Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niech gniją

(5)
2006-09-28 16:43 | Polityka.pl
  • 2006-09-28 16:43 | Amelia

    podziękowanie

     Panie Ludwiku, dziękuję. Już się bałam , że tylko ja uważam , że przetrzymywanie w więzieniu Lwa Rywina w sytuacji , gdy tylu przestępców chodzi bezkarnie po ulicach , to skandal.Przecież on nikomu nie zagraża!
    Przy okazji dziękuję za wszystkie Pana felietony. Są świetne.
    Pozdrawiam. Amelia Kozon.
  • 2006-09-28 20:08 | Marta

    Pan jeden ma odwagę!

     Zgadzam sie z panem w zupełności. Są to obrzydliwe pokazuchy i demonstracje siły. Warto jednak pamiętać, jak zachowywali się liczni dziennikarze podczas obrad "słynnych" komisji śledczych. Wychwalali Ziobrę pod niebiosa, nie zauważająć, jak ten marny mgr podobno prawa łamie wszelkie reguły podczas zadawania pytań. Obudzili się dopiero wtedy, gdy oberwało się p. Balcerowicz. Ale to trochę za późno.
  • 2006-09-29 13:43 | johny

    żenada

     żenada jak mówią młodsi, ale to jest smutne że obraz Polski to wyłącznie zarzuty, pomówienia, dyspozycyjny /mam nadzieję nie w całości/ aparat przemocy i co? Gdzie są te potwierdzenia rozlicznych malwersacji o których trąbili Panowie Kaczyńscy i spółka. Przecież na to głównie skierowali swe siły i oddanych towarzyszy walki /skrót tw przypadkowy/Dorna, Wasermana, Ziobrę i Kamińskiego.Ja chcę tylko Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw sportowych, pewności pieniądza,ludzkiej życzliwości i minimum przyzwoitości w życiu publicznym. Tylko tyle. Powodzenia Panie Ludwiku -Don Kichocie inteligencji.
  • 2006-09-30 19:10 | Dzien dobry

    Tytul- w gore lub w dol albo pol na pol

     Moralnosc w poruszonej kwestii jest rzeczywscie zbyt wiele wazacym slowem, mysle ze wystarczyloby napisac o przyzwoitosci. Znaczenia te odmienne nie tylko semantycznie, rowniez jak domniemam znaczeniowo, posiadaja w sobie jaderko sprawiedliwosci. Moze roznych rozmiarow, ale ostatecznie spieranie sie o rozmiary nie bedzie teraz kwestia dominujaca. Pal licho jaki orzeszek i w czym tkwi. Pistacja jest czasami bardziej pozadana od orzecha wloskiego, a o gustach nie podyskutujemy niewinnie. Osadzanie kogokolwiek w sytuacji polskiego sadownictwa nie jest proste. To z jakim rezultatem i kogo przekonuje sie do wlasnych racji, okazuje sie zazwyczaj po wydaniu wyroku. Jesli sie bylo oskarzonym. Sytuacja jest odmienna w przypadku oskarzajacego. W jakiej istocie- wiadomo. A jesli nie, nie warto w ogole czytac tego komentarza. Jest jaki jest.
    Wlasciwie i tak najbardziej szkoda jarmarcznych czerwonych lizakow na patyku. Byly fantastyczne, bo nie znalo sie innych smakow. Zostaja z czlowiekiem, jak wszelkie smaki dziecinstwa- na zawsze. Wowczas nie kojarzylo sie sie, ze lizanie moze miec inne metaforyczne znaczenia, malo tego- nie potrzebna byla nawet wiedza o lizakach policyjnych. Bylo wiec radosnie w oczach, sercach, trzewiach i pietach. Bylo beztrosko, niewinnie, jakby za mgla naiwnosci.
    Tymczasem naprawde wiedzacy co, jak i gdzie zawsze mieli dostep do wielosmakowych czupa-czupsow i zawsze mieli swoje achillesowe piety. Jakoby dopiero teraz wyplywaja sprawy, ktore podobno bulwersuja trzy czwarte spoleczenstwa. Jak to mozna skomentowac? Chyba tylko kondycja spolecznosci nie zdajacej sobie sprawy z odwiecznych mechanizmow, przeplywow gotowki czy ekonomii opartej na zysku bez wzgledu na ponoszone koszty. Dzis i zawsze trzeba eliminowac jednego, by drugi zajal jego miejsce. Tylko dzisiaj jest mniej miejsc pracy, stad czestsze i krwawsze roszady. Komentarz: "niech gnija", zapewne dotyczy czesci felietonu nie opublikowanego w internecie. Mysle, ze moze byc do niej stosowny, niestety jest mi nieznany. I doprawdy rozumiem, ze Pan, Panie Ludwiku, doszedl do powyzszego tytulu, nie uzywajac krzyku, czyli wykrzyknika (chcialam skonczyc na "u", ale nie wypadalo). Prezentowalby sie mniej dyplomatycznie, zas bardziej wyraziscie. Wiec na koniec:
    "Uuu"- jest pan klasa sam dla siebie. I nauczycielem. Sprawiedliwsci, przyzwoitosci, moralnosci, felietonistyki? Moze wszystkiego?
    Ech... nawet pomimo faktu, ze tak naprawde gnija tylko obumarle resztki? Czy znow byl jakis pogrzeb? Chyba przeoczylam w tym e, jako kolejnej samoglosce.