Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mrówki i rekiny

(14)
2006-06-27 18:45 | Polityka.pl
  • 2006-06-21 20:09 | Audrey

    Re: A przeciez mi zal...

    ta wiadomość jest niezwykle trudna do przyjęcia...cóż będę musiała się przełamać i kupować "Dziennik".Ale to nie to samo.
  • 2006-06-21 23:27 | Andrzejewski

    Re: A przeciez mi zal...

    Mi tez smutno. Nie moge uwierzyc. Zawsze myslalem ze rachunek ekonomiczny nie moze byc glownym motywem takich trasferow. Wierzylem naiwnie, ze wokol pewnych tytulow, stacji etc. tworzy sie pewne SRODOWISKO. Przyklady potwierdzajace te teze to "Wyborcza", "Tygodnik Powszechny" , czy nawet "Radio Maryja". Pierwszym ciosem w wiare w SRODOWISKO byla rewolucja w radiowej "Tojce" sygnowana odejsciem Moniki Olejnik do Zetki. "Pozniej zaczely sie pojawiac osoby, ktore pisaly i wystepowaly w najrozniejszych mediach, nie bedac jednoczesnie kojarzone z redakcja, wystepujace raczej jako "Gwiazdy". Przyklady to Kuba Wojewodzki , czy Rafal A. Ziemkiewicz""Jednak pozegnanie Pana Jerzego jest trudne, bo swietnie "wtopil " sie w POLITYKE. Nie zapomne jego opisu przeprowadzki redakcji POLITYKI do nowej siedziby, czy ostatnio felietonu nt. kolegow z "TP" red. Szostkiewicza i Burnetki, ktorych drogi znowu zeszly sie w naszym tygodniku."Pan Jerzy dalej kojarzy mi sie ze SRODOWISKIEM Polityki, rownie mocno jak kojarzyl sie wczesniej ze SRODOWISKIEM "Tygodnika Powszechnego", ale tamto odejscie mialo zupelnie inny kontekst, rzeklbym, mmniej finansowy..""Trudno, wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia. Do zobaczenia...znow na lamach POLITYKI - mam nadziejre
  • 2006-06-22 08:01 | Tomasz

    Pa, pa, Panie Pilch

    A co z tymi, dla których decyzja jest za łatwa? Bo co może być trudnego w zrozumieniu faktu wzięcia roboty za większe pieniądze? Łatwe jest to do zrozumienia jak budowa młotka i śmiem twierdzić, że tych, którzy decyzję rozumieją jest przygniatająca większość." "Czytałem Jerzego Pilcha w "Tygodniku Powszechnym", czytałem w "Polityce" - zawsze z przyjemnością, zawsze z ciekawością. W "Dzienniku" już nie będę Go czytał, bo "Dziennika" nie kupuję. I tyle. ""Panie Pilch, pa, pa. "
  • 2006-06-22 12:37 | Manio

    już nie mogę - więc piszę

    nie wiem co będzie dalej, ale czuję, że Najzdrowszy z Nałogów stracił smak. Jerzy Pilch (JP) był pierwszym, który stopniowo wlewał we mnie ten środek uzależniający jakim jest Polityka.I rodzi się we mnie pytanie; od czego mam teraz zaczynać lekturę tygodnika, zwanego dalej Polityką. Owe odejście jest niczym odebranie dziecku najlepszej zabawki. A nowej zabawki, zapewniam, nie kupię. "Motyw "transferu" JP wydaje się być słuszny w świetle dzisiejszych wartości, nie neguję takiego postępowania, ponieważ rozumiem. Dziwi mnie natomiast fakt, że jadna firma (gazeta, wydawca) będzie miała monopol na człowieka. Chyba, że sie mylę. ""z należytymi wyrazami szacunku!
  • 2006-06-24 23:50 | dochman

    Więcej Passenta

     Z całym szacunkiem ale nie czytałem p. Plicha, wole raczej pióro p. Passenta.
    Mam nadzieje że teraz jego felietony będą pojawiały się w każdym numerze, a nie jak do tej pory co 2 tygodnie.
  • 2006-06-27 10:57 | owcarek podhalański

    Re: A przeciez mi zal...

    Ano, Populicko, nie widze inksego wyjścia, jak uzbroić sie w cierpliwość i cekać. Cekać i cekać, jaze docekomy sie:

    a) Godota
    b) powrotu Pilcha marnotrawnego.

    Hau!
  • 2006-06-27 11:46 | Inka

    Heh..Już Pana przeczytalam

    Nie mialabym jasnosci do pewnej wygranej w grze słow i nie tylko, ale papier sporo przyjmuje. Cudowny jest ten wpis. Nieistotne jak bardzo merytoryczny i w jakiej opcji.
    Tylko czytac mozna rozne rzeczy. Niekoniecznie budujace. Mysle, ze słowa "umrzyj i stan sie" tez maja sens. Dopatrywalabym sie nawet głebszego.
  • 2006-06-27 12:32 | Sabina

    Już Pana nie czytam

    Dziennik!? Przestalam Pana czytac Panie Pilch, rownie naturalnie jak przestaje sie ogladac wyblakla gwiazde "futbolu kopanego", co to kiedys w Barcelonie, a teraz w drugoligowym klubie z Kataru zywot konczy. Baczynski, Szostkiewicz, Krzeminski - Michalski, Jankowski, Kolodziejski... Boze, toz to przeciez gorzej byc nie moze po takiej pieknej zycia drodze... A od kiedy Zaremba, to dla Pana przenikliwy analityk polityczny!? Rozumiem, ze od momentu zmiany barw klubowych? Przeca on tak przenikliwy jak Pospieszalski czy Semka! Zegnam! Zal mi Pana...
  • 2006-06-27 12:51 | vox_populi

    Re: A przeciez mi zal...

    Mam wrazenie, Owcarku, ze jednak szybciej Godota :(
  • 2006-06-27 13:07 | vox_populi

    Re: A wiecie co, ponie Pilch?/Góralu, czy ci nie żal?

    Owcarku, widac dutki swarniejse. I apetyt na "ostrygi i daktyle" :(
  • 2006-06-27 15:35 | owcarek podhalański

    A wiecie co, ponie Pilch?/Góralu, czy ci nie żal?

    Na mój dusiu! Ponie Pilch! Co pon robi! A ka pon znajdzie takie śwarne forumowicki i takik siumnyk forumowiców, jako w Polityce pon znalozł? No, ka? Mysecka, Śniezka, Kiniecka, Harmonicka, Atenicka, Tubylecek, Kowboicek, Salomonicek ...
    Nie zol ponu, ponie Pilch? Hauuuuuuuuuuu!!!
  • 2006-06-27 17:23 | owcarek podhalański

    Re: A przeciez mi zal...

    > Mam wrazenie, Owcarku, ze jednak szybciej Godota :( 

    A jo biere sie za przeglądanie kalendorza. Moze znojde w nim jednak te pierońskie greckie kalendy? Bo jak znojde, to w tym dniu właśnie pon Pilch tutok wróci! Hau!
  • 2006-06-27 18:45 | vox_populi

    A przeciez mi zal...

    "Tych, dla ktorych moja decyzja jest za trudna - pozdrawiam z serca"~~~~~~Dla mnie jest za trudna... jest niemozliwa. Powiedziec, ze scisnelo mnie za gardlo - to nic nie powiedziec...