Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Król Midas i Rycerze bez Ducha

(3)
2006-08-05 14:38 | Polityka.pl
  • 2006-08-05 14:38 | Jarek

    Co możemy zrobic?

      Witam. Mam 17 lat i powiedzmy jestem chłopakiem z ambicjami. Niestety czytając o polskiej polityce żal robi mi się wszystkich młodych ludzi, bo to nam przypadnie "zbieranie żniw" po tych politycznych ekscesach. Czytając o ustawach Pana Giertycha i innych banialukach dziejących się w Polsce po prostu chciałbym powiedzieć liberum veto. Wszyscy jednak mówią, po co cos spróbować zmienić skoro i tak będzie tak samo jak jest? Wiec proszę o odpowiedz, chodziby w jednym zdaniu, „CO MOZEMY ZROBIC?" My młodzi ludzie? Nie chodzi mi nawet o dzieciaków w wieku 17 lat,bo niepełnoletni to sadze ze faktycznie może być problem, ale mam znam dużą liczbę ludzi, którzy chcieliby cos zmienić,a są w dużej granicy wiekowej. Proszę naprawdę i dziękuje z góry. Z poważaniem Jarek

  • 2006-08-07 00:23 | Strąk

    Kiepskie komentarze

     Nie zdołałem przeczytać całego tekstu, bo nie dotarłem do wydania drukowanego. Ten paradoks, o ktorym pisze p. Zakowski, nie jest w istocie żadnym paradoksem. W pierwszym roku funkcjonowania kolejnych rzadów poparcie dla nich było rownie wysokie. Spadek poparcia przychodziła znacznie później. A zatem nie przyszła jeszcze pora na warte analizy oceny wyborców.
    Mysle, że na analizę zasługują nie tyle działania polityków, co raczej metody ich badania i oceny. Badania te i oceny dostosowują się do poziomu uprawianej polityki. To rodzi powazne problemy. Bo mamy nie tylko złą politykę, ale także i złe jej opisy i kometarze, Podobnie jest w sporcie. Komeptencje sportowe piłkarzy nie są niższe od kompetencji dzienikarzy sportowych opisujących ich grę. Dlatego tak trudno odbic się od dna.
    W ocenach partii politycznych ludzie zachowuja się logicznie, tylko komentatorzy nie potrafią pokazać tej logiki.
    Pzdr.
    MS