Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Za co kochamy Lema?

(2)
2006-06-27 10:35 | Polityka.pl
  • 2006-06-27 10:35 | Shigella

    Niedoceniony twórca, przeceniony wizjoner?

    Mam wrażenie, że śmierć S. Lema przeszła bez echa w "majnstrimie" - dla twórców głównego nurtu Lem pozostał autorem bajeczek o robotach i ufoludkach.
    Nie doceniono jego subtelnej ironii i przemycania pod kosmicznym sztafażem przemyśleń nad naturą ludzką.
    Z zachwytem przyjmowano natomiast Summę Technologiae i pesymistyczne wizje rozwoju cywilizacji. Zastanawia mnie jednak, na ile Jego oceny wynikają ze znajomości świata, a na ile - z niedostosowania i niezrozumienia współczesnych mediów.