Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Krzyczę

(4)
2006-09-07 01:21 | Polityka.pl
  • 2006-09-07 01:21 | I. Olszewska

    Popieram ten krzyk

     Lew Rywin znalazł się w fatalnej sytuacji, gdyż nie ma środowiska, które chciałoby się za nim ująć, a przeciwnie - został złożony niczym ofiara na ołtarzu i stał się bądź trampoliną do władzy, bądź legitymacją nieczystych interesów. Politykom, a także Agorze ta ofiara z Lwa była potrzebna. Agora wprawdzie również wpadła w dół, który wykopała dla Lwa Rywina, ale nie przewidziała, że nieuchwalenie ustawy medialnej za wszelką cenę nie przyniesie żadnych korzyści, a przeciwnie, zaowocuje spadkiem zaufania. Politycy partii rządzącej, jak i największej opozycyjnej wypłynęli na tej aferze z niebytu. Jest to ich sztandarowe osiągnięcie, a paplanie Rywina w kręgu dobrych znajomych od interesów uważane za modelowy przykład korupcji w Polsce.
    W filmach amerykańskich sędziów przysięgłych izolowano, aby nie mieli dostępu do prasy i nie urabiali sobie opinii. W tej sprawie polscy sędziowie byli urabiani chyba przez trzy lata, psychicznie szantażowani autorytetem Adama Michnika.
    Tylko zwykli ludzie, niewielbiący "Gazety Wyborczej", z niezmanipulowanymi przez nią mózgami uważają wyrok na Lwa Rywina za skandaliczny, po prostu zbrodnię sądową. Wątpliwości w państwie prawa należy tlumaczyć na korzyść oskarżonego. W tej sprawie postąpiono wręcz przeciwnie.
    Ciekawe, czy oprawcy Rywina uspokajają sumienie wiarą w jego winę, czy też nie mogą spać po nocach, a może są tak cyniczni, że uważają, iż cel uświęca środki.
  • 2006-09-11 14:15 | Agnieszka Kostrzewa

    Pan Rywin

     spełnił również większość przesłanek, aby "zasłużyć" na szczególnie restrykcyjne traktowanie. Bogaty, z sukcesami lewicowe odchyły, nazwisko jakieś takie... I umoczony w widowiskowej aferze komuchów.
  • 2006-09-13 09:36 | Tom

    sprawa Pana Lwa Rywina

     Gratuluje. Zaden z dziennikarzy, z ktorych kazdy podkresla, ze jest niezalezny, nie odwazyl sie pokazac hucpy dziejacej sie w sprawie P. L. Rywina. No coz, Pan ma luksus, ze nie mieszka Pan w naszym kraju. Ciekawe jak dlugo Panska redakcja "Polityki" bedzie tak dalej odwazna, bo golym okiem widac, ze krajowe media zachowuja sie serwilistycznie wobec kazdej aktualnej wladzy. Sprawa jest oczywista: byle rzezimieszek bylby przedterminowo zwolniony przy zachowaniu wymogow, ktore spelnil Pan Lew Rywin.