Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zależności w dziedzinie płodności

(34)
2006-12-06 13:59 | Polityka.pl
  • 2006-12-06 13:59 | Kobieta

    uciążliwości w seksie

     Jeśli dla pani Środy - "uciążliwością" w kontaktach intymnych mężczyzny z kobietą jest wymaganie wzajemnego zrozumienia partnerów a antykoncepcja ("nienaturalna") ma ułatwić pijanym mężom zaspokojenie chwilowej żądzy, to gratuluję takiego prokobiecego podejścia do seksu.
  • 2006-12-07 21:46 | Wojtek

    !

    Znakomity, refleksyjny materiał. 
  • 2006-12-09 16:00 | ania

    Re: Plotka o "kalendarzyku małżeńskim"

    no super, widze ze Ty sie znasz na rzeczy, ciekawe czy mierzysz sobie temperature co rano przed pojsciem do pracy? Czas chyba sie obudzic w 21 wieku co? Ciekawi mnie skad tacy ludzie jak Ty sie biora? Chyba wlasnie ze stosowania opisanej przez ciebie metody, jakkolwiek ja nazywac
  • 2006-12-09 16:27 | me

    Re: Talibowie

    Muszę Cię wyprowadzić z błędu: być może Cię to zdziwi, ale kalendarzyk małżeński nie ma nic wspólnego z rozpoznawaniem objawów płodności. Metoda billingsów i pomiaru temperatury pozwalają na skuteczne i precyzyjne rozpoznawanie dni płodnych i niepłodnych. Odsyłam do fachowych opracowań na temat NPR.

    > Talibowie nami rzadza. kalendarzyk to nic innego jak Ruletka Watykanska. Przy dzisiejszym trybie zycia wiekszosc kobiet z duzym prawdopodobienstwem ma rozregulowany cykl przez kofeine w kawie czy coli, chemie w jedzeniu i czeste zmiany miejsca przebywania.
  • 2006-12-09 16:42 | Proszę

    Różnica

    Autorka artykułu nie odróżnia kalendarza małżeńskiego od naturalnych metod planowania rodziny. Wbrew powszechnej opinii nie jest to to samo. Naturalne metody polegają na obserwacji organizmu i rozpoznawaniu na podstawie tych obserwacji dni płodnych oraz niepłodnych. Jednoczesne badanie śluzu oraz temperatury daje wysoką skuteczność, jeżeli zna się zasady stosowania tej metody. Proszę się nie kompromitować stosując termin "kalendarzyk małżeński" jako synonim metody billingsów i pomiaru temperatury.
  • 2006-12-10 22:16 | shi

    Re: czyzby brak tolerancji?

    nie trwac w zwiazku z pijanym mezem.....
    latwo powiedziec
    trudno zrealizowac kobiecie, ktora boi sie samodzielnosci, boi sie niepewnosci i ktora "obserwuje" katolickie spoleczenstw - bo to przeciez niezgodne z przekonaniami wiary....


    > Mowi sie ze katolicy sa malo tolerancyjni. Kiedy jednak czytam artykuly osob walczacych z owa nietolerancja zaczynam miec watpliwosci kto tak na prawde jest malo tolerancyjny.
    > A ponizej kilka ciekwaych watkow powyzszego artyluku:
    > - "Co poza tym mają robić kobiety, których mężowie piją i wskazania kalendarzyka czy wysokość temperatury kobiecego ciała mało ich interesuje, gdy akurat, z rzadka, czują nieprzepartą żądzę?" - to moze warto zadbac o siebie i nie trwac w zwiazku z pijacym mezem.... rozumiem ze to rozwiazanie nikomu nie przyszlo do glowy..../ a to dziwne; jesli tak wiele osob chce zyc postepowo to czemu promujemy toksyczne zwiazki?
    > -"Popierana bowiem przez władze naturalna antykoncepcja w niewielkim tylko stopniu przeszkadza prokreacji, a nawet mogłaby ją wzmocnić, gdyby nie fakt, że jej metody nieco odstręczają od samego seksu."
    > dlaczego niby odstreczaja? zle doswiadczenia czy po prostu puste slowa majace spotegowac negatywna odczucia czytelnikow ktorzy mala wiedza o tematyce naturalnego planowania rodziny?
    >
    > Na koniec maly apel. Moze warto najpierw zapoznac sie z tematem a potem krytykowac. Odwrotnie jest najlatwiej.
  • 2006-12-11 10:14 | Marcin

    Re: Plotka o "kalendarzyku małżeńskim"

