Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pożar z czaru

(1)
Reszelski zamek w swojej blisko 700-letniej historii bywał twierdzą, wielokrotnie obleganą i zdobywaną, rezydencją myśliwską biskupów warmińskich; za czasów pruskich został zmieniony w więzienie, gdzie przetrzymywano ostatnią – już w XIX w. – spaloną czarownicę w Europie. Po wojnie stał się domem pracy twórczej.
  • 2006-06-21 13:50 | józef piorun

    Nie ten Krasicki, czy ten Pol?

    Wbrew informacjom Pani Podgórskiej Wincenty Pol nie mógł być zaprzyja%u017Aniony z Biskupem Warmińskim Ignacym Krasickim i spotykać się z nim na Zamku w Reszlu, choćby dlatego, że urodził się 6 lat po śmierci Biskupa. Wątpliwości budzi też wywodzenie pochodzenia poety od angielskiej (?) rodziny katolickiej Polleddorfów i sugestia, że urodził się on w Reszlu."Według dotychczasowych danych Pol (Pohl) urodził się w Lublinie, w rodzinie urzędnika austriackiego osiedlonego nam po II Rozbiorze, a o jego związkach z Mazurami w ogóle, a z Reszlem w szczególności wiadowmo niewiele, albo zgoła nic. Mógł natomiast Pol być zaprzyja%u017Aniony z Kazimierzem Antonim Krasickim, współczesnym Mu działaczem gospodarczym w Galicji, ale, jako żywo, nie Biskupem. Nie znając faktów nie warto fantazjować, chociaż to po prawie dwustu latach "Nie ma znaczenia". Ale, czy ze względu na prawdopodobną znajomość Autorki z Redaktorem Naczelnym Jerzym Baczyńskim można przypisywać Jej przyja%u017Ań z Krzysztofem Kamilem? W tym stanie inne informacje zawarte w ciekawym, skądinąd, półprzewodniku, jak baszta Pola, polscy (?)żołnierze Napoleona jako podpalacze itp są również wątpliwe, a szkoda.