wypowiadających się jako nieudacznych frustratów, czy nie, czemu nie przyjmuje rzeczowych argumentów? merytorycznej krytyki procedur?

    bardzo mnie to dziwi...
  • 2006-10-06 16:49 | Tomasz

    Re: PODSUMOWANIE

    Tygrysica,
    jestem chłopakiem, czytam wypowiedzi na forum - słowem dziękuje za życzenia :)

    Ten sam oceniany przez Politykę dorobek pozwolił mi wygrać międzynarodowy konkurs na director's funded post-doc w Los Alamos. Parafrazując hasło stypendium: "Nie zostanę z wami".

    Pa,

    > Chłopaki - dzięki Wam pozbyłam się już wszelkich złudzeń. Życzę WAM powodzenia. Nie, nie....nie w kwestii stypendium Polityki (bo to już chyba raczej nieosiągalne), ale w sferze naukowo-badawczej.
  • 2006-10-06 20:07 | p. Ditt

    Re: humanizacja narodu

    przesadzasz. Co ma powiedzieć prawnik? albo antropolog? wszystkim się nie dogodzi przy takiej filozofii komisji. ja dodam, że są także fundamentalne kolizje paradygmatyczne w naukach społecznych - jurorzy dają równo ludziom o podobnych do ich podejściach.

    Ale dyskusja o tym, co można by łatwo poprawić, by procedura była bardziej naukowa, już była :)
  • 2006-10-07 01:59 | ja

    Nie ma co sie lamac

    Jak widze kto czasem dostaje nagrode to az mnie skreca. Nie powiem, czasem trafia sie ktos ciekawy. Mysle ze nie ma co sie lamac, tylko trzeba probowac do bolu (lub wyjazdu ;) ).

    Ja tam wyjezdzac na razie nie bede, a jak wyjade to i te 25tys. nie przeszkodzi. Od kolegi, kt. dostal te styp. ze 3 lata temu slyszalem, ze aby cos tu ugrac trzeba miec niezle plecy, ale nie wiem czy temu wierzyc...

    Moja rada - jak masz czas to skladaj co roku, jak nie to szkoda zachodu - stypendium FNP jest latwiej dostac (jasne zasady gry) i jest znacznie wieksze.

    Ciekawi, mnie ilu z nas ma znaczny dorobek naukowy (zwlaszcza publikacje "filadelfijskie")?
  • 2006-10-09 10:42 | Tomasz Borowski

    humanizacja narodu

     jeśli ja juz nie dostałem emeila to pewnie już nie dostanę, szkoda żę tyle jest różnorodnych dziedzin humanistycznych a przedmioty ścisłem sa pod psem, ja wiedziałem że nie dostanę bo widziałem skład komisji....... hehehehe. nauki ścisłe to podstawa rozwoju cywilizacji i rozwoju gospodarki itp. jaka polityka taka gospodarka hahahha, w stanach jest na odrwót i widać różnicę - amen
  • 2006-10-09 11:10 | eco666@poczta.fm

    Re: To żadna tajemnica !

    Oj chyba się Aldonko mylisz. Bo niby skad mieli zdjecia nagrodzonych ??? Od kilku lat w danym numerze umieszczane sa wyniki wraz ze zdjęciami i opis korzyści z nagrody (przedstawione w formie jakby już ją dostali).
    Zdjeć nie dołącza sie do wniosku o nagrode, jak równiez tekst odnosnie korzysci, tak wiec kontak z Redakcji musi przyjsc wczesniej. Przestan ludziom robic nadzieje Aldonko !!!

    > Bzdury tu wypisujesz Eco i ludzi straszysz. Oficjalną listę nagrodzonych Stypendiami Polityki zobaczymy dopiero w 41.wydaniu Polityki. Uzbrojcie się więc w cierpliwość, a 11 października zainwestujcie 5zł w gazetkę :-)
  • 2006-10-09 14:52 | Aldona

    Re: To żadna tajemnica !

