Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wydanie testowe

(69)
2006-10-14 16:15 | Polityka.pl
  • 2006-10-12 20:41 | Gadula

    Re: No i rewelacyjnie

    nO NIE POGADASZ... JA TAM MIESZKAM W ANGLII I DLA MNIE TO TEZ SUUUUPER WYJSCIE
  • 2006-10-13 00:50 | babyboom

    na to czekalem

    Polityko! wreszcie jestes w internecie, ciesze sie i zycze pwowdzenia z projektem ewydania
  • 2006-10-13 12:16 | arek

    Co z "Forum"?

    to teraz czekam jeszcze na e-wydanie Forum.
  • 2006-10-14 16:15 | Radek Górka

    No i rewelacyjnie

     
    Skuszę się na to na pewno. Szczególnie z powodu niższej ceny jak i tego że więcej czasu przed komputerem spędzam niż gdzie indziej (taka praca).

    No i nie będę musiał wyrzucać papieru zaraz po przeczytaniu.

    Dobry pomysł, dobry pomysł.
  • 2006-10-16 16:59 | Lech Pietraszewski

    Opcja drukuj jest niedostepna!!!

    Wszystko pieknie ale dlaczego nie jest mozliwe wydrukowanie czsopisma na drukarce?
    Mysle, ze wiekszosc osob woli jeszcze czytac "na papierze". Nie wyobrazam sobie czytac ulubiona Polityke wieczorem na ekranie.
    Czy mam tez chodzic do WC z laptopem...?!

    Pozdrowienia
    Lech Pietraszewski
  • 2006-10-17 12:14 | Helenka

    Re: No i świetnie, ale...

    > ...dlaczego wybrany został program, który działa jedynie pod windowsami? Co takiego złego jest w PDF, że nie można było go użyć (całkiem nieźle radzi sobie z nim o ile pamiętam newsweek)?

    Chodzi raczej o to, że Zinio jest o wiele wygodniejsze niz pdf, a chodzi takze pod Maciem. Newsweek mimo, ze ma pdf nie chodzi pod linuxem z powodu nowo wprowadzonych zabezpieczen (tzw. szpegowska wtyczk :-).

    NetPress tez podobno jest bezpieczny, a to bardzo wazna sprawa w dziesiejszych niepewnych czasach.
  • 2006-10-17 12:44 | F.P.

    No i świetnie, ale...

    ...dlaczego wybrany został program, który działa jedynie pod windowsami? Co takiego złego jest w PDF, że nie można było go użyć (całkiem nieźle radzi sobie z nim o ile pamiętam newsweek)?
  • 2006-10-19 09:05 | marta

    super.....

     
    super....nareszcie. To naprawde idealne rozwiazanie dla wszystkich, ktorzy nie moga kupic Polityki w kiosku (czyli glownie dla tych,korzy nie przebywaja w kraju). Wielkie dzieki dla redakcji, ze nareszcie mozemy bez problemy czytac to co nas interesuje. I oczywiscie przylaczam sie do glosu "teraz czekamy na Forum" - oby jak najszybciej
  • 2006-10-19 13:39 | krzysiek

    d

    no nareszcie! osobiscie sadzilem, ze to bedzie o 50 gr tansze i na takim poziomie jak inne gazety, ale coz, milosci sie nie wybiera;)
  • 2006-10-25 09:51 | J@chu

    krok w przód, pół kroku w tył...

    bardzo dobry pomysł, ale wykonanie takie sobie. Chcąc korzystać z wydania elektronicznego muszę zainstalować windows a na to mnie nie stać. POLITYKA idzie tropem wydeptanym przez ZUS z ich programem PŁATNIK...
  • 2006-10-25 11:18 | silvana

    Rewelacja!

    Redakcja "Polityki" nawet nie potrafi sobie wyobrazić mojej radości na wieśc o internetowym wydaniu tygodnika. Jestem w tej chwili na polrocznym stypendium zagranicznym i jedna z rzeczy, ktorej brakowalo mi na obczynie, jest oczywiscie "Polityka". Juz zaprenumerowałam :) Pozdrawiam serdecznie i gratuluje innowacyjnego pomysłu. Jestescie najlepsi. I cały czas trzymacie poziom. Oby tak dalej!
  • 2006-10-30 17:09 | Marcin

    Dlaczego nie można płacić SMSem?

