Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Celebryci

(9)
2006-09-14 10:05 | Polityka.pl
  • 2006-09-13 16:16 | niewidz

    Dziękuję!

     Dawno się tak nie ubawiłam. Czytanie prasy jest teraz zajęciem przygnębiającym a tu taka perełka! "Życie jest nudne, dlatego ludzie kochają tych, którzy są jacyś" - coś pięknego, w sam raz na nagrobek.
    To nie jest "wszystko na sprzedaż" - w tym sztucznym świecie nie istnieje wszystko i nie istnieje nic.
    Żyjemy w wielowarstwowym matriksie. Nie ma sensu nad tym ubolewać ale śmiać się trzeba koniecznie.
  • 2006-09-13 16:39 | aaa

    Re: celebryci ?

    ine wiem czemu dziennikarze polityki uwielbiaja tworzyc takie nietrafione slowa jak "celebryci"

    wasz "listel" tez sie nie przyjal i dajcie sobie spokoj
  • 2006-09-14 00:26 | mm

    Re: celebryci ?

    Ja stanowczo protestuję przeciw takim potworom językowym. Bardzo prosze albo postudiować słowniki, albo stosować więcej wyobraźni. Odpowiedniki istnieją. Celebrities to po prostu sławy. Dość przeanalizować źródłosłów - to celebrate sb, to po angielsku sławić kogoś (archaicznie - opiewać), a celebrated artist to artysta cieszący się sławą, uznaniem i popularnością. A jeżeli ich sława bierze się z rzeczy poważniejszych niż uprawianie seksu przed kamerą, zwie się ich osobistościami (np. osobistości świata filmu, teatru, sportu itp.)
    Domagam się więcej szacunku do języka polskiego
  • 2006-09-14 00:43 | mm

    celebryci ?

    Dodam jeszcze, że celebracja ma w języku polskim zupelnie inne konotacje niż w angielskim. Niektóre z nich akurat w przypadku tzw. Frytki są na dokładnie przeciwległym biegunie kulturowym. Konotacje są równie ważne, o ile nie ważniejsze, od semantycznych znaczeń słów, o czym dziennikarze - główni przyswajacze słów obcych w dzisiejszych czasach - zdają się kompletnie nie mieć pojęcia. Dorównuja im tylko wymyślacze tytułów filmowych (też często dziennikarze, którzy piszą o filamch zanim je obejrzą)
    Kto jak kto, ale dziennikarze (redaktorzy) Polityki zawsze dbali o język, więc jestem kompletnie zaskoczona tym wybrykiem.
  • 2006-09-14 10:05 | widz

    celebryci ?

    Raczej medialni ekshibicjoniści, miernoty show- busnesu dążące za wszelką cenę do sławy, lub chcące ją podtrzymać z braku innych osiągnięć czy talentów. Celebryci to zbyt wygórowane określenie dla ludzi, którzy SAMI siebie kreują na "bohaterów" mediów (pomijając fakt, że to, moim zdaniem, raczej nieudane spolszczenie).
  • 2006-09-14 22:01 | Pierre

    Celebryci = gwiazdorstwo

    Cóż,słowotwórstwo w j.polskim jest coraz bardziej ciekawe...Niemniej,pal licho tych celebrytów!Dla mnie słowo " gwiazdorstwo " ma bardziej odpowiedni do treści artykułu odnośnik i jednocześnie zabarwienie perioratywne.I właśnie tak bym nazwał to,co nasze polskie " gwiazdki " uprawiają poza sceną - gwiazdorstwo.I może być ono prasowe, radiowe, telewizyjne.I paradoksalnie to zabrzmi,ale dobrze,że jest.Dlaczego?Ano dlatego,że cóż tak dobrze się czyta przy obiedzie,jak nie doniesienia nt tego,kto z kim,o co i dlaczego...Trawienie wydaje mi się wtedy jakby lżejsze,bardziej harmonijne...Ups,zagalopowałem się!Jeszcze wyjdzie,że wzratsa od tego motoryka jelitowa,a stąd już tylko krok do biegunki...Chociaż,tak na dobrą sprawę,to właśnie to " gwiazdorstwo " jest jak biegunka,ot zwykła przypadłość,która przemija z czasem.A Samusionek?Cóż,nie było jej,teraz jest,a za chwilę już jej nie będzie.I co,nie ma tutaj podobieństwa?
  • 2006-09-15 13:32 | Łola

    okładka

    Wydaje mi się, że postacią na okładce, na pierwszym planie nie jest Agnieszka Frykowska albo przeszła całe multum operacji plastycznych...
  • 2006-09-16 21:15 | az

    celebryci

     okreslenie celebryci mozna przyjac! jest ok! mam nadzieje, ze polityka nie wpisuje sie tym artykulem w dluga i nieciekawa historie polskich lzegwizadek opowiadana w innych mediach. wlasciwie celebrytow nie ma, poniewaz nie moze istniec ktos, kto nie ma za grosz rozumu, to dziennikarzynki je tworza, ktorzy nie potrafia o niczym innym pisac