    Dotarłem do artykułu online, ale przebrnięcie przez niego kosztowało mnie nie lada wysiłku. Szkoda mi Pani, szczerze. Bo ja rozumiem że Pani wierzy w to co Pani pisze? W te Pani kalendarzyki, lateksy i in vitro? Muszę Pani powiedzieć, że jest jeszcze druga strona medalu. Widzi Pani, zadaniem władz jest moim zdaniem walka o godność człowieka, a żeby człowiek miał swoją godność, to musi odkrć najpierw głębię swojej godności, swojego ciała, swojej płodności. Nie da się tego zrobić używając tak lansowanego przez Panią lateksu i in vitro. ALe to jest bardzo trudne do wytłumaczenia, to po prostu się czuje. Bo widzi Pani wolność to nie jest robienie tego na co ma się ochotę, ale jest to zdolność do wyboru dobra. Dużo chciałoby się dodać. Pozostaje modlitwa, którą w Pani intencji zapewniam. Bo widzę ogromne Pani zagubienie w życiu. Proszę się nie przejmować, też kiedyś bardzo się pogubiłem, ale Bóg mnie odnalazł. Z Bogiem
    Marcin (24lata)

    > Żenująco jest czytać tak dyletancką krytykę rządowej inicjatywy, jak przedstawiona przez panią Środę. Hasło "kalendarzyk małżeński" powtarzane jest przez autorę jak plotka zasłyszana w maglu. Ten dinozaur już dawno wyginął! Pani Środa próbuje sklonować tego dinozaura, którego "szczątki kopalne" zalegają w jej świadomości. Ale nie warto! Formy które wyewoluowały z "kalendarzyka małżeńskiego" są nowoczesne i znacznie doskonalsze. Trzeba odrobinę uczciwości dziennikarskiej, by wiedzieć o czym się pisze.
    > Chodzi o:
    > - poznanie podstawowych zasad rozpoznawania płodności - jednorazowo 1-2h
    > - termometr - koszt zakupu
    > - codzienna obserwacja wskaźników płodności - 5-8 min
    > - brak jakiejkolwiek ingerencji w funkcjonowanie organizmu i w przebieg stosunku seksualnego
    > - możliwość ogreślenia potencjalnej płodności kobiety i rozumnego kierowania działaniem
    > - ciągły obraz stanu zdrowia kobiety
    >
    > szczegóły : www.npr.pl
    >
    > Pozdrawiam, Helena Grembecka. 
  • 2006-12-11 10:21 | Marcin

    Re: Talibowie

    Drogi Barcie
    jesteś w błędzie, ale to niestety twój problem. Otóż najbardziej do rozregulowania okresu przyczyniają się środki antykoncepcyjne, ponadto zrozum one robią, np hormony, z kobiety masznę, poznaj dokłądny mechanizm ich działania, jak wyniszczają kobietę od wewnątrz,zwiększają ryzyko raka szyjki macicy i sutka, niszczą wątrobę i wiele innych. Jeśli masz kobietę, a ty jestes meżczyzna (nie tylko fizyczność o tym świadczy) to pewnie chcesz dla niej dobrze. Naprawdę polecam tobie głębsze wejscie w temat, np. www.dozrodla.pl. Przeczytaj tez sobie Dzikie serce. Obiecuję się za Ciebie pomodlić
    Z Bogiem
    Marcin

    > Talibowie nami rzadza. kalendarzyk to nic innego jak Ruletka Watykanska. Przy dzisiejszym trybie zycia wiekszosc kobiet z duzym prawdopodobienstwem ma rozregulowany cykl przez kofeine w kawie czy coli, chemie w jedzeniu i czeste zmiany miejsca przebywania.  
  • 2006-12-11 10:31 | Marcin

    Re: ?

    Karolino, zapewne jesteś piękną kobietą. Ale coś nie tak, i nie krytkuję cię. Każdy ma prawo do swojego zdania. ALe czy aby na pewno wiesz wszystko o tym co robisz? O tym jak pigułki wpływają na twoje ciało, że zwiększają ryzyko raka szyjki macicy i sutka?? Wiesz o tym??? A czy twój facet o tym wie??? Jeśli nie to gdzie jest odpowiedzialność? Czy czasami nie mylisz się w sposobie definiowania wolności, czy wolność nie jest dla ciebie wyborem tego na co w danym momencie masz ochotę. Powiem tobie, że dla mnie wolność to umiejętność wyboru tego co dobre! Umiejętność, tzn że uczymy się tego w ciągu życia, nie posiadamy tego od urodzenia, ale dążymy do tego.Tak rozumiana Wolność istnieje również w dziedzinie seksu. Jest to umiejętność powstrzymania się od aktu seksualnego w pewnym okresie. Czy wy potraficie to zrobić? Bo jeśli nie to zaczynam się obawiać. No bo pomyśl, co zrobi twój mąż jeśli kiedyś z przyczyn np zdrowotnych nie będziesz mogła współżyć przez załóżmy rok. Nie wróżę nic anie nie życzę Tobie złego. Broń Boże! Czy myślisz że Twój mąż to wytrzyma jeśli już teraz dostaje wszystko to czego chce? Czy rozmawiasz z nim na takie głębsze tematy? Polecam. A poza tym gdzie jest romantyzm. Romantyzm oczekiwania? Pragnienie siebie ale nie dostawanie siebie. Czekanie... Masz pojęcie jak to kształtuje mężczyznę? Polecam
    Marcin