    Sam pomysł świetny. Ale te przelewy bankowe to rozwiązanie z XVII wieku.
  • 2006-11-04 18:10 | Evita

    Re: krok we właściwą stronę

    " przede wszystkim", nie zas "przedewszystkim". To na marginesie. >  Jestem daleko od kraju w afrykańskim buszu. Mam kontakt ze światem za pomocą telewizji satelitarnej, od niedawna telefon komórkowy ale brakowało mi gazet i książek. Cieszę się że można już zaprenumerować elektronicznie Newsweek i Politykę, czekam na inne. Przedewszystkim czekam na książki w wersji elektronicznej. Przesyłanie ich pocztą jest kłopotliwe i

    osztowne. Myślę że jest więcej takich jak ja. 
  • 2006-11-05 20:56 | Hieronim

    Re: Wielkie rozczarowanie wersją elektroniczną

    Jakby była na unixa to pewnie każdy by kopiował Polityke gdzie wlezie. Nie ma w tej chwili dobrych zabezpieczen na systemy typu opensource. Wiem jednak ze da sie zainstalowac Zinio pod Linuxem korzystajac jakiegos tam emulatora (chyba komercyjnego).
  • 2006-11-06 10:21 | "misjonarz"

    krok we właściwą stronę

     Jestem daleko od kraju w afrykańskim buszu. Mam kontakt ze światem za pomocą telewizji satelitarnej, od niedawna telefon komórkowy ale brakowało mi gazet i książek. Cieszę się że można już zaprenumerować elektronicznie Newsweek i Politykę, czekam na inne. Przedewszystkim czekam na książki w wersji elektronicznej. Przesyłanie ich pocztą jest kłopotliwe i kosztowne. Myślę że jest więcej takich jak ja.
  • 2006-11-06 10:23 | Bartosz Wierucki

    Wielkie rozczarowanie wersją elektroniczną

    Nie po raz pierwszy przekonujemy się, że w wyobraźni wielu decydentów miejsce jest tylko na system operacyjny z rodziny Microsoft Windows (lub ewentualnie MacOS). Jako użytkownik systemów uniksowych czuję się rozczarowany, że czasopismo, które od z górą lat dziesięciu czytam z zainteresowaniem i na którego każde nowe wydanie czekam z większą lub mniejszą niecierpliwością, dołącza do grupy instytucji, które za nic mają sobie społeczność Wolnego Oprogramowania i użytkowników innych niż Windows/MacOS systemów operacyjnych. Mam jednak jeszcze nadzieję, że to się wkrótce zmieni, bo wersja elektroniczna jest w mojej opinii bardzo ciekawą alternatywą dla papierowej wersji.
    A przecież można inaczej -- np. Przegląd Sportowy jest dostępny w formacie PDF i nie ma z nim żadnych problemów.
  • 2006-11-20 06:57 | lepton

    Blog dziennikarza?

    Wydaje mi się, że prowadzenia bloga przez dziennikarza to nieporozumienie. Rozumiem jeszcze, gdyby dotyczył spraw i opinii czysto prywatnych, ale tak na ogól nie jest - czytamy w nich dokładnie te same opinie, poglady i oceny tych samych faktów, o których możemy poczytać w ich artykułach i felietonach. Zupełnie inny charakter mają blogi osób pozbawionych stałej trybuny/katedry, a których poglądy - ze względu na zawód i doświadczenie - uważam za cenne. Do pierwszej kategorii blogów - dziennikarskich duplikatów - zaliczam - nic nie ujmując wartości ich twórczości - Passenta, Paradowską i Szostkiewicza, a do drugiej - np blog Petru na Money.
    Pozdrowienia dla wszystkich piszących i czytających (z sensem;-)
  • 2006-12-14 20:18 | iza

    bardzo popieramy!

    Bardzo popieramy my nocni internauci
    trzeba dodać że nadeszła era prasy on-line
    co wszystkich bardzo cieszy ,teraz możemy w domu
    czytać np:dziennik.pl ,politykę wprost
    Empiki opustoszeją ,byle tak dalej

    P.S. to było nieuniknione !
  • 2006-12-14 21:50 | G Górski

    re Trafalgar przereklamowany

     Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł Kmdr Maksymiliana Dury, oficera sztabu WP, i jak wynika ze stopki autorskiej, absolwenta francuskiej Akademii Obrony Narodowej (Polityka nr 50/2584, 16 grudnia 2006).

    Tak się składa, że niedawno zwiedziłem statek Nelsona HMS Victory oraz muzeum bitwy pod Trafalgarem w południowoangielskim mieście Portsmouth. Jest to dowód chwały bojowej brytyjskiego oręża, z którego słusznie są dumni. Odrestaurowany okręt oraz muzeum potwierdzają tezę, że Anglicy nie tylko potrafią wpoić zwiedzającym poczucie dumy narodowej, ale są też mistrzami organizacji wystaw i przekazu informacji (czasami nieco stronniczego).

    Historia konfliktów brytyjsko-francuskich jest skomplikowana i długa, na przestrzeni wieków obie strony walczyły ze ze zmiennym powodzeniem. Jak wszyscy wiemy, oba narody bardzo się różnią.
    Byłem w obu krajach wielokrotnie, znam zarówno język francuski jak i angielski, z pewnością nie jestem frankofobem, podziwiam zwycięstwa Napoleona. Rozumiem, że można bardziej utożsamiać się z Francją, szczególnie jeśli spędziło się tam kilka lat.

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego oficer Sztabu Generalnego tak emocjonalnie, a zarazem stronniczo angażuje się w usprawiedliwienie niewątpliwej militarnej porażki Francuzów i jednocześnie próbuje dezawuować sukces brytyjski.