    Eco! Oświadczam wszem i wobec, że co niestety ma rację:-( Zwracam Ci Honor. Nagrodzeni już wiedzą.
    5 zł zainwestuję w soczek i chusteczki, aby otrzeć swe łzy.
  • 2006-10-09 21:33 | perspektywy

    Re: prespektywy młodych

    > Stypendia Polityki to strzał w 10 , skoro kreatorzy nauki polskiej nie mają już co do zaoferowania. Dziennikarze winni wziąć sprawę w swe ręce. Niech zaczną sprawdzać co naprawę robią Ci którzy uważają się za kreatorów nauki polskiej. Najczęściej to jeżdżą na inną uczelnę, tam za sprawą nawet psychicznie ubezwłasnowolnonych asystentów i adiunktów " pod przymusem wytworzonym przez stare nawyki " prowadzą zajęcia. Wyręczają się nimi. Zamiast sami prowadzić zajęcia i egzaminy obarczają nimi swych podwładnych w myśl niepisanej zasady ; masz jelenia to go duś, jak ci fika to go puść". Wreszcie nadszedł czas by temy procederowi połozyć kres. Zacznijcie sprawdzac to dobiero pokaże się wierzchołek góry lodowej. NP. gość na wakacjach w czasie semestru, a asystenci na jego wykładach, albo ja jadę na narty a wy weżcie trochę zajęć. Albo brakuje pensum , bo w ciągu jednego dnia nie da się wyrobić całego tygodniowego pensum. No to troche trzeba wrzucić asystentowi, a rozliczyć na konto " spadochroniarza" . To są fakty. a kto je ujawni. Ujawnienie to natychmiastowe wyrzucenie z uczelni. Sa tacy co o tym wiedza tylko milczą. Uważam że dość tego milczenia. Albo milczymy i wyjeżdzamy za granicę, albo ujawniamy prawdę i porządkujemy Nasz Dom. Raz zrobione porzadki,ale nie tak pod "dywan", przyniosą trochę hałasu , ale uporzadkują sprawę. Jest co do roboty, dziennikarze. Nie bać się. Jak się boisz to nie rób. A jak robisz to sie nie bój. Młodzi asystenci i adiunkci na pasku " samodzielnych " nic nie zrobią bo to jest ich jedyne żródło utrzymania. Stad nagminy wyjazd ludzi młodych , mobilnych ufnych w swe możliwości. Tą wiarę i ufność sami "samodzielni " totalnie niszczą. Nic dziwnego że nie umieją już rozmawiac z otoczeniem. Star metody komunistyczne jeszcze w tym środowisku tkwią. Nadzieja jedynie w "biologii". Bo jak zmieniać na lepsze. Gorzka to prawda. Ale taka ona jest.
  • 2006-10-10 07:47 | eco666@poczta.fm

    Re: To żadna tajemnica !

    Co dostalas nagrode :-).

    > Eco! Oświadczam wszem i wobec, że co niestety ma rację:-( Zwracam Ci Honor. Nagrodzeni już wiedzą.
    > 5 zł zainwestuję w soczek i chusteczki, aby otrzeć swe łzy.
  • 2006-10-10 11:02 | Aldona

    DO ECO . . .

    Chyba żartujesz Eco. Nie dostałam stypendium :-(. Gdybym dostała, stać by mnie było na coś więcej niźli na sok i chusteczki:-/ Mam już dość stawania w tej "konkurencji i biegu do nikąd". Tym razem było do trzech razy sztuka. Więcej papierów nie wyślę z szacunku do samej siebie, ponieważ w przeciwnym wypadku, przy ewentualności czwartej dyskwalifikacji zwątpiłabym w samą siebie i pewnie bałabym się nawet już wejść na aulę wykładową, aby podzielić się moją wiedzą ze studentami, których prowadzę. Życie pokazało mi znowu, że w tym kraju obowiązuje zasada: "umiesz liczyć-licz na siebie". Trzymaj się Eco!.
  • 2006-10-10 11:32 | TYGRYSICA

    Re:PODSUMOWANIE

    TOMKU . . .
    Międzynarodowy konkurs na director's funded post-doc w Los Alamos? No pięknie! Gratuluję! Przywracasz mi jednak wiarę w polską naukę - może w Polityce nas nie docenią, ale poza nią.....szansa jest duża;-). Raz jeszcze szczerze gratuluję:-). No cóż Drodzy Nienagrodzeni. Czas życia nadzieją na stypendium uważam za zakończony. Pora wracać do szarej rzeczywistości:ćwiczenia ze studentami, wykłady prowadzone za profesorów, konferencje, sympozja naukowe ...... i to wszystko za symboliczne wynagrodzenie.Ach...jak ja to kocham:-D. A potem się nam dziwią, że uciekamy na Zachód :-/ Nie łamcie się Młodzi Naukowcy.
    Powodzenia.
  • 2006-10-10 16:32 | Jak co roku