    >  Wlasnie weszlam na strone rekomendowana przez anike.... o moj boze!!
    > dziekuje losowi, ze znalazlam sie w kraju, w ktorym nie musze sie tlumaczyc z tego jak chce zyc i jak decydowac o swojej plodnosci...
    > uzywam pigulek od roku i nie rozumiem w jaki sposob "Antykoncepcja zakłóca naturalny przebieg aktu płciowego, uzbrajając małżonków, jakby wyprawiali się na wojnę przeciw sobie, a nie mieli obdarowywać się nawzajem miłością."
    > przepraszam nie rozumiem? nie musze sie denerwowac i sprawdzac czy dzisij moge czy nie? wiem, ze moge! i to nie chodzi o traktowanie mnie jako kobiety przedmiotowo. My takze potrzebujemy tego rodzaju bliskosci i przykro mi ale wstrzemiezliwosc nie bardzo mi odpowiada, zwlaszcza kiedy nie ma do niej najmnieszych powodow.
     
  • 2006-12-11 10:42 | Marcin

    Re: jak chcą dzieci to niech dadzą na nie pieniądze

    Cześć młoda osobo!
    Słyszę w Twoim głosie dużo wątpliwości, bo niby stosujesz tabletki, ale gdyby były środki na dzieci, to nie stosowałabyś. Wątpliwości są takim darem że musimy je głębiej rozważyc, wejść w nie i poznać skąd pochodzą, częśto okazuje się że poddanie się im przemienia nasze życie na lepsze. Tylko potrzeba dużo wysiłku i pracy, a na to nie wszystkich stać. Np. Pani Środa chce żebysmy wszscy szli na łatwizne, przeraził mnie szczególnie fragment o konieczności poddania się kobiety żądzom swojego męża alkoholika...
    Bez komentarza.
    W razie gdyby potrzeba było dłuższej rozmowy zapraszam na mail
    Marcin
    > Jestem osobą młodą i stosującą tabletki antykoncepcyjne, nie dlatego, ze dziecka nie chce, ale dlatego, że w dzisiejszych czasach po prostu nie stać młodych ludzi na dziecko. Mam żyć na garnuszku mamusi? Mam rzucić studia i zająć sie wychowaniem dziecka, a kto na to mi da pieniądze? Dobrze, niech będzie, że urodze teraz dziecko. I co dalej? Podniosą się statystyki w kraju a ja zostanę bez środków utrzymania na mnie i na dziecko. Czasem się zastanawiam czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem sytuacja z książki Toma Clancy o wysadzeniu całego rządu jednym samolotem i rzeby władze przejął jeden niezależnie politycznie człowiek, który coś może zrobi dla kraju. Szkoda, że to tylko fikcja literacka. 
  • 2006-12-11 11:44 | 21 latka

    jak chcą dzieci to niech dadzą na nie pieniądze

    Jestem osobą młodą i stosującą tabletki antykoncepcyjne, nie dlatego, ze dziecka nie chce, ale dlatego, że w dzisiejszych czasach po prostu nie stać młodych ludzi na dziecko. Mam żyć na garnuszku mamusi? Mam rzucić studia i zająć sie wychowaniem dziecka, a kto na to mi da pieniądze? Dobrze, niech będzie, że urodze teraz dziecko. I co dalej? Podniosą się statystyki w kraju a ja zostanę bez środków utrzymania na mnie i na dziecko. Czasem się zastanawiam czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem sytuacja z książki Toma Clancy o wysadzeniu całego rządu jednym samolotem i rzeby władze przejął jeden niezależnie politycznie człowiek, który coś może zrobi dla kraju. Szkoda, że to tylko fikcja literacka.
  • 2006-12-11 21:50 | Marcin

    Re: Plotka o "kalendarzyku małżeńskim"

    Aniu
    strasznie się zdenerowałaś, co się dzieje? nie znasz nawet kobiety którą oczerniasz, w życiu jej nie widziałaś, nawet nie masz pojęcia o npr a tak się wymądrzasz...
    długa droga przed toba, ale bede się modlił za ciebie, zebys ... no właśnie została odnaleziona, bo słysze w twoim głosie jak bardzo jestes nieszczesliwa...
    jesli chcesz wiecej pogadac, zapraszm na mail
    marcin

    > no super, widze ze Ty sie znasz na rzeczy, ciekawe czy mierzysz sobie temperature co rano przed pojsciem do pracy? Czas chyba sie obudzic w 21 wieku co? Ciekawi mnie skad tacy ludzie jak Ty sie biora? Chyba wlasnie ze stosowania opisanej przez ciebie metody, jakkolwiek ja nazywac 
  • 2006-12-12 07:52 | BEATA BG

    RACZEJ WĄTPIĘ-Natur.antykoncepcja jest wspaniala?