    Anglosasi – zarówno Anglicy jak i Amerykanie – po analizie porażki i wyciągnięciu wniosków starają się do niej nie wracać, chętnie natomiast eksponują sukcesy. Powinniśmy się tego uczyć, w przeciwnym razie będziemy bez końca rozpamiętywać porażki i klęski naszej własnej historii.

    Z poważaniem
    G.Górski
  • 2006-12-27 15:10 | Zdzisław

    Re: Wprowadźcie proszę płatność przez SMS!

    Już chyba jest za 3,66 PLN!
  • 2007-01-03 12:46 | PL

    tak sobie - nie rewelacja

    Procedura zakupu zbyt skomplikowana (trwa to za długo)
    Opłata koniecznie dostępna przez SMS!
    No i last but not least, wolałbym kupić pojedyncze artykuły, ale za to w formie obrabialnego PDF lub HTML.
    To chyba niewygórowane życznie, a co do praw autorskich i ściagania (mnie to akurat nie dotyczy)i tak ich Redakcja nie ustrzeże udostępnijac jedynie wersje nieedytowalne.
    Pozdrowienia!
  • 2007-01-06 13:34 | GS

    Za i przeciw?

    Niedługo zmuszony jestem wyjechać za granicę i ponieważ nie mam zamiaru rozstawać się z moim ulubionym tygodnikiem, więc zamierzałem sobie zamówić e-wydanie, ale wcześniej przeczytałem sobie warunki na jakich jest rozpowszechniane i uwagi uczestników forum. No i zaczynam się zastanawiać. Plusy:
    - możliwość czytania w dowolnym miejscu świata i w dowolnym czasie
    - szybki dostęp
    Minusy:
    - kolejność instalowania kolejnego programu do obsługi kolejnego formatu na jedynym słusznym systemie, uwagi typu bo zabezpieczenia na Linuxie i innych systemach są słabe, nie przemawiają do mnie. Jeżeli ktoś chce to akurat tego typu zabezpieczenia nie są problemem.
    - cena, moim zdaniem 3zł wcale nie jest taką niską ceną. Biorąc pod uwagę brak konieczności drukowania i kolportowania.
    - trudności z czytaniem jednego wydania przez kilka osob. Teraz bez problemu Politykę czytają wszyscy członkowie mojej rodziny, a jak jest coś ciekawego to bez problemu mogę podrzucić znajomym.
    - zdziwiło mnie też to, że jak ktoś zauważył na forum nie ma możliwości drukowania. Czasem mam ochotę wyjść sobie na świeże powietrze i tam poczytać, albo w autobusie itp. a tu lipa , brak możliwości.

    Myślę, że jeżeli Polityka poważnie zamierza wykorzystywać nowe media, a chyba tak skoro jednym z Waszych dziennikarzy jest jeden z największych speców od nowych mediów - redaktor Bendyk, to myślę, że ktoś powinien odpowiedzieć na uwagi internautów. Dodam, że Pan redaktor nie raz na łamach tygodnika pozytywnie wypowiadał się o wolnym oprogramowaniu, Wikipedii itp. Ja rozumiem, że Polityka jest przedsięwzięciem biznesowym i żeby poziom artykułów się nie obniżył musi zarabiać, ale uważam, że można to robić mądrzej.
  • 2007-01-18 08:32 | Łżegorz

    Re: e wydanie płatne

    Nie sposób porównywać pisma typu Polityka do bezpłatnych pisemek rozdawanych na ulicy - typu Metro. Ja nawet tego nie biorę od roznosiciela bo szkoda sobie marnować czasu na czytanie takich tekstów
  • 2007-01-18 10:02 | ad senior

    e wydanie płatne

     Ciekawym ilu zgromadzićie prenumeratowiczów.
    Przy coraz powszechniejszym dostępie do stron internetowych większości gazet dostępnych za darmo. Jak również prasy oddawanej za dsarmo na ulicach? Oczywiście życzę sukcesu, lecz bardzo wątpię czy go osiągniecie.
  • 2007-01-31 18:42 | tomek

    Re: Wprowadźcie proszę płatność przez SMS!

    >   nie widać informacji o płatności smsem! Dołączam się do prośby o umożliwienie takiej opcji!!!
  • 2007-01-31 23:40 | natka

    Wprowadźcie proszę płatność przez SMS!

     
  • 2007-02-09 12:13 | Elal

    Płatność SMS

    Dlaczego nie można zapłacić za np. jedno wydani przez SMS?!
    Przecież to bez sensu żeby przelewem wysyłać 3zł za numer który chcę przeczytać teraz. Przykro mi, ale obecnie stosowane formy płatności nie przystają do tego co można osiągnąć przy pełnoiejszym wykorzystaniu internetu. Jeżeli chcę jedno wydanie, i nie mogę za nia zapłacić szybko, to daję sobie z tym spokuj. Myślę że w ten sposób odpuszcza sobie dosyć dużo osób.
  • 2007-02-17 09:14 | karolunium

    Międzynarodowy format zinio?