    Re: to ja juz nic nie wiem

    >  to ja juz nic nie rozumiem. Czy ktos jest w stanie na 100% odpowiedziec na pytanie czy zwyciezcy stypendium Zostańcie z nami już o tym wiedzą, czy tez wszyscy dowiemy się 11.10 z gazety?/ 

    Wiedzą już - stawiam, że od sierpnia :)
  • 2006-10-10 21:31 | prezes

    to ja juz nic nie wiem

     to ja juz nic nie rozumiem. Czy ktos jest w stanie na 100% odpowiedziec na pytanie czy zwyciezcy stypendium Zostańcie z nami już o tym wiedzą, czy tez wszyscy dowiemy się 11.10 z gazety?/
  • 2006-10-10 21:33 | mechanik

    Laureaci

    A ja bym wzywał Laureatów, którym gratuluję, do krótkiego choćby scharakteryzowania własnych sylwetek i osiągnięć. Może tu na forum będzie to mniej formalne niż w 'Polityce'. Napiszcie czy uważacie własne aplikacje za tak mocne? Co sądzicie o procedurze, która się tak niepodoba zawiedzionym?
  • 2006-10-10 21:48 | mechanik

    Re: prespektywy młodych

    Obawiam się, że sporo z powyższego to prawda. Młodzi pracownicy naukowi raczej nie zrobią rewolucji, i to nie tylko dlatego, że się boją (np. habilitacji, gdzie łatwo o zemstę) ale dlatego, że nie wierzą w możiwość zmiany starego systemu.
    Do tego dochodzi pewien korupcjogenny system zatrudniania. Kto tak na prawdę został zatrudniony w wyniku, poważnego, rzeczywistego, a nie ustawionego, konkursu na stanowisko asystenta czy adiunkta? A skoro brałeś w tym udział to się ciesz i nie staraj się tego zmienić.
    Ale - młodzieży - dziennikarze sami nic nie zrobią.
    Zacznijmy od środka. Proponuje najpierw wspierać naszych młodszych kolegów (i koleżanki) doktorantów. Tych robi się na szaro koncertowo.
  • 2006-10-11 09:57 | pikuś

    prespektywy młodych

    Stypendia Polityki to strzał w 10 , skoro kreatorzy nauki polskiej nie mają już co do zaoferowania. Dziennikarze winni wziąć sprawę w swe ręce. Niech zaczną sprawdzać co naprawę robią Ci którzy uważają się za kreatorów nauki polskiej. Najczęściej to jeżdżą na inną uczelnę, tam za sprawą nawet psychicznie ubezwłasnowolnonych asystentów i adiunktów " pod przymusem wytworzonym przez stare nawyki " prowadzą zajęcia. Wyręczają się nimi. Zamiast sami prowadzić zajęcia i egzaminy obarczają nimi swych podwładnych w myśl niepisanej zasady ; masz jelenia to go duś, jak ci fika to go puść". Wreszcie nadszedł czas by temy procederowi połozyć kres. Zacznijcie sprawdzac to dobiero pokaże się wierzchołek góry lodowej. NP. gość na wakacjach w czasie semestru, a asystenci na jego wykładach, albo ja jadę na narty a wy weżcie trochę zajęć. Albo brakuje pensum , bo w ciągu jednego dnia nie da się wyrobić całego tygodniowego pensum. No to troche trzeba wrzucić asystentowi, a rozliczyć na konto " spadochroniarza" . To są fakty. a kto je ujawni. Ujawnienie to natychmiastowe wyrzucenie z uczelni. Sa tacy co o tym wiedza tylko milczą. Uważam że dość tego milczenia. Albo milczymy i wyjeżdzamy za granicę, albo ujawniamy prawdę i porządkujemy Nasz Dom. Raz zrobione porzadki,ale nie tak pod "dywan", przyniosą trochę hałasu , ale uporzadkują sprawę. Jest co do roboty, dziennikarze. Nie bać się. Jak się boisz to nie rób. A jak robisz to sie nie bój. Młodzi asystenci i adiunkci na pasku " samodzielnych " nic nie zrobią bo to jest ich jedyne żródło utrzymania. Stad nagminy wyjazd ludzi młodych , mobilnych ufnych w swe możliwości. Tą wiarę i ufność sami "samodzielni " totalnie niszczą. Nic dziwnego że nie umieją już rozmawiac z otoczeniem. Star metody komunistyczne jeszcze w tym środowisku tkwią. Nadzieja jedynie w "biologii". Bo jak zmieniać na lepsze. Gorzka to prawda. Ale taka ona jest.
  • 2006-10-11 10:04 | ktos