    Jesli komus słuzy naturalna antykoncepcja to super, ale kiedy ma sie juz 2 dzieci, wstaje do nich w noicy, rano, etc. nie może sie spać czasem- z róznych powodów, prowadszi szleńczo szybkie tempo zycia( praca, dom, sprzątanie, obiad, praca społeczna popołudniami, jeszcze jakieś dodatkowe zajęcia dla siebi, czy z dziećmi) nagle z poniedziału robi sie piatek, ze stycznia grudzień, itd. kalendarzyk odpada- a jesli juz to z rachuba pt. tydzień wstrzemięźliwości a 3 tyg. ok., ale i to spokojnie, boi nigdy nie wiem, a nie mam czasu i ochity na dodatkowe pomiary poranne, kiedy jaki u mnie dzień. I odważe sie powiedzieć, że tak wygląda zycie wielu kobiet, wiec tak jak któraś z przedmówczyń powiem- prosze nie wchodzić do mojej sypialni ( chociaż tam mam chwilę prywatności)- a to także nie przeszkadza mi wierzyć w potężnego Boga na niebie. Pozdrawiam,
    >  Dzieki niej mam dwoje dzieci. Z perspektywy czasu uwazam ze byly to najpiekniejsze "wypadki" jakie przydarzyly sie w naszym zyciu. Kto wie czy w ogole mielibysmy kiedykolwkiek dzieci, bo nigdy nie byl "odpowiedni" moment. Wielu moich znajomych zwlekalo z decyzja az w koncu bylo za pozno. Ale prawda jest taka ze jest to ruletka watykanska, i kosztowala mnie sporo nerwowk kiedy miesiaczka sie opozniala. Wiecej nie bede ryzykowac. Niestety nie moge uzywac pigulek hormonalnych, gdyz skacze mi po nich cisnienie, a poza tym obniza sie libido. Prezerwatywy sa w porzadku. Jestesmy formalnie rodzina katolicka (to znaczy ja i mlodsze dziecko, bo maz i starsze dziecko nie chodza do kosciola), ale uwazam ze w dziedzinie zakazu antykoncepcji kosciol sie myli podobnie jak bylo z Inkwizycja czy Galileuszem. Po jakie licho wlazi ludziom do lozka? Nie uwazam ze zaplodniona komorka jajowa to czlowiek i nie mialam zadnych problemow moralnych z uzyciem srodka wczesno poronnego. Tu gdzie mieszkam srodki wczesno poronne (morning after pill) sa dostepne w aptece bez recepty i kosztuja 15 dolarow. 
  • 2006-12-12 11:46 | Helena Grembecka

    Plotka o "kalendarzyku małżeńskim"

    Żenująco jest czytać tak dyletancką krytykę rządowej inicjatywy, jak przedstawiona przez panią Środę. Hasło "kalendarzyk małżeński" powtarzane jest przez autorę jak plotka zasłyszana w maglu. Ten dinozaur już dawno wyginął! Pani Środa próbuje sklonować tego dinozaura, którego "szczątki kopalne" zalegają w jej świadomości. Ale nie warto! Formy które wyewoluowały z "kalendarzyka małżeńskiego" są nowoczesne i znacznie doskonalsze. Trzeba odrobinę uczciwości dziennikarskiej, by wiedzieć o czym się pisze.
    Chodzi o:
    - poznanie podstawowych zasad rozpoznawania płodności - jednorazowo 1-2h
    - termometr - koszt zakupu
    - codzienna obserwacja wskaźników płodności - 5-8 min
    - brak jakiejkolwiek ingerencji w funkcjonowanie organizmu i w przebieg stosunku seksualnego
    - możliwość ogreślenia potencjalnej płodności kobiety i rozumnego kierowania działaniem
    - ciągły obraz stanu zdrowia kobiety

    szczegóły : www.npr.pl

    Pozdrawiam, Helena Grembecka.
  • 2006-12-12 16:06 | Ania

    Naturalna antykoncepcja jest wspaniala!

     Dzieki niej mam dwoje dzieci. Z perspektywy czasu uwazam ze byly to najpiekniejsze "wypadki" jakie przydarzyly sie w naszym zyciu. Kto wie czy w ogole mielibysmy kiedykolwkiek dzieci, bo nigdy nie byl "odpowiedni" moment. Wielu moich znajomych zwlekalo z decyzja az w koncu bylo za pozno. Ale prawda jest taka ze jest to ruletka watykanska, i kosztowala mnie sporo nerwowk kiedy miesiaczka sie opozniala. Wiecej nie bede ryzykowac. Niestety nie moge uzywac pigulek hormonalnych, gdyz skacze mi po nich cisnienie, a poza tym obniza sie libido. Prezerwatywy sa w porzadku. Jestesmy formalnie rodzina katolicka (to znaczy ja i mlodsze dziecko, bo maz i starsze dziecko nie chodza do kosciola), ale uwazam ze w dziedzinie zakazu antykoncepcji kosciol sie myli podobnie jak bylo z Inkwizycja czy Galileuszem. Po jakie licho wlazi ludziom do lozka? Nie uwazam ze zaplodniona komorka jajowa to czlowiek i nie mialam zadnych problemow moralnych z uzyciem srodka wczesno poronnego. Tu gdzie mieszkam srodki wczesno poronne (morning after pill) sa dostepne w aptece bez recepty i kosztuja 15 dolarow.
  • 2006-12-12 16:13 | s

    Re: Talibowie

    Marcinie!