    Ja proponuję, abyście się postarali o MIĘDZYPLATFORMOWY format, a nie międzynarodowy. Możliwe, że nie wiecie :-) ale istnieje inny system operacyjny niż Windows, nazywa się Linux, jako że go używam, a ów program nie działa pod tym systemem, to czuję się dyskryminowany. Nie dość, że państwo mnie dyskryminuje to jeszcze Wy?
  • 2007-02-23 13:13 | Marek

    system operacyjny

    Co z linux'em?
  • 2007-03-01 06:32 | Henryk Smulski

    dr.n.med

    Jestem prenumeratorem papierowej wersji P.
    Istnieje na Zachodzie premia dla tych prenumeratorOw tekstOw elektronicznych za oczywiście haslem i loginem odpowiadającemu numerowi prenumerat.Mozna by tam zamiezszczać teksty i inne materialy ktore nie mogą byc drukowane.Pozdrowienia i dalszych 50 lat nie w stagnacji co nieco można ostatnio zauważyc,zwlaszcza w identyfikacji politycznej.
  • 2007-03-01 13:00 | Anna

    Re: IPN Jacka Ostrowskiego - warte przeczytania

    >  Witam!
    > Polecam gorąco IPN Jacka Ostrowskiego naprawde rewelacyjną książkę. Zbiór opowiadań o życiu w PRLu i o teczkach. Napisane dowcipnie i z polotem
    > Adam.


    Bardzo dobra ksiazka, ale ciekawe dlaczego przemilczana przez dziennikarzy, czyzby znalezli tam samych siebie, lub swoich czlonkow rodziny? 
  • 2007-03-06 21:53 | Bartek

    Bez płatności smsem to nie ma sensu

    Jestem rozczarowny, że Polityka nie dba o stan swojej strony. Wyraźnie piszecie, że można zapłacić smsem, a ostatecznie nie jest to możliwe. Bez płatności smsem, w ogóle możecie dać sobie spokój. Przyznam, że liczyłem na ten program. Miałem nadzieję, że będę w ten sposób kupował wszystkie gazety, tymczasem zablokowanie możliwości płacenia smsem skłania mnie ku zaprzestaniu tej formy. Zawiedliście mnie - waszego wiernego czytelnika od lat kilkunastu
  • 2007-03-08 15:36 | Redakcja Polityki

    Mozna kupic numer SMSem

    Szanowni Państwo, można kupić pojedyncze wydanie POLITYKI za pomocą SMSa. W tym celu należy wejść na stronę www.netpress.pl.
    Kosztuje ono 3 zł + VAT.
    W razie jakichkolwiek problemów prosimy o kontakt: internet[at]polityka.com.pl
  • 2007-03-21 18:23 | Krystyna

    Re: IPN Jacka Ostrowskiego - warte przeczytania

    Czytala cala nasza Rodzina i Rodzice powiedzieli, ze tak bylo jak napisal autor.
  • 2007-03-21 21:36 | Adam

    IPN Jacka Ostrowskiego - warte przeczytania

     Witam!
    Polecam gorąco IPN Jacka Ostrowskiego naprawde rewelacyjną książkę. Zbiór opowiadań o życiu w PRLu i o teczkach. Napisane dowcipnie i z polotem
    Adam.
  • 2007-03-26 00:02 | A Dębicki

    Utrata zaufania

    Kupowałem Politykę przez 25 lat,teraz czuję się oszukany.Z takimi osobami jak Passent & co,wasze pismo jest niewiarygodne .Dziękuję , ale nie kupię Polityki w żadnej postaci.
  • 2007-03-30 00:05 | Tizoc

    Iwo-dzima - o czym nie wiedział autor

    Czytając w ostatniej "Polityce" o walkach o Iwo-dzimę znalazłem kilka błędów:
    1. lotniskowcem zatopionym przez kamikadze nie była "Saratoga" lecz 4x mniejszy "Bismarck Sea"
    2. autor wspomina o bitwie morskiej koło Marianów (na mapce też jest zaznaczona). Jak sądzę, chodziło o PIERWSZĄ bitwę na Morzu Filipinśkim. Z jakiegoś powodu autor zapomniał o DRUGIEJ bitwie na M. Filipińskim - biorąc pod uwagę, że jeśli chodzi o siłę uczestniczących w niej flot była to NAJWIĘKSZA BITWA MORSKA W HISTORII, jest to dziwne. Acha, i to po tej bitwie flota Japonii przestała zagrażać US Navy.
  • 2007-04-04 14:39 | Bartek D

    rozczarowanie - nie działa pod Linuksem!

    Już myślałem, że kupię sobie dzisiejszą ,,Politykę'' cyfrowo, ale niestety... nie działa pod Linuksem! Zdziwienie tym większe, że w ,,Polityce'' często można przeczytać o szkodliwości monopoli, a mimo to dyskryminujecie użytkowników, którzy monopolowi MS się nie poddają. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie i że wkrótce pojawi się jednak wersja cyfrowa działająca na innych systemach operacyjnych.
  • 2007-04-04 21:02 | Jakub

    nie tylko windows...