    Re: PODSUMOWANIE

    Tak... musimy nie zapominac o naszych planach...
    Dolacze sie do refleksji na temat 'nie zostancie z nami'
    Czy w naszym kraju jest latwiej czy trudniej zdobyc jakakolwiek nagrode? Z mojego doswiadczenia wynika ze koszmarnie trudno dostac jakiekolwiek stypendium. Natomiast za granica, na troszeczke skromniejsze cv dostaje sie jedno lub dwa rocznie... czy zagraniczny poziom naukowcow jest nizszy? a moze ta sfera tez zostala... i tu niech kazdy sobie dopowie...
    pozdrawiam
  • 2006-10-11 13:36 | ECO

    Re: DO ECO . . .

    Jestes chyba moja bratnia dusza, bo tez skladalem juz trzy razy. Wczoraj postanowilem, nie skladam juz do Polityki. Do trzech razy sztuka !!! Przygotowuje sie na wyjazd, i jak wszystko dobrze pojdzie nie mam zamiaru wracac do tego polskiego sk..... . Cieszy mnie tylko to, ze przyznano mniej nagrod niz rok temu. Moze sponsorzy widza jakie to jest kumoterstwo i odejda od tej nagrody. Utworzylo sie juz Towarzystwo Wzajemnej Adoracji (Stypendysci Polityki), ktore pewnie w przyszlosci sobie nawzajem bedzie przyznawalo nagrody. Jest nadzieja, ze nie potrwa to juz dlugo.
    Pozdrawiam Cie, i mam nadzieje, ze kiedys spotkamy sie w jakims cywilizowanym kraju.
    ECO


    > Chyba żartujesz Eco. Nie dostałam stypendium :-(. Gdybym dostała, stać by mnie było na coś więcej niźli na sok i chusteczki:-/ Mam już dość stawania w tej "konkurencji i biegu do nikąd". Tym razem było do trzech razy sztuka. Więcej papierów nie wyślę z szacunku do samej siebie, ponieważ w przeciwnym wypadku, przy ewentualności czwartej dyskwalifikacji zwątpiłabym w samą siebie i pewnie bałabym się nawet już wejść na aulę wykładową, aby podzielić się moją wiedzą ze studentami, których prowadzę. Życie pokazało mi znowu, że w tym kraju obowiązuje zasada: "umiesz liczyć-licz na siebie". Trzymaj się Eco!. 
  • 2006-10-11 18:20 | TYGRYSICA

    Re: DO ECO . . .

    Również Cię pozdrawiam Eco i życzę wszystkiego dobrego. A do grona nagrodzonych "wybranych" :-/ CO WAM ZALEŻAŁO NA TYM, ABY NAPISAĆ OFICJALNIE NA FORUM, ŻE DOSTALIŚCIE STYPENDIUM??? NIE WIERZĘ PRZECIEŻ, ŻE NIE CZYTALIŚCIE TEGO FORUM. NIE WYPADAŁO, NIE MOGLIŚCIE, A MOŻE JUŻ NA TAKICH JAK MY PATRZYCIE Z GÓRY TYTUŁUJĄC SIĘ STYPENDYSTĄ POLITYKI??? :-( :-( :-( WAM I TAK BY JUŻ NIE UBYŁO, A MY CHOCIAŻ 5 Zł BYŚMY ZAOSZCZĘDZILI :-/. JA NIE WIEM, CZY KIEDYKOLWIEK ODUCZĘ SIĘ NAIWNOŚCI...
  • 2006-10-11 23:06 | Piotr Susek

    Czy tytuł akcji jest właściwy..?