    Nie hcę żeby ktoś za mnie decydował - kiedy mam zajść w ciążę, jakie środki antykonceocyjne mam stosować (na marginesie niektóre z nich Używane do zabużeń właśnie hormonalnych. Zrozum tu chodzi o to, że młodzi boją się mieć dzieći - np:. utrata pracy w przypadku młodej mamy, a co kto później pomoże wyżywić i wyedukować dzieci. Ja rozumiem, że rodzi się mało dzieci i trzba temu jakoś zaradzić. Pamiętaj dziecko ma być szczęściem, skarbem albo jak olisz darem..... a nie przekleństwem.
  • 2006-12-12 21:36 | karolina

    Re: ?

    > Karolino, zapewne jesteś piękną kobietą. Ale coś nie tak, i nie krytkuję cię. Każdy ma prawo do swojego zdania. ALe czy aby na pewno wiesz wszystko o tym co robisz? O tym jak pigułki wpływają na twoje ciało, że zwiększają ryzyko raka szyjki macicy i sutka?? Wiesz o tym??? A czy twój facet o tym wie??? Jeśli nie to gdzie jest odpowiedzialność? Czy czasami nie mylisz się w sposobie definiowania wolności, czy wolność nie jest dla ciebie wyborem tego na co w danym momencie masz ochotę. Powiem tobie, że dla mnie wolność to umiejętność wyboru tego co dobre! Umiejętność, tzn że uczymy się tego w ciągu życia, nie posiadamy tego od urodzenia, ale dążymy do tego.Tak rozumiana Wolność istnieje również w dziedzinie seksu. Jest to umiejętność powstrzymania się od aktu seksualnego w pewnym okresie. Czy wy potraficie to zrobić? Bo jeśli nie to zaczynam się obawiać. No bo pomyśl, co zrobi twój mąż jeśli kiedyś z przyczyn np zdrowotnych nie będziesz mogła współżyć przez załóżmy rok. Nie wróżę nic anie nie życzę Tobie złego. Broń Boże! Czy myślisz że Twój mąż to wytrzyma jeśli już teraz dostaje wszystko to czego chce? Czy rozmawiasz z nim na takie głębsze tematy? Polecam. A poza tym gdzie jest romantyzm. Romantyzm oczekiwania? Pragnienie siebie ale nie dostawanie siebie. Czekanie... Masz pojęcie jak to kształtuje mężczyznę? Polecam
    > Marcin
    >
    > >  Wlasnie weszlam na strone rekomendowana przez anike.... o moj boze!!
    > > dziekuje losowi, ze znalazlam sie w kraju, w ktorym nie musze sie tlumaczyc z tego jak chce zyc i jak decydowac o swojej plodnosci...
    > > uzywam pigulek od roku i nie rozumiem w jaki sposob "Antykoncepcja zakłóca naturalny przebieg aktu płciowego, uzbrajając małżonków, jakby wyprawiali się na wojnę przeciw sobie, a nie mieli obdarowywać się nawzajem miłością."
    > > przepraszam nie rozumiem? nie musze sie denerwowac i sprawdzac czy dzisij moge czy nie? wiem, ze moge! i to nie chodzi o traktowanie mnie jako kobiety przedmiotowo. My takze potrzebujemy tego rodzaju bliskosci i przykro mi ale wstrzemiezliwosc nie bardzo mi odpowiada, zwlaszcza kiedy nie ma do niej najmnieszych powodow.
    >
    Marcinie, masz racje jestem (podobno) piekna kobieta.Moj mezczyzna nie zostawil by mnie gdybym czasowo lub nawet nigdy nie mogla z nim wspolzyc.wiem to na pewno. I nie jest tak, ze on "dostaje wszystko co chce", czy wpadlo ci kiedys do glowy, ze kobieta moze chciec tyle samo albo wiecej niz mezczyzna? i prosze nie rob ze mnie wyuzdanej... ja potrzebuje tej bliskosci i to ja sie musze powstrzymywac kiedy moj mezczyzna jest zmeczony i zestresowany, skoro tak jest uzywam pigulek w przeciwnym razie prawie nigdy nie bylibysmy ze soba...   
  • 2006-12-13 09:38 | Bart Simpson

