Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pax Romana

(5)
2006-11-08 19:16 | Polityka.pl
  • 2006-11-08 19:16 | ata

    pomysły pana ministra

     Z wielka uwagą przeczytałam artykuł i z równie wielką uwagą śledzę pomysły pana Giertycha.Z trzech powodów:jestem matką , byłam nauczycielam i trzeci, chyba najistotniejszy- lubię młodzież i nie uważam, ze to co się dzieja w szkołach jest tylko i wyłącznie wynikiem totalnego zepsucia młodzieży.
    Pan Giertych w okresie przedwyborczym zrobi wszystko,aby zwrócić na siebie uwagę,jego prawo.Ale czy można los "przyszłości narodu" złożyć w ręce człowieka,który chce ustawowo narzucać autorytet szkoły? Autorytet się ma lub nie-tego nie zmienią ustawy.
    W ręce człowieka,który chce likwidować skutki nie przyczyny?Całe społeczeństwo jest chore.Wystarczy posłuchać,jak rozmawiają,o ile można to nazwać rozmową,politycy,jak ludzie odnoszą się do siebie na ulicy,w autobusie.Znikła zwykła ludzka życzliwość,więc skąd dzieci mają wiedzieć jak się zachować?
    Ponadto pan minister nie lubi młodzieży (chyba że wszchpolską)to widać i słychać w jego wypowiedziach.
    A teraz niektóre pomysły:
    mundurki-Dobrze ,tylko ktoś tym pannom z gołymi pępkami kupuje te bluzeczki,ktoś im w takim stroju pozwala wyjść z domu do szkoły i to nie są nauczyciele tylko rodzice.I co zmienią mundurki-chłopak w mundurku nie pobije kolegi? Dlaczego? czy mundurek wpłynie na jego psychikę? taką ma w sobie siłę?Nic na to nie poradzę,ale słowo mundurek w połączeniu z pomysłodawcą kojarzy mi się z brunatnymi koszulami.
    zakaz przynoszenia do szkoły komórek-przepraszam,kto i jak to sprawdzi?Policja wyszkoli psy do szukania telefonów?Nauczyciel dostanie uprawnienia do przeszukiwania plecaków i rewizji osobistej?
    Telefony powinny być wyłączone w czasie lekcji ijuż.
    Nie chcę się zagłębiać w postawy rodziców, to temat na osobne rozważania, ani w unikanie przez dyrekcje szkół sytuacji konfliktowych, bo jest tak jak Państwo piszecie w artykule,ale jest jedna istotna sprawa.Każda klasa ma wychowawcę i szczęśliwe te dzieciaki, które mają polonistę lub matematyka-z racji ilości godzin ten człowiek jest w stanie pozanć swoją klasę.A co,gdy wychowawcą jest fizyk,geograf lub hisoryk-jedna,dwie godziny tygodniowo.Jakim cudem on ma znać swoich wychowanków,jakim cudem uczniowie mają stwierdzić czy można mu zaufać,a jest to sprawa podstawowa a kontaktach wychowawca-dziecko.
    Moim zdaniem każda klasa powinna mieć wychowawcę i ten człowiek powinien zaimować się tylko tą klasą,powiedzmy taki pedagog ale nie szkolny tylko klasowy.Powinna mieć ta osoba czas na poznanie swoich wychowanków i ich problemów i co najważniejsze,powinna być przez nich akceptowana.To by chyba zmniejszyło liczbę problemów w polskich szkołach.
    A tak na marginesie o samotności polskich dzieci świadczy fakt,że ukrywają swoje dramaty przed bliskimi,wolą wybrać samobójstwo - czy to nie świadczy o rodzinie? O kompletnym braku zrozumienia dla własnych dzieci? Tego nie naprawi żaden nawet najlepszy minister z żadnym nawet najlepszym programem.
  • 2007-07-18 13:15 | roman

    myślenie ma przyszłość

    Przez 30 lat byłem nauczycielem w okresie tzw. komuny dyscyplina w szkole była , nie pamiętam żeby nauczycielowi nakładano kosz na głowę. Obecnie mówi się że w tamtych czasach była ideologia marksistowska i to było złe. Wprowadzenie religii do szkoły wbrew woli nauczycieli i wszelkie koszty z tym związane.czyż nie obniżyły pensji nauczycieli.Czy w szkołach nie szerzy się obecnie ideologi klerykalnej.Przecież mówiono. że jak wprowadzi się do szkół religię to młodzież będzie lepsza, okazuje się że jest odwrotnie. Giertych doprowadzi do tego że kto nie będzie chodził do kościoła ten nie dostanie świadectwa ukończenia szkoły. Dopóki szkoła nie zacznie uczyć a nie wprowadzać rożne ideologie nie będzie dobrze.Szkołą nie może rządzić jakiś Rydzyk.Zamiast religi w szkołach powinno wprowadzić się więcej sportu a wtedy młodzież będzie lepsza. Z własnych obserwacji stwierdziłem że młodzież która zajmowała się sportem i turystyką była lepsza.Przez 30 lat pracy w szkole nie miałem problemów z młodzieżą.Jak uczeń może być grzeczny jak przez całe wakacje siedzi w domu bo rodzice zarabiają po 900zł. Proszę mi pokazać 1 księdza który by przeżył za te pieniadze.Koszt wczasów papieża to bagatela 1 milion dolarów. Moje hasło to: narodzie obudź się, bo ja się obudziłem.
  • 2007-07-18 19:36 | malgorzata

    nie tylko mundurki

    Pracowalam w szkole w czasie, gdy zniesiono obowiązek noszenia fartuchow szkolnych. Pamiętam, że byli uczniowie, ktorzy zalowali. Nie bylo juz pod czym ukryć wyrośnietych rękawow, czy przyniszczonej bluzki.Ja tez zalowalam, roznokolorowa odzież rozpraszala, powodowala szybsze przemęczenie oczu.Moim zdaniem niepowodzenia szkoly są spowodowane fatalnymi programami nauczania.Zamiast uczyć jak się uczyć, ładuje się dzieciom mase wiedzy encyklopedycznej, czesto nie powiązanej w logiczna calość.To zniechęca do szkoly, a potem popycha do agresji.Często slyszę rodziców, ktorzy przy dzieciach krytykują nauczycieli, ale sami nie mają odwagi porozmawiać o swoich spostrzeżeniach,czy problemach dzieci.Podobno nie chcą narażać dzieci na "zemstę" pani czy pana. Więcej wzajemnej życzliwości, napewno nie zaszkodzi.
  • 2007-07-23 20:12 | piotrovich

    mundurek i mundurek

    niedawno w telewizji dorota stalińska tym razem w charakterze propagatorki bezpieczeństwa dzieci na drogach zapytała ministra polaczka, czy mundurki szkolne będą miały elementy odblaskowe. minister odpowiedział, że łapią coraz więcej pijanych kierowców. sama idea mundurków nie jest zła, ale należy ją wykorzystać, hm.., szeroko ? z przyjemnością patrzy się na dzieci w brytyjskich szkołach, w stylowych pulowerkach i krawatach. pamiętamy też granatową szmatę, noszoną przez uczniów za komuny. mam dziwne przeczucie, że wykorzystamy nasz narodowy dorobek w zakresie mundurkowego wzornictwa...