    Nie tylko windowsa używają internauci ale także linuxa. Jarozumiem, że Polityka to jest spółka dziennikarzy a nie programistów i nie napiszecie czytnika elektronicznej wersji Polityki od nowa. Ale naciskajcie na producenta Zino Reader, aby wypuścili wersje również dla linuksa. Tak często pan Bendyk pisze o linuksie i ruchu Open Source a w praktyce to poparcie z waszej strony kiepsko wygląda. Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów i równie wiernych czytelników wersji elektronicznej jak papierowej
  • 2007-04-09 15:46 | L

    Linux?

    Czekalem, czekalem i sie zawiodlem. Odnoszę wrażenie, ze wśród lepiej wyedukowanej części społeczeństwa która Was czyta jest więcej użytkowników innych systemów niż windows.
  • 2007-04-22 15:54 | Sylwia

    Mialo byc dobrze, a wyszlo jak zawsze

    Mieszkam w Abu Dhabi i stale prenumeruje Polityke, ktora jednak dociera do mnie z 2-3 tygodniowym opoznieniem. Stad moja ekscytacja elektroniczna wersja Polityki byla ogromna, az do czasu, kiedy juz sciagnelam darmowy egzemplarz i odkrylam ze z drukowania nici.
    Nie wiem, jak sobie wyobrazacie uzytecznosc zaproponowanego rozwiazania - z ekranu czytac sie nie da! Rozumie to kazda osoba, ktora na co dzien przez wiele godzin sleczy nad komputerem. Nie wspomne ze w przypadku malego nowoczesnego laptopa uzytecznosc programu w ogole spada do zera i polega glownie na wielkorotnym przerzucaniu sie miedzy powiekszeniami ekranow i scroll-owania tekstu w kazda strone.
    Wielkie rozczarowanie, z powodow dla mnie nie do konca zrozumialych.
    Pozdrawiam
  • 2007-04-28 00:14 | Adrian

    kropla drąży skałę

    Zdaję sobie sprawę że nie napiszę nic oryginalnego, ale najwyraźniej ilość użytkowników danego systemu ma dla Was znaczenie, więc pozwolę sobie tylko powtórzyć apel kolegów. Gdzie możliwość kupna Polityki dla użytkowników Linuxa? Skąd wybór tak nietypowego formatu, obsługiwanego tylko pod Windows? Tym bardziej że na łamach Polityki, co było już też przytaczane powyżej, można było się spotkać wielokrotnie z opiniami bardzo chwalącymi oprogramowanie Open Source (chociażby ostatni dodatek Cywilizacja). Put your money where your mouth is, redakcjo, i popieraj Linuxa nie tylko gołosłownie. A przynajmniej daj mu równe szanse.Poza tym życze wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, drugich 50!!!
  • 2007-05-11 00:05 | Krzysiek

    Wydania archiwalne

    O ile spodobało mi się wydanie elektroniczne, to dziś zawiodłem się bardzo na NetPress. Kupiłem wydanie archiwalne i okazuje się, że na nie musze poczekać cały tydzień, czyli w przypadku Polityki do nastepnej środy ! Przecież to komplenty nonsens. Chciałem przeczytać je TERAZ, po to kupiłem elektronicznie ! Jakis idiotyzm !
  • 2007-07-15 19:48 | jerzorek

    Moja Wyobraźnia

    Nie wyobrażam sobie czytania gazety, a tym bardziej tygodnika na ekranie monitora, choćby nie wiem jak nowoczesnego. Papier to papier!
  • 2007-07-30 19:20 | Antoni Rybaczyk

    Format

    taki podział stron jaki jest w papierowym wydaniu zupelnie nie pasuje do wydania internetowego! Jestem przeszczęśliwy, że mogę w końcu kupić Polityke w wersji elektronicznej, ale w takim razie tekst powinien być zupełnie inaczej ułożony. w Wersji internetowej tekst musi być bardziej ciągły, by nie trzeba było ciągle machać myszką i przesuwać non stop treści - na ekranie jest to ciężkie i męczące. O wiele lepiej czyta się tekst zwykły, nie podzieolny na kolumny (tak jak normalnie zapisana strona w wordzie). Prosze uwzględnić moją uwagę, bo jest to dla moich oczu poważna przeszkoda przed czytaniem.A ze konieczne jest teraz czytanie wersji elektronicznych a nie papierowych, to nikt nie ma watpliwosci. DAJMY ODPOACZAC LASOM !!!
  • 2007-07-30 19:28 | Antoni Rybaczyk

    DA się czytać z ekranu !