    Talibowie

    Talibowie nami rzadza. kalendarzyk to nic innego jak Ruletka Watykanska. Przy dzisiejszym trybie zycia wiekszosc kobiet z duzym prawdopodobienstwem ma rozregulowany cykl przez kofeine w kawie czy coli, chemie w jedzeniu i czeste zmiany miejsca przebywania.
  • 2006-12-13 22:42 | mundi

    Re: czyzby brak tolerancji?

    alez rozstanie z mezem ktory zagraza kobiecie, dzieciom np z powodu alkoholizmu jest jak najbardziej wskazane; nierozerwalnosc malzenstwa to jedno a troska o siebie, swoje zycie i zdrowie to drugie; ci ludzie nadal sa malzenstwem ale to nie znaczy ze kobieta ma mieszkac z mezem - to takie male rozroznienie

    a samodzielnosc i niepewnosc zazwyczaj (chyba - nie jestem specjalista) wynika z wspouzaleznienia ktore sie leczy - ja nie pisze ze to latwe; chodzilo mi o pokazanie sposobu w jaki autorka tekstu probuje argumentowac swoje racje - w moim odczuciu nieslusznie; i tu znowu ten sam problem: trwamy w pewnych schematach o kosciele a informacje najlepiej czerpac u zrodla - nikt nie nakazuje kobiecie niezaleznie od tego co sie dzieje w malzenstwie mieszkac z mezem (nie mylic z rozwodem i zawieraniem nowych zwiazkow)!!!


    > nie trwac w zwiazku z pijanym mezem.....
    > latwo powiedziec
    > trudno zrealizowac kobiecie, ktora boi sie samodzielnosci, boi sie niepewnosci i ktora "obserwuje" katolickie spoleczenstw - bo to przeciez niezgodne z przekonaniami wiary....
    >
    >
    > > Mowi sie ze katolicy sa malo tolerancyjni. Kiedy jednak czytam artykuly osob walczacych z owa nietolerancja zaczynam miec watpliwosci kto tak na prawde jest malo tolerancyjny.
    > > A ponizej kilka ciekwaych watkow powyzszego artyluku:
    > > - "Co poza tym mają robić kobiety, których mężowie piją i wskazania kalendarzyka czy wysokość temperatury kobiecego ciała mało ich interesuje, gdy akurat, z rzadka, czują nieprzepartą żądzę?" - to moze warto zadbac o siebie i nie trwac w zwiazku z pijacym mezem.... rozumiem ze to rozwiazanie nikomu nie przyszlo do glowy..../ a to dziwne; jesli tak wiele osob chce zyc postepowo to czemu promujemy toksyczne zwiazki?
    > > -"Popierana bowiem przez władze naturalna antykoncepcja w niewielkim tylko stopniu przeszkadza prokreacji, a nawet mogłaby ją wzmocnić, gdyby nie fakt, że jej metody nieco odstręczają od samego seksu."
    > > dlaczego niby odstreczaja? zle doswiadczenia czy po prostu puste slowa majace spotegowac negatywna odczucia czytelnikow ktorzy mala wiedza o tematyce naturalnego planowania rodziny?
    > >
    > > Na koniec maly apel. Moze warto najpierw zapoznac sie z tematem a potem krytykowac. Odwrotnie jest najlatwiej.  
  • 2006-12-14 22:50 | imbirka

    Re: Uwaga - błędy!

    Do Twojego postu także wkradły się błedy:
    > Istnieje tylko pojęcie naturalnego planowania >rodziny i nie może być mylone z antykoncepcją, >gdyż nią nie jest. Jest to prawidłowe >rozpoznawanie płodności >kobiety a nie stosowanie >metod zapobiegających >poczęciu dziecka jako >niebezpieczeństwa.
    A te metody sa stosowane w celu zapobieżenia poczęciu, tak? Czyli przeciw-koncepcyjnie?
    >NPR wymaga okresu wstrzemięźliwości seksualnej, >uczy przez to szacunku małżonków wobec siebie, >obustronnego zaangażowania a przez to do >wzmocnienia więzi pomiędzy małżonkami.
    Czy możesz podać jakiekolwiek badania kttóre pokazałyby rzeczywisty zwiazek przyczynowo skutkowy między poziomem szacunku w małżeństwie a stosowaniem NPR. Bo na razie to wygląda na to, że zmniejszająca się liczba piratów maq wpływ na zwiększanie dziury ozonowej. Statystyki są jednoznaczne!
    > Po drugie:
    > "Kalendarzyk małżeński", zwany także metodą >rytmu to metoda mało skuteczna, historyczna. >Opiera się na obliczeniach z długości ostatnich >12 cyklów miesiączkowych. Od tamtego czasu jego >opracowania (1920-1930) dokonano wielu odkryć w >tej dziedzinie. Kalendarzyk nie jest polecany >obecnie z powodu małej skuteczności!!!
    Slkutecznosci w czym? W nie zachodzeniu w ciąże? A więc w działaniu nie - koncepcyjnym...czyli anty
  • 2006-12-17 17:53 | mundi

    Re: Uwaga - błędy!

