Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Brać czy się bać?

(2)
2006-08-25 09:53 | Polityka.pl
  • 2006-08-25 09:53 | Jerzy Cichot

    brać? życie wam niemiłe?

    Sprawa jest, moim zdaniem, już dawno przesądzona i teraz szuka się uzasadnienia, kręcąc niemiłosiernie. Pierwsze łgarstwo, że antyrakiety są skierowane przeciw - w domyśle - nieszkodliwym dla nas Iranowi i Korei Płn. To jest założenie absurdalne. Antyrakiety, jeśli miałyby mieć jakikolwiek sens muszą być blisko miejsc wystrzelenia rakiet przeciwnika, bo mogą zestrzelić je tylko w fazie startu i wznoszenia. Te w Polsce będą więc skierowane przeciw rakietom rosyjskim, a to zmienia zupełnie postać rzeczy. Inne złe strony tego dilu dla Polski:
    - gospodarcze korzyści? vide wyprawa iracka,
    (nie tylko nie zarobimy na tym, a będziemy mieli dodatkowe koszty ochrony bazy przed atakiem konwencjonalnym, gdyby np. Lukaszenko chciał posłać oddziały cichociemnych i skasować ją)
    - kawałek Polski stanie się eksterytorialny, w którym nic nie będziemy mieli do powiedzenia, nawet gdyby tam Amis urządzali nawet najbardziej antypolskie "imprezy",
    - zaostrzą się stosunki nie tylko z Rosją, ale też z innymi państwami europejskimi, bo nieprawdą jest, że cała Europa popiera nowy wyścig zbrojeń, a Rosja ma możliwości ich w tym wzmacniać.
    Polecam artykuł "Antyrakiety Wuja Sama" autorstwa Eugeniusza Januły w "Przeglądzie". Tam jest więcej argumentów.
    J. Cichot