Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Panie pana prezydenta

(3)
2006-07-13 15:40 | Polityka.pl
  • 2006-07-13 15:40 | akar

    Biologicznej równowagi...

    Te niewątpliwie wartościowe i mądre kobiety zgubią Prezydenta. Zadeptają go swoją psychofizjologią, swoimi "kobiecymi" nastrojami , zmiennymi po 100 razy na miesiąc, pomiędzy każdym okresem a migreną. Taka jest ich biologia, ale taka nie może być atmosfera otoczenia Prezydenta Kraju.

    Pozornie może się czuć jak "ich guru", faktycznie będzie tylko narzędziem Ich nastrojów i rywalizacji. Obciążeniem przeszłości są też zapewne "klimaty" przeniesione z Magistratu, NIK-u czy MS.

    Z własnego doświadczenia wiem jak sprawy wagi państwowej ulegały zawieszeniu na skutek pojawienia się 3 dniowej migreny, ataku histerii czy innej niedyspozycji.

    Drogie Panie "cudnie" się z Nimi współpracuje, ale nie na gruncie merytorycznym. Z wiekiem, gdy stają się "stalowymi magnoliami" nie przebierają w środkach.

    Ulubionym orężem w dyskusji merytorycznej lub politycznej (bez znaczenia, jakie ugrupowanie SLD - PO, UW, Samoobrona, no może z wyjątkiem PSL bo tam nie ma kobiet) "kopanie w j...". Przepraszam za ten zwrot, ale inaczej się tego nie da okreslić.

    Niekiedy są to wyjątkowo ordynarne postaci (tym stylem chcące się przebić w męskim żywiole), nader często przekraczając granice, których normalny facet nie przekracza nigdy.

    Kończąc, Panu Prezydentowi pilnie potrzeby jest zaciąg mężczyzn, którzy nie dadzą się zadeptać tym Wspaniałym Damom. System prezydencki musi odzyskać biologiczną równowagę - w istniejącym stanie rzeczy jej nie ma.

    Serdecznie pozdrawiam

    A.K.
  • 2006-07-17 13:21 | Andrzej Antczak

    Panie chyba namieszają

     Na 29 stronie w akapicie zaczynającym się od słów "Czy z innej beczki..." dowiedziałem się, że "Dziś powołany ... zespół fachowców pracuje już..."
    Nie wiem kiedy tekst tego materiału był przygotowywany. Faktem jest natomiast to, że własnie sposób powołania tego zespołu fachowców, nie uwzględnienie w jego składzie przedstawicieli społeczności lokalnych, wręcz nawet ich lekceważenie stało się przedmiotem pracy XXXIV nadzwyczajnej Sesji Rady Gminy Białowieża, po której rozesłany został Apel do najwyższych władz Polski oraz różnych stowarzyszeń samorządowych.
    Rada Gminy otrzymuje obecnie wiele poparwcia i wsparcia od różnych osób i posłów, w tym z formacji Pana Prezydenta.
    Jak, więc należy rozumieć cytowany na wstępie fragment? Pani minister Junczyk-Ziomecka wie przeciez o tym. Czy to ma być wyłącznie propaganda?

    Andrzej ANtczak
    Przewodniczący Rady Gminy
    Białowieża