Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Hańba bohaterom

(5)
2006-09-07 01:00 | Polityka.pl
  • 2006-09-07 01:00 | I. Olszewska

    O niczym

     Tekst Jacka Żakowskiego jak zwykle interesująco napisany, tylko praktycznie o niczym. Nie wina to autora, ale raczej tych, którzy podrzucili temat zastępczy z przeszlości, zamiast się zajmować bieżącymi problemami.
  • 2006-09-07 08:33 | Piotr Przyjałkowski

    ,, PRL dla średnio zaawansowanych "

    Wielkie dzięki dla pana redaktora za sprowokowaną przez różnego rodzaju intrygantów i epigonów celną ripostę, którą można rozumieć lepiej na poziomie pewnego wtajemniczenia.
  • 2006-09-08 15:56 | Maciej Hen

    Co z tą etyką?

     Nie, nie o niczym i problem bynajmniej nie jest zastępczy. Osobiście uważam, że istotą dramatu nie jest tu kryzys autorytetu, a już na pewno nie detronizacja bohaterów. Problem leży raczej własnie w anachronicznym kulcie heroizmu, pielęgnowanym w naszym społeczeństwie, Stąd absurdalna dyskusja, czy Kuroń był zdrajcą, czy bohaterem. Bohaterem oczywiście, był, ale że tak powiem, nie za to kochamy Kuronia. Kochamy go za to właśnie, za co tamci go nienawidzą. Za filozofię walki o coś, a nie przeciw komuś. Za zrozumienie, że zwycięstwo okupione ludzką krwią ma gorszy smak niż zwycięstwo osiągnięte na drodze porozumienia. I jest czystsze etycznie. Panie Jacku, przedstawił pan bez cudzysłowu pogląd, że Okrągły Stół był pragmatycznym, lecz wątpliwym etycznie kompromisem . Naprawdę pan tak uważa? W moim odczuciu był to właśnie triumf etyki nad "odwetyką". Czy bardziej etycznie byłoby, gdyby spełnił sie sen J. M. Rymkiewicza o szubienicach na Krakowskim Przedmieściu?
    Przy okazji chcę Panu pogratulować tekstu o braku poważnej alternatywy dla PISu. Niestety, ma Pan całkowitą rację.
    Maciek Hen
  • 2006-09-10 21:55 | bojarcz

    cd u Pospieszalskiego

     ciag dalszy artykulu mam w audycji Pospieszalskiego.Po co Pan wdaje sie w dyskusje z zaslepionymi ludzmi w programie , gdzie zakrzycza Pana lub nie dadza dojsc do glosu.Jest to bez sensu!!!Pana artukul jest przemyslany,pisze Pan w pismie powaznym(czytam je juz od ponad 30 lat) i nie trzeba uczestniczyc w dyskusach ze scisle okreslonym wynikiem dyskusji.
    Pozdrawiam