Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co zrobić z islamistami?

(3)
2006-09-03 09:47 | Polityka.pl
  • 2006-09-03 09:47 | Milena

    nie islamski terroryzm

    Od wielu lat zgłębiam tematykę bliskowschodnią, zwłaszcza dotyczącą wyznawców Islamu. Wiadomym jest,że muzułmanów nie wszyscy rozumieją podobnie jak ustroje ich państw, politykę, religię itd. Lecz nie rozumiem dlaczego całą złość przeniesiono na wszyskich wyznawców Allaha i bez przerwy wprowadza się opinię publiczną w błąd głosząc hasła jakiegoś "ISLAMSKIEGO TERRORYZMU".
    Ludzie na świecie wariują sądząc, że muzułmanie to banda terrorystów wyłącznie planująca zamachy na biedne Stany Zjednoczone i Europę Zachodnią. Nie istnieje "Islamski terroryzm", mamy do czynienia z grupami terrorystów z poszcególnych grup społecznych. Jeżeli chcemy mówić inaczej, to w imię sprawiedliwości winniśmy mówić terror gruziński (a nie stalinowski), terror niemiecki (a nie hitlerowski), terror chrześcijański (a nie krucjaty). Cóż oznacza dziwny zwrot "islamski przyrost naturalny"? Jaki islamski? Wiem o co Panu chodzi ale po co religię mieszać do przyrostu naturalnego Palestyny? A tak na marginesie, co ma robić społeczęństwo palestyńskie czy czeczeńskie, którym wciąż porywa się synów, mężów i braci, zabrania się dostępu do szpitali i odmawia traktowania jak ludzi? Chce Pan zabronić kobietom rodzić dzieci w ich własnym państwie? Nie chciałby Pan zobaczyć rodzącej palestyńskiej kobiety przed żydowskimi żółnierzami, którzy nie przepuścili jej do szpitala przez granice.Krzyki, błagania, łzy nie pomagały, kobieta zmarła , dziecko też.
    Panie redaktorze Żkaowski czy nie lepiej byłoby napisać prawde? Wiem że nie jest ona akceptowana przez większość świata ale kłamstwem nikt nic nie zdziała. Nie udało się to na przestrzeni wieków nawet największym mocarstwom.
    W wielkim skrócie prawda jest taka:
    "islamski terroryzm" to slogan mający przekierunkować uwagę na muzułmanów a odwrócić od polityki mocarstw, którym już za 10-15 lat zabraknie ropy. Społeczeństwa poprą inwazję na strasznych muzułmanów terrorystów ale nie poparłyby inwazji na bogu ducha winne społeczeństwa Bliskiego Wschodu. Świat przymyka oko na bezprawne inwazje największego agresora i terrorysty ostatnich lat - Izraela. Żydzi wspierani potęgą militarną USA są największym niebezpieczeństwem na Wschodzie lecz nikt nie śmie negować opinii narodu, który przeszedł piekło podczas II wojny światowej. Żydzi w tym momencie czynią swoim sąsiadom dokładnie to,co naziści im. Nawet są obozy dla niby terrorystów.
    Stany i Europa nic nie zwojują w państwach o odmiennym ustroju, który jako jedyny jest akceptowany przez tamte społeczeństwa. Jeszcze nigdy siłą nic nie osiągnięto. Już kilkakrotnie USA kuliło ogon i spylali z pańsw muzułmańskich(nawet oficjalnie przepraszali). Obecna inwazja demokratycznego zachodu nic tam nie daje i ma Pan rację - jedyne co przynosi to odwrotny efekt.
    Nie mogę patrzeć jak mocarstwa powtarzają błędy przeszłości. Na świecie pod zasłoną milczenia zabija się tysiące niewinych ludzi a jak coś pójdzie nie tak, to zmyśla się bajkę żeby ludzi uspokoić (USA wymyśliły bajkę o bombie Husajna, gdy Irak od 10 lat był rozbrojony na prośbę samego Husajna)(Putin wymyślił sobie terrorystów czeczeńskich żeby nie dopuścić do odłączenia tego narodu. To dałoby impuls dla innych narodowości siłą wcielonych jeszcze do ZSRR)(Izrael wymyślił ostatnio hesbollah jako przyczynę ataku na Liban,a wiadomo że to hesbollah powstał w latach 80-tych by bronić narodu przed agresją Izraela).
    Mogę tak wymieniać bez końca. Fakt, jestem muzułmanką i chrześcijanką zarazem, staram się wszystko zrozumieć i jednych i drugich.
    Nie wiem jak potoczą się losy tego świata, w którym prawa człowieka łamane są oficjalnie, w którym narodom odbiera się ziemię i prawo do egzystencji, w którym rządzi brutalna polityka i pieniędz znaczący wszystko. Jedno jest pewne, opór ucieśnionych nigdy nie został złamany jedynie rósł w siłę pod presją agresorów.
    Panie redaktorze więcej prawdy. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji


  • 2006-09-03 15:17 | Adam

    Terroryzm

    Witam,
    tekst przeczytałem z wielkim zainteresowaniem, ciekawym jest dla mnie porównanie obecnej sytuacji do tej sprzed całego wieku, po pierwszej fali globalizacji. Jest to ciekawym punktem do dalszej dyskusji. Przede wszystkim sam terroryzm, w formie, jaka obecnie go doświadczamy jest odmiennym niż ten, który pojawiał się dawniej - cele organizacji terrorystycznych były jasno określone, wiadomym było co chcą osiągnąć i znane, definiowalne były centra tych organizacji. Terroryzm islamistyczny (lepsze określenie niż islamski, w odniesieniu do tekstu postu p. Mileny) nie jest tak łatwo definiowalny. Dotychczas organizacje terrorystyczne potrzebowały tzw. trzeciej siły - to znaczy poparcia społecznego lub politycznego, które pozwoliłoby na osiągnięcie podstawowego politycznego celu. Dlatego nie zwrcały się przeciw społeczeństwom, a raczej symbolom, które miały zbudować popracie ich dążeń przez opinię społeczną. Obecne działania Al-Kaidy mają doprowadzić do zastraszenia Zachodu, raczej są przeciwne wszystkiemu, niż coś oferują. W społeczeństwach multikulturowych, zachowanie zagrożonych przedstawicieli cywilizacji zachodniej reagują gwałtownie wobec Islamistów, co powoduje dalszą eskalację problemu. Ale, ostatnie 30 lat pokazują, że nie udało się ich zasymilować. Rodzi się pytanie, czy należy pozwalać na odmienności, które są niezgodnie z podstawowymi prawami jednostki w społeczeństwach europejskich, chcąc na siłę ułagodzić potencjalnych terrorystów. Innym ważnym punktem dyskusji jest fakt, że wśród planujących zamachy w Wielkiej Brytanii byli nie przedstawiciele odgrodzonych w gettach biednych społeczności, ale dzieci tych, którzy zbudowali pozycję społeczną i finansową i mogli zaoferować swoim dziecim lepszą przyszłość.