    Jeszcze tylko kilka uwag do innych forumowiczów.1) z ekranu komputera da się czytać - to jest kwestia przyzwyczajenia - wielkość liter, obrazów, etc. można ustawiać dowolnie, ból oczu to kwestia odpoczywania po kazdym artykule (wolniejsze czytanie poprawia rozumienie i zapamietywanie)2) wydaje mi sie, ze im predzej przerzucimy się na wersje elektroniczne tym lepiej dla nas - to są czasopisma jakie niedługo będziemy musieli czytać ( w tej formie ) a pozatym mają ogromne znaczenie dla środowiska (tak przynajmniej ja zachęcam siebie do korzystania z nich)3) jeżeli akurat jestesmy przy kasie, polecam kupienie tableta - znikna kolejne niedogodnosci z czytania gazet w złym formacie.serdecznie pozdrawiam i nakłaniam do czytania wersji elektronicznych!(oczywiscie po poprawieniu oczywistych błędów - niedostępność na linuxa i kolumnowy rozkład treści artykułów, a także pewnie tysiąca innych :))
  • 2007-08-04 09:36 | Andrzej Chwieduk

    pobieranie

    Interesuje mnie e-wydanie ale tylko jeśli można je pobrać gdziekolwiek na memory stick. Dużo podróżuję i czasem jedyna szansa ściągnięcia magazynu to skorzystanie z publicznego komputera.
  • 2007-08-04 13:20 | Krzysztof Gościński

    Zinio Reader

    Ja także uważam, że nie ma ucieczki przed elektroniczną wersją czasopism i gazet. Spróbowałem więc. Zgadzam się z krytycznymi uwagami przedmówców dotyczącymi niedoróbek czytnika. Dodam jeszcze kilka:- nie można dowolnie ustawić powiększenia; domniemane (widok strony) ma zniekształcony i mały tekst, a z kolei pierwsze powiększenie daje już wielkie woły, za to widoczny jest mały fragment tekstu,- czcionka nie jest wygładzana (!!!), przez co jest brzydka i nieprzyjemna w czytaniu,- czytnik nie współpracuje poprawnie z wieloma monitorami; są one obsługiwane przez Windows, ale czytnik ignoruje monitory inne niż pierwszy; w swoich komputerach drugi monitor mam skonfigurowany do pracy w pionie, po to właśnie, aby czytać dokumenty. Okno czytnika nie daje się przenieść na drugi ekran. Poza tym mógłbym użyć dwóch monitorów, aby widzieć obie strony równocześnie (w trybie standardowym), ale okno czytnika nie daje się rozszerzyć poza pierwszy ekran.Komentując uwagi do formatu: wydawnictwo nie dostarczy wersji innej niż ta, która odpowiada wydaniu papierowemu, gdyż oznaczało by to konieczność oddzielnego składu wydania elektronicznego, co jest ekonomicznie nieuzasadnione, przynajmniej w tej chwili.
  • 2007-08-07 14:12 | Zdzislaw

    A co z formatem pdf?

    A co z formatem pdf?Czy to jest duzy problem z zapisaniem Polityki w tym formacie? Jak sadze, nie ma za to zadnego problemu z czytaniem takich plikow.No i mozna sobie wydrukowac bo chociaz czytam elektroniczne wersje gazet to nie ma jak papier.Pozdrawiam
  • 2007-08-27 02:28 | marek

    pdf format

    standard format to PDF (.) kropka; i czekam aby kupic Polityke online w tym formacie
  • 2007-09-14 21:26 | maciej

    kolejny glos za wersja pod linux

    Nie uzywam zadnego komputera z MS Windows ani MacOSX. Moze format PDF rzeczywscie ma sens?
  • 2007-09-25 10:11 | dar

    cena

    Ciesze sie, ze jestescie w esprzedazy, ale cena jest zbyt wysoka. Przeciez nie ponosicie kosztow druku etc.
  • 2007-12-08 11:18 | J. Solska

    "Złota jesień mroczny listopad"

