Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kaczyński premierem?

(12)
2006-07-10 10:40 | Polityka.pl
  • 2006-07-08 16:13 | ciemny

    lisek chytrusek

    Szanowny Panie Zakowaski
    Jest jeszcze jeden powod.Jaroslaw kaczynski nie mogl zostac premierem do czasu ki8edy nie objal pelnej kontroli na sluzbami,ipn i nie przeforsowal likwidacji WSI.do tego czasu zgadzal sie na wszystkie mozliwe ustepstwa,czym zdumiewal nawet "premiera z Krakowa".dopiero jak wydostal wszystkie swoje kwity(teczke),murzyni zrobili czarna robote,mogl obiac stanowisko premiera bez obawy,ze podzieli los Z.Gilowskiej.
    teraz zacznie sie "rzadzenie" na 100%,bez zgnilych kompromisow,a efekt bedzie taki sam jak prezydentura brata.
    z powazaniem ciemny
  • 2006-07-08 18:25 | Jacek Żakowski

    Kaczyński Premierem?

     Nic dodać, nic ująć!
    Miał rację Lech Wałęsa, że Kaczyński to mały, zakompleksiony człowieczek i nie należało go wybierać.
    Tylko co teraz mamy robić?
  • 2006-07-08 23:42 | grzegorz

    Ma Pan racje, Panie Jacku!

     Nic dodac, nic ując! podpisuję się pod Panską opinią "'obiedwiema rencami". Poważnie - tak, KM za bardzo przerósł medialnie i piarowsko onu panów K. No to trzeba "przyciąc kwiatek"! Chorobliwa zazdrośc! Paranoiczna wrecz zazdrośc! Oto efekt ZAKOMPLEKSIENIA! Oni nigdy nie zdąbędą księżyca! Mowy nie ma!!!!!
  • 2006-07-09 11:42 | Daniel

    Racjonalnosc?

    Tak samo niejasne są sondaże, gdy pewnym były spadki popularności PiS (a takich momentów przez ostatnie 9 miesięcy był ogrom - chociażby pierwsze 6 miesięcy nic nie robienia i prowadzenia ciągłej kampanii) i gdy zdawało się, PO mogła zacierac ręce, było właściwie odwrotnie. Racjonalności raczej próżno w tym szukac. Szczególnie gdy odchodzi oceniany przez zdecydowaną większosc pozytywnie polityk i nadal nie wiemy co jest tego powodem.
  • 2006-07-09 12:59 | Nowojorczyk

    Prawdziwa twarz liderow

    Trafny komentarz! Wsrod kransoludkow pigmej jest wysoki.
    Taka absurdalna i upokarzajaca decyzja wymiany premiera w trakcie uzgodnionej wiele miesiecy wczesniej wizyty miedzyrzadowej w Chorwacji, naocznie pokazuje jak Kaczynscy licza sie sie z polska racja stanu i z polska opinia publiczna.
  • 2006-07-09 19:55 | Sianin

    Nostalgiczny

     Przeżyłem w moim życiu paru (a może parunastu?) premierów i kilku prezydentów. Ale właściwie, to żaden do niczego nie był mi nigdy potrzebny. Te wojny, które gdzieś tam się toczą są po prostu groteskowe... Śmieszne... Jak w radzieckiej komedii "Świat się śmieje".
  • 2006-07-10 08:40 | jar

    Kaczyński premierem

    Czy wszystko co najgorsze zawsze musi się przytrafic Polsce i to jeszcze w podwójnym wydaniu.
  • 2006-07-10 09:14 | Kfakfa

    Kartofle

     Tak, Kaziu był zbyt popularny. A kaczory nie lubią konkurencji.
  • 2006-07-10 09:42 | PK

    Re: Chyba punkty ujemne

    Niestety muszę się zgodzić. Z zaletami Marcinkiewicza jako premiera jest podobnie jak z sukcesami Kaczyńskiego jako prezydenta w polityce międzynarodowej (a był taki okres, gdy tak się mówiło). Za sukces uważa się już samo to, że nie było więcej wpadek niż było, i że nie przytrafiła się jakakolwiek katastrofa. Na tle otoczenia to rzeczywiście sukces, ale nie w wartościach bezwzględnych.
  • 2006-07-10 10:40 | marta

    Chyba punkty ujemne

     Kaczyński premierem to tragedia. Natomiast mówić o Marcinkiewiczu, że był dobrym premierem, to doprawdy trzeba być ogromnie wyrozumiałym człowiekiem. On nie był żadnym premierem. To był chodzący PR i nic poza tym. No, chyba że uznamy, iż w pustym stawie i żaba jest rybą.
  • 2006-07-14 22:21 | lindemann

    tak to widać z zagranicy

    Obserwuję tą naszą politykę z Niemiec z głębokim wstydem. Oni ośmieszają Polskę, aż przykro słuchać komentarzy.