Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Palą Bejrut

(2)
2006-07-18 02:36 | Polityka.pl
  • 2006-07-18 02:36 | Krystyna Lanckoronska

    a moze by tak slowo o samym Libanie?

    Z uwaga przeczytalam Panski komentarz, w ktorym o Libanie -kraju badz co badz bedacym przedmiotem izraelskiej interwencji- pada jedynie wzmianka: "poludniowy Liban" i to odnoszaca sie do ...polozenia geograficznego miejsca konfliktu. Od czlowieka jak Pan -z calym naleznym Panu szacunkiem- oczekiwalabym nieco szerszego i glebszego poznania tematu. Nikomu nie zaszkodzilaby wiedza na temat historii wspolczesnego Libanu, blisko 16 letniej wojny domowej, skomplikowanej sytuacji geopolitycznej i stosunkom z bylylymi okupantami: Syria i Izraelem czy wreszcie strukturze wyznaniowej libanskiego spoleczenstwa.
    Nie chce sie tutaj rozwodzic na temat samego Hezbollachu, maronitow sympatyzujacych i wspieranych przez Izrael czy ich stosunku do Syrii. Nie chce rowniez epatowac znajomoscia tematu (mieszkalam w Libanie szesc lat), ale czytajac kolejne wpisy mam wrazenie jakbym sluchala Islandczykow (zbieznosc przypadkowa;) rozprawiajacych o sytuacji w Czeczenii -nie wymieniwszy jej nawet z nazwy- a odnoszacych sie jedynie do "terrorystow" i dzielnych patriotow rosyjskich". No chyba, ze ten komentarz to jedna z codziennych dygresji. Ot miedzy Wildsteinem, wystepem Dody, maturami Giertycha a prognoza pogody czy krzyzowka.