    Pozwalam sobie nawiązać do artykułu pani Joanny Solskiej zamieszczonego w „Polityce” w Nr 44 (2627) z dnia 03.11. 2007 r. „Politykę” czytam od czasów studenckich, a obecnie otrzymuję ją z pewnym opóźnieniem (kupujemy w rodzinie wspólnie i po kolei czytamy). Stąd moja nieco spóźniona reakcja na wspomniany wyżej artykuł pani Joanny Solskiej. Nie będę go komentować (a chciałoby się – tyle jadu tam wsączono), bo byłoby to bez sensu, skoro i tak został już wydrukowany. Jednak za konieczne uważam sprostowanie i wyjaśnienie. Otóż jestem jedną z cwaniaków, jak nas nazywa pani J. Solska, którzy wywalczyli wcześniejsze emerytury. Co prawda o nic osobiście nie walczyłam, bardzo sumiennie pracuję i nie zamierzam - cytuję: „kazać sobie emeryturę wyliczyć i zawiesić ją na kołku...”, bo po prostu nie muszę się bać, że te uprawnienia stracę. Nie wdając w polemikę ze sformułowaniami zawartymi w artykule i jego tonem, chcę zwrócić uwagę na to, że informacje należy podawać w sposób rzetelny. Bowiem artykuł, o którym mowa, pozornie bardzo dokładnie analizujący zjawisko, nie oddaje w sposób jasny pełnej i prawdziwej informacji w tym zakresie. Ustawa o emeryturach i rentach z FUS (z pewnością pani redaktor dotarła do niej, więc nie wskazuję, gdzie jest publikowana), odnosi się w także do kobiet urodzonych po dniu 31 grudnia 1948 r. a przed dniem 1 stycznia 1969 r. i problem wyjaśnię na ich przykładzie. Zresztą właśnie na przykłady kobiet pani J. Solska powołuje się w tekście. Zatem: kobiety, które po spełnieniu określonych w/w ustawą warunków nabyły prawo do wcześniejszej emerytury, prawo to zachowują. Dzień 31 grudnia 2008 r. nie jest ostatecznym terminem przejścia na wcześniejszą emeryturę (czy też zgłoszenia wniosku o jej przyznanie), lecz jest ostatecznym terminem na spełnienie warunków uprawniających do wcześniejszej emerytury. Po spełnieniu tych warunków kobieta ma prawo przejść na emeryturę na tzw. starych zasadach także w latach następnych, bez względu na to czy wniosek jest już wcześniej złożony w ZUS czy nie. Bowiem poprzez spełnienie w/w warunków nabyła prawo do takiej emerytury. Należy podkreślić – czego nie podkreślono wyraźnie w artykule – że wcześniejsza emerytura przewidziana jest dla kobiet które nie osiągnęły 60. roku życia. Zgłoszenie wniosku przez kobietę, która ukończyła 60. rok życia oznacza przyznanie nowej emerytury, obliczonej na innych zasadach (a więc np. dla kobiety kończącej 55 lat w 2008 r. - rok 2012 będzie oznaczał, że nie może już skorzystać z emerytury na tzw. starych zasadach, gdyż ukończyła 60 lat). I tu zgadzam się z panią J. Solską, że teoretycznie można zabezpieczyć się w sposób, o jakim pisze. Jednakże ile będzie kobiet, które po ukończeniu 60 lat będą chciały jeszcze pracować? Proszę zwrócić uwagę na to, jak wiele kobiet po ukończeniu 55. roku życia szybko przeszło na emeryturę – ZUS nie poinformował o tym? Przeszły nie dlatego, że nie opłacało się pracować. Kobiety mają rodziny, wnuki, którym chcą jeszcze być przydatne, część z nich chce po prostu odpocząć. A jeśli będą chciały „dorobić” do emerytury – nic nie stoi na przeszkodzie, by znalazły sobie pracę. Emeryci i renciści są bardzo chętnie zatrudniani. Proszę więc nie demonizować roli cwaniaków (chyba cwaniaczek?), którzy zdaniem autorki artykułu zaplanowali sprytne wyciągnięcie pieniędzy z budżetu. Takie prawo im dano, wiele kobiet z niego skorzystało w określonym ustawą wieku, a spośród tych (nie tysięcy! – jak podano w artykule), które skorzystają ze swojego prawa trochę później, niewiele będzie pracować do 60. roku życia czy też jeszcze dłużej. Więc nie ma szans, aby tysiące (!) cwaniaków i cwaniaczek oblegały ZUS celem „zawieszenie emerytury na kołku” i wyciągania od Państwa pieniędzy, bo po pierwsze: i tak im tego prawa (vide wyżej) nikt nie odbierze, a po drugie tych naprawdę chcących jeszcze po sześćdziesiątce pracować nie są żadne tysiące (litości!). Strach popychający część cwaniaków (na pewno nie są to tysiące!) do składania wniosków do ZUS o naliczenie emerytury i „zawieszanie jej na kołku”, wynika z niedoinformowania ubezpieczonych oraz podawania przez media i zakłady pracy błędnej informacji, że na wcześniejszą emeryturę można przejść wyłącznie do końca 2008 r. Niektóre gazety już to prostowały, np. „Serwis prawno – pracowniczy nr 23/2007, str. 5 (ich artykuł pojawił się jeszcze przed ostatnią nowelizacją przepisów ustalających termin spełnienia warunków do końca 2008 r.). Niektóre, niestety, nadal krzyczą tytułami „Wcześniejsze emerytury tylko do końca 2008 r.”, nie wyjaśniając problemu i wprowadzając dezinformację.Liczę na to, że tak poważne pismo jak „Polityka” zamieści dodatkową informację, z której jasno powinno wynikać, że po spełnieniu warunków do uzyskania prawa do wcześniejszej emerytury, prawo to kobieta może zrealizować także po 2008 r. (ale przed ukończeniem 60 lat życia – co ważne), bez strachu, że je jej po 31 grudnia 2008 r. odbiorą i bez konieczności „zawieszania emerytury na kołku”.Z poważaniem czytelniczkaP.s. Pomijam tu zagadnienie instytucji praw nabytych.
  • 2007-12-12 23:54 | czaskownik

    pomysł świetny, ale wykonanie...

    strasznie, cholera, małe litery. a powiększenie ich w przeglądarce nic nie daje. można to zrobić w jakiś inny sposób?
  • 2008-07-30 08:05 | ToYo