    Mysle ze warto rozroznic planowanie rodziny od antykoncepcji. Planowanie rodziny polega na wybieraniu czy to dobry czas na dziecko czy nie. Antykoncepcja uderza w nature czlowieka bo wycina kawalki natury - plodnosc. Przyjmuje ciebie prawie calego bo bez twojej plodnosci (lub prawie cala - w zaleznosci od plci :) ).
    Mysle ze dyskutowac mozna o tym dlugo....



    > Do Twojego postu także wkradły się błedy:
    > > Istnieje tylko pojęcie naturalnego planowania >rodziny i nie może być mylone z antykoncepcją, >gdyż nią nie jest. Jest to prawidłowe >rozpoznawanie płodności >kobiety a nie stosowanie >metod zapobiegających >poczęciu dziecka jako >niebezpieczeństwa.
    > A te metody sa stosowane w celu zapobieżenia poczęciu, tak? Czyli przeciw-koncepcyjnie?
    > >NPR wymaga okresu wstrzemięźliwości seksualnej, >uczy przez to szacunku małżonków wobec siebie, >obustronnego zaangażowania a przez to do >wzmocnienia więzi pomiędzy małżonkami.
    > Czy możesz podać jakiekolwiek badania kttóre pokazałyby rzeczywisty zwiazek przyczynowo skutkowy między poziomem szacunku w małżeństwie a stosowaniem NPR. Bo na razie to wygląda na to, że zmniejszająca się liczba piratów maq wpływ na zwiększanie dziury ozonowej. Statystyki są jednoznaczne!
    > > Po drugie:
    > > "Kalendarzyk małżeński", zwany także metodą >rytmu to metoda mało skuteczna, historyczna. >Opiera się na obliczeniach z długości ostatnich >12 cyklów miesiączkowych. Od tamtego czasu jego >opracowania (1920-1930) dokonano wielu odkryć w >tej dziedzinie. Kalendarzyk nie jest polecany >obecnie z powodu małej skuteczności!!!
    > Slkutecznosci w czym? W nie zachodzeniu w ciąże? A więc w działaniu nie - koncepcyjnym...czyli anty 
  • 2006-12-18 13:40 | Anika

    Uwaga - błędy!

    Do powyższego artykułu wkradły się rażące błędy. Po pierwsze:
    Nie ma czegoś takiego jak naturalna antykoncepcja. Istnieje tylko pojęcie naturalnego planowania rodziny i nie może być mylone z antykoncepcją, gdyż nią nie jest. Jest to prawidłowe rozpoznawanie płodności kobiety a nie stosowanie metod zapobiegających poczęciu dziecka jako niebezpieczeństwa. NPR wymaga okresu wstrzemięźliwości seksualnej, uczy przez to szacunku małżonków wobec siebie, obustronnego zaangażowania a przez to do wzmocnienia więzi pomiędzy małżonkami.
    Po drugie:
    "Kalendarzyk małżeński", zwany także metodą rytmu to metoda mało skuteczna, historyczna. Opiera się na obliczeniach z długości ostatnich 12 cyklów miesiączkowych. Od tamtego czasu jego opracowania (1920-1930) dokonano wielu odkryć w tej dziedzinie. Kalendarzyk nie jest polecany obecnie z powodu małej skuteczności!!! Nowoczesne metody naturalnego planowania rodziny opierają się na bezpośredniej obserwacji, nie na wyliczeniach. A jaka jest ich skuteczność? Od 99% wzwyż.
    Zainteresowanych odsyłam na stronę, na której znajdziecie wiele ważnych informacji o nowoczesnych metodach planowania rodziny: www.npr.prolife.pl Chętnie porozmawiam również na gg: 2740150 Pozdrawiam:)
  • 2006-12-19 01:36 | madigo

    Re: ?

    Marcin: "że zwiększają ryzyko raka szyjki macicy i sutka?? Wiesz o tym???"

    Czy stosowanie pigułki antykoncepcyjnej jest bezpieczne?

    Stosując jakikolwiek lek, należy się liczyć z możliwością wystąpienia działań niepożądanych. Również środki antykoncepcyjne mogą powodować takie działania. Rzadko zdarzają się bóle głowy, dolegliwości żołądkowe, uczucie napięcia w piersiach. Objawy te ustępują zwykle po 2-3 cyklach stosowania. W trakcie stosowania preparatów estrogenowo-gestagenowych wzrasta ryzyko schorzeń zatorowo-zakrzepowych.

    Doustne środki antykoncepcyjne niezwykle skutecznie zapobiegają ciąży, ale jednocześnie wpływają na cały organizm.

