Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Komunikat redakcji „Polityki” przesłany dziś do PAP-u w związku z publikacją na łamach „Naszego Dziennika”.

(15)
2006-10-27 20:27 | Polityka.pl
  • 2006-10-27 20:27 | architekt

    sprawa red. Mroziewicza

    Bardzo cienię sobie publicystykę Pana Mroziewicza i kompletnie mi nie przeszkadza to czy był agentem, czy nie.
    Jestem kolejnym pokoleniem architektów. Mój ojciec był generalnym projektantem dużych inwestycji w Pakistanie, Jugosławii, Libii.
    Sam się smieje, że na pewno jest agentem, ponieważ po każdym zagranicznym wyjeździe musiał pisać sprawozdanie. Kto to do jakich celów wykorzystał tego nie jest w stanie stwierdzić.
    Przyznam, że wolę czytać publicystykę Pana Mroziewicza, niż publicystykę niczym nie skalanych młodych oddanych jedynie słusznej sprawie dziennikarzy.
    Rewolucja potrzebuje ślepo posłusznych janczarów tyle, że jak każda rewolucja i ta będzie mieć swoje fazy i za jakiś czas janczarzy zostaną poddani oczyuszczjącym płomieniom jedynie objawionej prawdy. Dlatego zalecałbym lekturę życiorysów uczestników rewolucji francuskiej czy też rosyjskiej.
  • 2006-10-28 12:04 | Jarosław Orłowski

    i tak szanuję Mroziewicza

    Do czego to doszło, by współpraca z POLSKIM wywiadem stała się w naszym kraju największą obelgą, jaką można wygłosić w stosunku do POLAKA??? Służby wywiadowcze byłyby niesłychanie nierozsądne, nie wykorzystując zagranicznych wyjazdów red. Mroziewicza do zdobywania pożytecznych dla Polski informacji.
    Nadal szanuję Krzysztofa Mroziewicza i bardzo wysoko cenię jego publikacje.
    Liczę, że współpraca dla Polskiego wywiadu (przecież za granicą a nie np. poprzez pisanie artykułów 'na zlecenie") nie zaszkodzi panu Mroziewiczowi i że nadal będę miał szansę czytać Jego artykuły na łamach "Polityki"
    - Jarosław Orłowski
  • 2006-10-28 21:40 | Jacek Maliszewski

    K. Mroziewicz

     Nie interesuje mnie czy Pan Krzysztof Mroziewicz był współpracownikiem polskiego wywiadu, co sądze żeby tak było, ale nawet gdy insynuacje "naszego dziennika", okazały sie prawda, to mam nadzieje, że redakcja Polityki nie zakończy współpracy z Panem Mroziewiczem, bo ja na pewno bedę czytał jego artykuły, tak jak to do tej pory robiłem. Nie widziałem w jego publikacjach żadnych innych, ukrytych aspektów (może trzeba byc zwolennikiem Macierewicza, albo czytelnikiem naszego dziennika, zeby to zobaczyc). Mam nadzieję, że Pan redaktor Krzysztof Mroziewicz nie zaprzestanie aktywności dziennikarskiej.
    P.s.
    W krajach o ukształtowanej demokracji wspólpraca z krajowym wywiadem byłaby powodem do dumy, a ujawniania komukolwiek tajemnicy panstwowej, karane z całą surowością prawa. W obecnej Polsce podłe insynuacje stały się bardziej cenione niż zwyczajna uczciwość i rzetelność - niestety. Na szczęcieście są jeszcze łże ludzie, dla których prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość, sprawiedliwość (szkoda, że nie ma ich w "naszym dzienniku", PIS-ie i jego poplecznikach.
  • 2006-10-28 22:26 | Jerzy Kosieradzki