     Niewątpliwie akcja jest potrzebna. Ludzie nagrodzeni mają wyjątkowe osiągnięcia w różnych dziedzinach nauki i to nie podlega dyskusji. Nie ukrywam, że złożyłem wniosek przystępując do konkursu. Jednak moje osiągnięcia mają się nijak do sukcesów wyżej wymienionych. Pytanie jest tylko dlaczego? A no dlatego, że jestem młodą osobą dopiero zaczynającą przygotowania do otwarcia przewodu doktorskiego z dziedziny motoryzacji. Przeszkodą jest brak środków finansowych, które to są potrzebne na opłacenie publikacji i konferencji i badań w laboratorium. Bo w tej naszej Ojczyźnie trzeba jeszce dopłacić aby opublikować coś twórczego i z pożytkiem dla Niej. Aby mieć szanse na otwarcie przewodu doktorskiego trzeba sporo zainwestować jeśli nie jest się uczestnikiem studiów doktoranckich lub pracownikiem naukowym uczelni(ustawa nie narzuca konieczności podejmowania studiów doktoranckich). Powstaje więc zasadnicze pytanie czy nie lepiej jest stworzyć program stypendialny dla osób które pragną rozpocząć karierę naukową. Czy nie warto im pomóc aby właśnie to oni nie wyjechali. Ludzie nagradzani z tego co czytam mają ustabilizowaną pozycję zawodową, są w większości adiunktami. Czy oni napewno uciekną? Czy zostawią rodziny, które w większości posiadają? Nie sądze! Wyjadą stąd ci, którzy nie mają jak zacząć wymarzonej kariery, nie mają pracy bądź pobierają nędzne zasiłki doktoranckie. Proponuję zmienić tytuł akcji na np. Prawdziwi Polacy...itp. Wprowadza on bowiem w błąd wiele osób, które złóżyły formularze. Prosze mnie źle nie zrozumieć, nie twierdzę że nagroda się nie należy laureatom, lecz uważam tytuł akcji i cały tekst zachęcający do wzięcia w niej udziału za wprowadzający w błąd.
  • 2006-10-13 00:01 | Eco

    I znowu trzeba próbowac za rok :-(

    Kto wyslal aplikacje na konkurs i nikt sie z nim nie skontaktowal z Polityki to nie ma juz co liczyc na nagrode. Ci co dostali juz wiedza. Szoda wydawac 5 zeta na gazete, lepiej wypic piwo (lub dwa) na otarcie lez i pracowac na publikacje. Poza tym lepiej skladac do FNP tam procedura jest sprawiedliwa i klarowana ! Nikt tam nie przyznaje humanistom bez dorobku. Lub osobom z tej samej katedry. Nauki techniczne, biologiczne i chemiczne nie sa rowniez tam olewane jak tutaj. A o jakosci nagrod swiadcza osiagniecia laureatow, z ktorych poza kilkoma osobami (
  • 2006-10-13 00:02 | Aldona

    To żadna tajemnica !

    Bzdury tu wypisujesz Eco i ludzi straszysz. Oficjalną listę nagrodzonych Stypendiami Polityki zobaczymy dopiero w 41.wydaniu Polityki. Uzbrojcie się więc w cierpliwość, a 11 października zainwestujcie 5zł w gazetkę :-)
  • 2006-10-13 20:29 | widz

    Re: KOMPROMITACJA

    Mam uwagę dotyczącą laureatów humanistów.
    Po pierwsze VIVAT Kraków, a do tego dobrze być jakoś afiliowanym z PAT. Brawo dla tej uczelni, jeśli ktoś nie słyszał jest to Papieska Akademia Teologiczna!
    Po drugie, w składzie jury pojawia się określenie jaką dziedziną się kto zajmuje, ale cóż to? Okazaje się, że laureaci reprezentują inne dziedziny niż te jaki ich promotorzy! Ale na geniuszu może się poznać każdy.
    Nie mam zamiaru podważać zdolności, kompetencji i innych zalet laureatów. Mam raczej żal do 'Polityki' o kilka rzeczy.
    1. Po pierwsze, sposób informowania przegranych. Na tym forum są doskonłę przykłady tego, że ci którzy nie dostali stypendium się o tym dowiadują zbyt późno, i to w sposób nieco nieładny.
    2. Po drugie, chwaleni przez autora tekstu o tegorocznej edycji stypendium jurorzy to doć dziwne ciało. Zwracam uwagę na wymieszanie badaczy z dziennikarzami.
    3. Brak informacji ogólnej. Czy ktoś wie ile wpłynęło łącznie aplikacji? Jaki jest średni stan materialny kandydatów według tych aplikacji, a jaki jest średni stan materialny laureatów? Nie chodzi mi o to by uznać stypendium to za zapomogę dla najuboższych, ale to by było ciekawe poznawczo.
  • 2006-10-14 16:15 | Causabon

