Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szczerość w cenie

(2)
Tytuł „Moja teczka” jest świadomym nawiązaniem kontaktu z panującą powszechnie i nasilającą się „teczkologią”. Ewa Berberyusz jako świetna i doświadczona dziennikarka wie, można powiedzieć, jak pójść za koniunkturą i jak przyciągnąć uwagę czytelnika...
  • 2006-07-06 10:33 | mgr inż.Witold Gilowski

    Moja emigracja

    Jako dziecko wyjechałem z mamą do Belgii w 1934.
    Mama rozwiedziona bez środków do życia (dworek po dziadku ogród i kilka morgów ziemi nie wystarczało na utrzymanie) znalazła tam pracę.
    W 1948 wróciliśmy do Polski bez majątku mimo,że ideologia komunistyczna była nam wroga, ale mama uważała,że nasze miejsce jest w Polsce.Dziś jako stary człowiek uważam tę decyzję za właściwą.
    Przeżyłem udaną młodość ; matura, studia,turystyka górska,narty,żeglarstwo.Na zachodzie też skończyłbym studia i zrobiłbym majątek , ale moja młodość nie byłaby taka udana,wśród obcych ludzi o innej mentalności musiałbym od początku walczyć o byt.Uważam,że kochać ojczyznę można z oddali ale budować jej przyszłość można tylko na miejscu w kraju.
    Dziś świat jest inny niż 70 lat temu ale emigracja jest złem koniecznym aby pozostać polakiem trzeba po paru latach zdecydować się na powrót.  
  • 2006-07-08 00:32 | absolwent

    Szanujmy wspomnienia

     Czy w tej ksiązce Ewa Berberiusz powtórzyła swe wyznanie o tym jak walczyła z komuną nie płacąć za bilety w tramwaju ?. Doskonale pamietam jej teksty w Kulturze, ale nigdy nie podejrzewałem jej o tak straceńczą odwagę. No i czy jak już zaczęła pisać swe konfesyjne teksty w TP to już przestała chodzić na plaże naturystów które kiedyś tak lubiła ?