    Pogląd osobisty

     Szanowna Redakcjo!
    Nie dajmy się zwariować. jezszce trochę, a w Polsce nie da się żyć.
    Wbre temu, co niektórzy teraz twierdzą, byliśmy samodzielnym państwem, ze swoimi urzędami i także różnymi służbami. Także wywiad musiał być i, czy to się komuś podoba czy nie, musieli być współpracownicy. Nie było to żadnym przestępstwem i nie rozumiem skąd teraz takie szkalowanie ludzi, którzy służyli Krajowi. Nie dotyczy to osób, które szkodziły ludziom lub naruszały prawo. ale od tego są sądy i tylko one, a nie politycy i współpracujący z nimi dziennikarze, mogą oceniać postępowanie ludzi i skazywać ich, jeśli są winni, na potępienie.
    "Politykę" czytam bez przerwy ponad 40 lat i zawsze byłem dumny z tego, że mamy w Polsce takie pismo i takich dziennikarzy, że mogłem się nimi pochwalić przed kolegami z innych krajów. Mam nadzieję, że i tym razem nie będę się musiał wstydzić za "moje" pismo.
    Z poważaniem
    Jerzy Kosieradzki
    PS. Proszę przekazać red. Mroziewiczowi, że jestem z nim w tych ciężkich chwilach.
  • 2006-10-29 20:44 | dantyszek

    nasz dziennik

    Panie Krzyśku
    Miej pan w D... te wypociny ludzi starej panny która kieruje tym pismem.
    Pańsakie komentarze polityczne na temat wydazeń w czasie gorących wydarzeń w świecie byly super
    Gdyby masze odpowiedzialne służby ich nie potrafiły wykorzystać to by były frajerami.
    Ale co możemy mówić o frajerach PiSdzielcach czyli o dzielnych ludziach PISU
  • 2006-10-30 20:30 | Piotr

    szpieg?

     Cenię Pana Mroziewicza. Ale załóżmy, że faktycznie był agentem wywiadu wojskowego. Przecież każda armia i każde państwo posiada aparat którego zadaniem jest zdobywanie danych wywiadowczych różnymi metodami w tym też za pomocą szpiegów. Jeśli Pan Mroziewicz był agentem WSI spełniając funkcję dostarczania danych potrzebnych obronności naszego kraju to jaka tu ujma i po co ten krzyk. Może raczej należałoby "czapki z głów" panowie dziennikarze ND.
  • 2006-10-31 08:11 | Maciej Pawłowski

    Bez złudzeń

     "Zdemaskowanie" przeszłości red Mroziewicza na pewno nie było informacją własną Naszego Dziennika. Jej zleceniodawcy zamierzali uderzyć nie tyle w bohatera publikacji, co w redakcję Polityki, z którą przede wszystkim Krzysztof Mroziewicz jest kojarzony. Jako były dyplomata świetnie nadawał się na potencjalnego agenta służb, których likwidacja stanowi rację istnienia obecnie rządzących. Ich ciosy zadawane są na oślep i często trafiają w próżnię (łamiąc życie jednostkom bez globalnego efektu).
    Tym, na których rewelacje Naszego Dziennika mogłyby zrobić wrażenie (poprzez związanie wskazanej osoby z "podstępnym układem")nazwisko Mroziewicz prawdopodobnie nic nie mówi, podobnie jak tytuł Polityka. Tych, którzy Polityce od lat są wierni te brudne, prymitywne zagrywki pozbawiają resztek złudzeń (o ile takie jeszcze się tlą) co do "moralanego" oblicza IV RP i jej kreatorów.
  • 2006-10-31 10:02 | M.brylowska

    P.Mroziewicz

     Pan redaktor Mroziewicz jest wybitnym dziennikarzem-w odróżnieniu od jego adwersarzy z niszowych gazetek typu "Dzienniki....."
  • 2006-11-03 18:01 | A.S.