    KOMPROMITACJA

     Wynik tegorocznej edycji konkursu w dziedzinie filozofii przyjąłem z niedowierzaniem i rozbawieniem. Wcześniej widać było wyraźny przechył w stronę filozofii języka, filozofii nauki i logiki, czyli specjalności śp. prof. Stefan Amsterdamski, który dotąd rekomendował osoby w tej dziedzinie, ale do samych laureatów nie można było mieć zastrzeżeń. Były to osoby z poważnym dorobkiem, dużymi osiągnięciami i niebanalnymi projektami badawczymi. Tegoroczna laureatka niczym takim W ZAKRESIE FILOZOFII pochwalić się nie może. Chyba że za dorobek naukowy uznać kilka wstępów i posłowi do prac zbiorowych pisanych wspólnie ze swoim promotorem :) Dość osobliwe jest to, że stypendium w dziedzinie filozofii dostaje ktoś, kto, owszem, badania prowadzi, tylko że z MUZYKOLOGII. Jak ktoś nie wierzy, niech sprawdzi w bazach BN. Juror, który rekomenduje do stypendiów w dziale filozofia (sami sobie sprawdźcie kto), nie widzi różnicy między filozofią a muzykologią :D Droga Fundacjo, takie rekomendacje to KOMPROMITACJA jurora, a tacy laureaci, to KOMPROMITACJA przyznawanych przez Was stypendiów. A szkoda...
  • 2006-10-17 09:36 | Monika M.

    Robert ma rację!

    Podpisuję się pod tym, co napisał Robert. Dosyć tej nagonki na tegorocznych Laureatów!!! Jak tak można? Ja też ubiegałam się o to stypendium w VI edycji konkursu i nie zostałam nim niestety nagrodzona, ale czy to daje mi prawo, aby w tak niepochlebny sposób pisać o tych, którzy wygrali lub zasiadali w Komisji??? Moi drodzy - zachowajcie klasę do końca, a nie obrzucajcie Laureatów mało smacznymi określeniami. Wstyd mi za Was. Uważam, że należy więcej popracować, a nasz dorobek zwróci wreszcie uwagę Komisji. Ja wiem, że jeszcze wiele pracy przede mną. Nie mam zamiaru obrażać się, narzekać, czy straszyć mój kraj wyjazdem poza jego granicę. NIE!!! Tu jestem potrzebna. Tu mam zamiar pracować nad sobą. Tu pragnę dzielić się wiedzą z innymi oraz wykorzystywać zdobyte wykształcenie.....i "ZOSTANĘ Z WAMI" bez względu na to, czy zostanę za rok stypendystką POLITYKI, czy też nie. Nie obrażajcie się, pracujcie nad sobą i składajcie wnioski w VII edycji konkursu - ja tak zrobię. Nauczcie się zdrowej rywalizacji i nabierzcie dystansu do samych siebie - i niech wygra najlepszy :-). Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie.
  • 2006-10-18 00:52 | A. T.

    Re: Robert ma rację!

    Całkowicie się zgadzam. Niepotrzebnie wywiązała się taka dyskusja, jeszcze przed rozdaniem stypendiów. (Głupie gadanie, że nie kupię Polityki, bo wolę kupić piwo - totalnie bez sensu, generalnie to powinno być tak: kupuję Politykę i z niej dowiedziałam się o stypendium i czy dostanę stypendium czy nie i tak kupię Politykę bo dziennikarze redakcji robią dobrą robotę i lubię czytać Politykę). Też startowałam do konkursu i też nie dostałam stypendium, dlatego wzięłam się do roboty i już piszę drugi artykuł (od momentu ogłoszenia wyników). Na pewno spróbuję za rok. Gratulacje dla docenionych i powodzenia w pracy naukowej dla niedocenionych.
  • 2006-10-18 10:02 | Robert

    Do Przegranych...

    ...i rozgoryczonych. Jeszcze wiele nauki przed Wami. Na początek kurs przegrywania. Potem może nauka pokory i leczenie samouwielbienia. Może wtedy Im dorównacie.Nara.