Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Państwo to ja, prawda to ja

(3)
2006-10-04 08:41 | Polityka.pl
  • 2006-10-04 08:41 | Cynix

    Pora na misia

    To co PiS wyprawia w kraju przypomina jak zywo dyskusje o ukradzionych parowkach w "Misiu" Barei, a brygada mlodziezowa 4RP (ta z czworakow, bez opieki dentystycznej) jest zawsze gotowa by zaciagnac warte honorowa w obronie parowek ... z musztarda.
  • 2006-10-05 09:32 | Katarzyna

    Odczucia wyborcy

    Cały medialny szum po aferze taśmowej tak naprawdę sprowadził się do dyskusji o tym kto ma rację lub jej nie ma i dlaczego. Sprawa rozstrząsana jest jedynie od strony etyki dziennikarskiej i moralności polityków. Wnioski jakie wysnuto są po prostu oburzające. Handel stanowiskami to nie korupcja a normalna sprawa nie tylko w Polsce ale i na świecie. Czy to oznacza ze powinnismy akceptować takie zachowania i bez sprzeciwu na nie przyzwalać? Taśmy prawdy choć sa bezsprzecznym dowodem traktowane są jako broń w walce o władzę. Mam jednak pytanie dlaczego w tym wszystkim zapomniano o przeciętnym Polaku i jego odczuciach? Czy Jego zdanie nie ma żadnego znaczenia, a jeśli tak jest to z czego to wynika? Prawda jest smutna...zdanie przeciętnego Polaka ma znaczenie jedynie podczas wyborów!!! Potwierdza to afera taśmowa i komentarze medialne. Sondaże sa mało wiarygodne a ich wyniki są odpowiednio interpretowane w zależności od aktualnej potrzeby...Ujawniony materiał utwierdził mnie w przekonaniu ze polityka nigdy nie była, nie jest i nie bedzie pozbawiona korupcji i manipulacji. Dobrze płatna posada posła, premiera, ministra i prezydenta zaciemnia umysł w kwestii moralności, odpowiedzialności za czyny, a co najważniejsze usuwa na boczny tor dobro Polski i Polaków....Politycy z uwagi na posiadane stanowiska i związaną z tym władzę czują się po prostu bezkarni!!!...Nie ma znaczenia czy to prawica, lewica czy centrum ...na forum obrzucają się "błotem" a poza kamera "klepią po plecach"....ich wiarygodność jest "szyta grubymi nićmi" i ma na celu osiagniecie władzy absolutnej w kraju!!!...wystarczy popatrzec np. na Kaczyńskich podczas przemówień ...żadza władzy widoczna jest nie tylko w słowach ale i w gestach....odnoszę wrażenie ze przecietny Polak traktowany jest jak "przygłup" niezdolny do samodzielnego myślenia i oceny sytuacji, a co za tym idzie należy mu pokazać jak powinien myśleć i co powinien robić...czyste "pranie mózgu" ....politycy ciągle zapominają o tym, że to dzięki wyborcom i ich podatkom są u władzy i tak dobrze im się żyje....ich obowiązkiem jest działanie na rzecz rozwoju Polski i dobra Polaków...za to są odpowiedzialni i ze swoich działań powinni być skrupulatnie rozliczani na bieżaco - jeśli nic nie robią powinni zwracać pobrane wynagrodzenia, jeśli działają na szkodę państwa powinni być usuwani ze skutkiem natychmiastowym......w spornych kwestiach dotyczących Polski zdanie wyborców powinno mieć znaczenie PRIORYTETOWE...niestety jest zupełnie odwrotnie i nawet
    coraz niższa frekwencja podczas wyborów i coraz większa emigracja Polaków nie zmienia nic w świadomości polityków....taki stan rzeczy to przecież forma PROTESTU wobec tego co się dzieje w kraju...interpretacja polityków w tym względzie jak zwykle mija sie z prawdą....wciąz mam nadzieje, że to polityczne show juz wkrótce się skończy i że zamiast się cofać zaczniemy wreszcie iść do przodu....