Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy to powód do obrazy?

(8)
2006-07-04 17:48 | Polityka.pl
  • 2006-07-04 17:48 | marta

    Też mi powód !

     To wprost żenujące, gdy prezydent prawie czterdziestomilionowego kraju w środku Europy uzależnia politykę zagraniczną od swoich fochów!
    Do piaskownicy z takim!
  • 2006-07-04 19:34 | zdruzgotany

    Kaczynski nie wie co to krytyka

    Prezydent powinien wiedziec, sam to pokazal (mozna nie lubic PiS i Lecha Kaczynskiego, ale kampanie wyborcza mieli doskonala w sensie skutecznosci), ze polityka to zabawa dla twardych facetow. A tu boi sie jakiejs podlanej kpina krytyki.
    Wiecej dystansu do siebie, Panie Prezydencie
  • 2006-07-04 23:08 | mirek

    polskie wladze kompromituja cale spoleczenstwo

     Do zrozumienia ironii potrzebna jest inteligencja,niestety z reakcji polskich wladz wynika ,ze maja inteligencje malpy ,gryza kazdego kogo nie rozumieja,wystawiaja Polske na posmiewisko .Chce sie powiedziec dosc intryg polowan na czarownice !!DO ROBOTY bo my wszyscy na was placimy nie po to abyscie szkodzili calemu spoleczenstwu zaspakajajac swoje chore ambicje
  • 2006-07-06 11:14 | Fraglesi

    Nie będzie niemiec pluł nam w twarz

    Cała ta zadyma z artykułem w niemieckiej gazetce śmieszy mnie. Artykulik niesmaczny ale jak tak się zastanowić to polski łże-internet pełen jest znacznie cięższych obelg wobec naszej głowy państwa.,,,

    http://fraglesi.wordpress.com/2006/07/04/nie-bedzie-niemiec-plul-nam-w-twarz/

  • 2006-07-06 14:53 | yogi

    perly przed wieprze

    Gratuluje znakomitego komentarza, ale obawiam sie, ze te, jednoznaczne wskazowki nie porusza topornej, zawzietej i wyjatkowo odpornej na wyciaganie wnioskow tarczy zegara kaczuszek. A moze zwykla, pojedyncza kukulka bylaby lepsza?
  • 2006-07-06 18:23 | jekdok

    Errata - przepraszam Panią Redaktor :-)

    Artykulik, o którym pisałem ukazał się trzy i pół, a nie pół roku temu (24.02.2003). Niezbyt dokładnie przyjrzałem się dacie publikacji, co jest wprawdzie szczegółem, tym niemniej jeszcze raz przepraszam za drobną uszczypliwość pod adresem Autorki celnego komentarza:-)
  • 2006-07-07 09:45 | jekdok

    Pani Redaktor niezbyt dokładnie odrobiła lekcję ;)

    Napisała pani:
    "Jak dotąd, były to głównie sylwetki polityków niemieckich. Spośród polityków zagranicznych ukazała się poza Lechem Kaczyńskim jak dotąd (dwa lata temu) tylko sylwetka Łukaszenki , pt. „Potwór z Mińska”.
    Z wersji internetowej „Tageszeitung” wynika, że w roku 2004 ukazało się 8 tekstów z tego cyklu, latem 2005 – jeszcze cztery. Od tego czasu ani jeden, co mogło sprawiać wrażenie, że cykl zmarł śmiercią naturalną."

    Tymczasem było ich troszkę więcej, a pół roku temu w tej rubryczce ukazała się zjadliwa satyra zatytułowana "George "Son of a" Bush". Przyzna Pani, że cokolwiek prowokacyjny tytuł ;-). Gorąco polecam, jakkolwiek artykulik zawierający złośliwości nie tylko pod adresem obecnego prezydenta USA, ale również członków jego administracji przeszedł zupełnie bez echa, nie mówiąc o jakichkolwiek reperkusjach. Dla przykładu: sekretarz obrony "Rumsminister" Donald Rumsfeld miał jakoby już w dzieciństwie z lubością obrywać motylom skrzydełka, szatkować robale i rozdeptywać chrząszcze.

    Bush jest szczególnie wdzięcznym obiektem kpin i ten akurat polityk nie cieszy się specjalną estymą również poważnych mediów, a różnorodnych materiałów ilustrujących jego rozliczne gafy jest całe mnóstwo (zwłaszcza dzisiaj). Również fotograficznych, chociażby przedstawiające "trafienia w twarz" długopisem rzuconym przez współpracownika czy strumieniem moczu oddanego przez trzymane na rękach niemowlę, do czego zresztą nawiązuje Koehler porównując dokonania Busha seniora i juniora i pisząc np., że o ile senior był świetnym graczem w baseball to junior nie zdołał nawet opanować zasad gry i nadaje się jedynie do sprzątania toalety w przebieralni.

    O tym w jaki sposób politycy naprawdę światowej klasy (abstrahując od ich charakteru, zdolności czy osobowości) traktują tego rodzaju publikacje najlepiej świadczy to, że nawet Pani przeoczyła (czy świadomie pominęła?) ten tekścik. W każdym razie w lutym nie było z tego powodu żadnego kryzysu międzynarodowego, a jednostki amerykańskie stacjonujące w Niemczech nie zostały postawione w stan gotowości bojowej ;-).

    Szum medialny jaki obecnie rozpętało panaprezydentowe otoczenie świadczy o jego tragicznym braku profesjonalizmu i wyobraźni, delikatnie mówiąc, bo nie śmiem przypuszczać, chociaż jest to do wyobrażenia, że jest to celowe podgrzewanie nastrojów antyniemieckich i antyeuropejskich (w imię "jednoczenia narodu" chociażby ;-)).
    Biorąc pod uwagę jednak reakcje rodzimych "polityków" spod znaku PiS i okolic, świadczących, o tym, że nie widzą oni ani własnej coraz bardziej pogłębiającej się śmieszności oraz szkodliwości tego rodzaju działań i postaw raczej trudno posądzać ich o jakieś subtelniejsze zagrywki.