    Re: Krzysztof Mroziewicz

    > Jestem bardzo wzburzona dzisiejszymi ,,rewelacjami" odnośnie redaktora Mroziewicza.
    > Miałam przyjemność kilkakrotnie rozmawiać z Redaktorem, jak rownież z wielką uwagą i zainteresowaniem słuchać Jego komentarzy politycznych.Zresztą wykonujemy pokrewne zawody.
    > Proszę o przekazanie Panu Mroziewiczowi moich wyrazów sympatii. Niestety, przyszło nam żyć w państwie sępów i otumanionych ,,patriotów".
    > Serdeczne pozdrowienia dla całej Redakcji.
    Przyłączamy się do wyrazów oburzenia na publikację w Dzienniku Polskim i prekazujemy słowa wsparcia dla p. redaktora Krzysztofa Mroziewicza. Jesteśmy od wielu lat czytelnikami Polityki i artykółów oraz książek pana redaktora i doprawdy przerażenie ogarnia człowieka gdy trzeba uczestniczyć w tak podłych i bezwzględnych działaniach ludzkich wobec bliźniego. Wierzymy, że przetrwa Pan ten czas potworności i wyjdzie z niego wzmocniony i będzie działał nadal dając swoim czytelnikom i słuchaczom tak wiele intelektualnej satysfakcji.
  • 2006-11-03 19:58 | Anna

    Krzysztof Mroziewicz

    Jestem bardzo wzburzona dzisiejszymi ,,rewelacjami" odnośnie redaktora Mroziewicza.
    Miałam przyjemność kilkakrotnie rozmawiać z Redaktorem, jak rownież z wielką uwagą i zainteresowaniem słuchać Jego komentarzy politycznych.Zresztą wykonujemy pokrewne zawody.
    Proszę o przekazanie Panu Mroziewiczowi moich wyrazów sympatii. Niestety, przyszło nam żyć w państwie sępów i otumanionych ,,patriotów".
    Serdeczne pozdrowienia dla całej Redakcji.
  • 2006-11-03 23:33 | Sawa

    Sikorski? - Afganistan?

    Czy na swojej drodze nie naraził się Pan komuś obecnie ważnemu? Nie uraził ambicji? Jakoś do tej teorii pasuje mi minister Radosław Sikorski. Chorobliwie ambitni nie zapominają urazy, a przy okazji można dołożyć "Polityce".
  • 2006-11-08 16:17 | Mika

    Re: No i jeśli nawet!?!?

    > Przeczytajcie jego książkę "Moc, niemoc i przemoc"-wg mnie kompendium wiedzy o genezie,państwach i terenach gdzie terroryzm święci triumfy. Do wywiadu trzeba BARDZO MĄDRYCH ludzi! I jeśli nawet Pan Mroziewicz współpracował to tylko dobrze świadczy o wywiadzie i o kryteriach doboru doradców ( a bardzo źle o tych co to ujawniają! To oni- wg mnie niedorozwinięci - zdradzają!)
    > Nie miałbym nic przeciwko temu aby czytać dalej Jego artykuły w Polityce! 


    Zgadzam sie calkowicie. Szanuje pana Mroziweicza za profesjonalizm. Jego rzekoma wspolpraca, nie ma dla mnie zadnego znaczenia.
  • 2006-11-09 10:19 | Jerzy Bielecki

    No i jeśli nawet!?!?

    Przeczytajcie jego książkę "Moc, niemoc i przemoc"-wg mnie kompendium wiedzy o genezie,państwach i terenach gdzie terroryzm święci triumfy. Do wywiadu trzeba BARDZO MĄDRYCH ludzi! I jeśli nawet Pan Mroziewicz współpracował to tylko dobrze świadczy o wywiadzie i o kryteriach doboru doradców ( a bardzo źle o tych co to ujawniają! To oni- wg mnie niedorozwinięci - zdradzają!)
    Nie miałbym nic przeciwko temu aby czytać dalej Jego artykuły w Polityce!
  • 2006-12-12 10:00 | ania

    Bardzo inteligentny człowiek

     Uwielbiam Jego książki. Natomiast strach pomyśleć, co media potrafią zrobić z człowiekiem.