Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Off Lwów

(2)
2006-06-24 08:08 | Polityka.pl
  • 2006-06-24 08:08 | Emeryt

    Uff... Smyrska !

     
    Za czasow "zdradzieckich" zniszczono we Lwowie stare i bogate polskie tradycje kultury i sztuki. Koscioly przerobiono na sklady zboza, zlomu, albo zburzono. Polska inteligencja, profesura Uniwersytetu i artysci byli wypedzeni przez Rosjan i Ukraincow. Niektorzy, jak Boy - Zelenski, rozstrzelani przez Niemcow.
    Biblioteki, muzea, galerie sztuki zagrabili sowieci. Jaka kulturalna stolica Ukrainy ?! Skad ta ukrainska kultura miala by tam powstac ? Moze male dzieci nie wiedza, ze ukrainska literatura zaczela sie od Ivana Franko i Lesi Ukrainki okolo roku 1920. Potem marny socrealizm. Do lat szescdziesiatych ta cala literatura miescila sie na jednym stole... W XIX wieku byl jeszcze Szewczenko. I to wszystko ! Nie ma nawet porownania z bogactwem kultury i tradycji Polski we Lwowie zrabowanym przez Sovietow.
    Tak sie zlozylo, ze w tych "zdradzieckich" czasach dobrze poznalem i Lwow, i Kijow. Kijow rzeczywiscie kwitl. Z galeriami sztuki, wystawami, aktywnym i dobrym teatrem, uniwersytetem i innymi uczelniami. Lwow byl zapyzialym prowincjonalnym miastem, brudnym i zaniedbanym. Jaka etykieta kultury? I -jaka "kultura Ukrainy" ? Przy tym Lwow to byla wschodnia Ukraina z polskim kompleksem, a Kijow podparty Zaporozem reprezentowal Zachodnia Ukraine zrusycyzowana, relatywnie zamozna i tam ciagneli wszyscy, od ludzi kultury, przez studentow, do naukowcow. Po wyrzuceniu znienawidzonych Polakow w 1939-1945 roku Lwow zostal zasiedlony bylymi kolchoznikami i robotnikami ukrainskiego pochodzenia z okolicznych miasteczek i wsi. O jakiej tradycji w kulturze tu mowic ? Sam jezyk ukrainski, w pismie, dopiero sie formowal. Polecam uwadze Autorki liczne opracowania historyczne o tamtych czasach i regionie.