    Proponuję skorzystać przy przegladaniu z i nnej przeglądarki, np. z Opery. Dysponuje ona funkcją powiększania nie tylko liter ale i całego obrazu.
  • 2008-09-19 19:56 | anaat

    Właśnie uruchomiłam Operę i opcja powiększania nie działa (?). E-wydanie to idealna rzecz dla osoby mieszkającej za granicą, ale przy tak małej wielkości czcionki raczej się póki co nie zdecyduję - na prawdę ciężko się to czyta.
  • 2008-12-03 23:47 | youzwiak

    Re: Wydanie testowe

    Jeszcze parę lat i tylko e-wydania będą się liczyły ;) (potrzeba lepszych ekranów do czytania - np. OLED lub e-papier)
  • 2008-12-24 17:14 | maya

    Re: Wydanie testowe

    niestety, Zino nie wspolpracuje z Linuxem. Nawet z moim zainstalowanym Crossover Zino wraca mi z 'error'.
  • 2008-12-30 15:08 | tepasa

    To działa u mnie SUPER cos z kompem nie tak u czaskownika[cytat]
    strasznie, cholera, małe litery. a powiększenie ich w przeglądarce nic nie daje. można to zrobić w jakiś
    inny sposób?
    [/cytat]
  • 2009-02-24 00:44 | mm

    Witam!
    Bardzo lubię Politykę , ale mieszkając za granicą mam trudności z dotarciem do wersji drukowanej.Ucieszyłam się z wersji elektronicznej! No i tutaj pojawiła się niemiła niespodzianka, bo pracuję na LINUXIE!Droga Redakcjo CO Z LINUXEM!!!!
  • 2009-06-25 08:00 | JS

    Re: Wydanie testowe

    jak bedzie w pdf kupuje
  • 2009-07-06 19:53 | youzwiak

    Przerzucę się na e gdy...

    W dobrej cenie będzie dostępny e-czytnik co najmniej klasy Kindle DX - w cenie do 1000 zł (200 EURO)
  • 2009-07-25 10:58 | przemek

    Re: Wydanie testowe

    Wołanie o otwarte standardy w e-wydaniach Polityki to wołanie na puszczy. Połowę czasu przed komputerem spędzam pracując w systemie Linux a dostęp do Polityki chciałbym mieć przez cały dzień. Nikt nie mówi że musi to być niezabezpieczony pdf tylko trzeba wykazać się odrobiną wiedzy o dostępnych czytnikach/sposobach zabezpieczenia /personalizacji dokumentów.
    A tymczasem użytkownicy LInuksa stanowią rzeszę wdzięcznych za każdy gest w ich stronę klientów, przyzwyczajonych do elektronicznej wersji podręczników, czasopism etc.
    Dział informatyczny w polityce wbrew linii samego pisma idzie utartymi szlakami, bez inwencji, bez polotu.
    Na wasze nieszczęście użytkownicy Linuksa mają dostęp do zeskanowanych wersji czasopisma ale tracą na tym wszyscy - użytkownicy bo są to niezideksowane, ciężkie dokumenty, a wy z oczywistych względów.
  • 2009-09-02 21:02 | Ryszrad

    ja też
  • 2009-09-06 13:43 | kaktus

    system operacyjny

    Skoro redakcja Polityki nic sobie nie robi z potrzeb uzytkownikow (Linux), to moze lepiej dac zarobic konkurencji? Sa internetowe kioski, ktore oferuja wydanie pdf - cena jest taka sama, a po drodze zarabia kiosk internetowy, czyt. mniej wplywow dla Polityki. Wybrania konkurencji, ktora juz na stronie glownej jest w pdf odradzam, bo to niestety gorsze gazety (choc szanuja swiadomych uzytkownikow komputera).

    Pozdrawiam serdecznie,
    uzytkownik Linuxa, PalmOS i Windowsa CE
  • 2009-09-14 21:29 | MAJA11

    Re: Wydanie testowe PDF

    Od co najmniej połowy sierpnia 2009 jest w pdf-ie nie w zinio. Sama tak kupuje i jestem zadowolona :) Polecam
  • 2009-09-19 11:05 | krzysgro

    Re: Wydanie testowe

    Chcialbym zapytac o zablokowane opcje druku w E-wydaniu Polityki (pdf). Jest to bardzo uciazliwe, nie ma mozliwosci ustawienia np. druku obustronnego i czarno-bialego, zablokowane sa tez np. opcje druku stron parzystych i nieparzystych. Czy jest mozliwosc zmiany lub usuniecia tej blokady? Korzystam w pracy z drukarki Ricoh Afficio c5000 i nawet zmiany w jej ustawieniach nie pomagaja drukowac normalnie...
  • 2009-10-22 18:57 | AgataW

    CZytanie polityki na telefonie

    Czy istnieje opcja czytania Polityki na telefonie? Uzywam internetu w telefonie, ale art Polityki nie sa dostosowane do malych ekranow. Czy taka mozliwosc juz istnieje i tylko ja nie widze takiej opcji na stronie glownej? Czy jeszcze nie istnieje? Bylabym wdzieczna za pomoc.