    Niektóre działania są bardzo korzystne – można skwitować to hasłem: „pigułka hormonalna leczy”. Należy jednocześnie zdawać sobie sprawę z ubocznych, niepożądanych skutków przyjmowania pigułki. ( o tym poniżej)
    Klasyczna pigułka składa się z dwóch hormonów, podobnych do tych, które produkuje kobiecy organizm.
    Wprowadzenie tych substancji w nietypowym momencie cyklu blokuje naturalną produkcję hormonów. Dzięki temu ustępują wszystkie objawy charakterystyczne dla naturalnego cyklu fizjologicznego, w tym także objawy nieprzyjemne.
    Znikają przykre dolegliwości okołoowulacyjne (bóle i plamienia), nie pojawiają się przedmiesiączkowe bóle, obrzęk piersi, napięcie w dole brzucha.

    Krwawienie miesięczne jest krótsze, mniej obfite i mniej bolesne. Wszystkie te efekty są korzystne dla stosujących pigułkę kobiet, zwłaszcza zaś dla tych, które mają kłopoty z niedokrwistością. Podczas normalnej, obfitej miesiączki traci się bowiem sporo krwi – i zawartego w niej żelaza. Zmniejszenie krwawienia oznacza więc znaczne ograniczenie tych strat. Nie jest to bez znaczenia: lekarze w Polsce zauważyli, że sporo kobiet cierpi na niedokrwistość. Jest ona często efektem kiepskiej diety.

    Pod wpływem pigułki hormonalnej zmniejsza się napięcie przedmiesiączkowe.

    Jak wiadomo objawia się ono paskudnym samopoczuciem w dniach poprzedzających okres. Wiele kobiet popada wtedy w nastroje depresyjne, cierpi na bóle głowy, odczuwa bolesność piersi i bóle w dole brzucha, narzeka na zmęczenie i trudności z koncentracją. Korzystanie z hormonalnej antykoncepcji zmniejsza lub likwiduje te objawy.

    Długotrwałe (przynajmniej kilkumiesięczne) stosowanie doustnej pigułki zmniejsza ryzyko wystąpienia łagodnych zmian gruczołu piersiowego (mastopatii).

    Tabletka antykoncepcyjna w pewnym stopniu chroni też kobietę przed

    infekcjami szyjki i jamy macicy. Nie oznacza to jednak, że pigułka chroni przed wszystkimi chorobami przenoszonymi drogą płciową! Kobiety, które mają podstawy do obaw przed zakażeniem (liczni partnerzy seksualni, jeden stały partner, którego wierności nie jesteśmy pewne, itd.), powinny oprócz pigułki korzystać z prezerwatyw.

    U kobiet stosujących doustne środki antykoncepcyjne rzadziej występują nieprawidłowe rozrosty śluzówki macicy.

    Co ciekawe, ten efekt utrzymuje się nawet kilkanaście lat po odstawieniu pigułki.

    Są też niekorzystne skutki stosowania pigułki hormonalnej, kiedy mówimy, że pigułka hormonalna szkodzi.

    1. Kobiety używające pigułki są narażone na większe ryzyko wystąpienia stanów zapalnych pochwy, objawiających się upławami, pieczeniem czy świądem. Nie znaczy to, że schorzenia te są wywołane przez pigułkę: są raczej efektem zakażeń związanych z częstszym współżyciem oraz z faktem, że kobiety używające pigułki rzadko korzystają jednocześnie z prezerwatyw. Z podobnych przyczyn stosujące pigułkę kobiety częściej mogą zapadać na zapalenie pęcherza.

    2. Efektem stosowania doustnej antykoncepcji przez dłuższy czas może też być uczucie suchości pochwy. W związku z tym może pojawiać się ból przy współżyciu seksualnym i spadek popędu seksualnego.

    3. Poważniejsze powikłania mogą przydarzyć się kobietom, które cierpią na niektóre schorzenia, na przykład na żylaki. Jeżeli zdecydują się na pigułkę, ryzykują, że choroba może się rozwijać. W żylakach mogą powstawać skrzepy i rozwijać się stany zapalne.

    4. U chorych z zaburzeniami układu krzepnięcia pigułka zwiększa ryzyko powstania zatoru.

    Zator to zakrzep w tętnicy lub żyle, który może spowodować ciężkie uszkodzenia wewnętrzne. Osoby z chorobą niedokrwienną serca (na ogół są to osoby starsze), a także cierpiące na te choroby serca, które zwiększają ryzyko zakrzepów (między innymi niektóre wady zastawek), również powinny unikać pigułki hormonalnej.

    5. U kobiet, które wcześniej chorowały na wątrobę na tyle poważnie, że ten organ nie funkcjonuje prawidłowo, choroba może się pogłębić.

    6. Kobiety z genetycznymi skłonnościami do nieprawidłowej gospodarki tłuszczami, z wysokim poziomem cholesterolu, korzystając z pigułki ryzykują nasilenie się zmian miażdżycowych.


    Marcin: "Powiem tobie, że dla mnie wolność to umiejętność wyboru tego co dobre! Umiejętność, tzn że uczymy się tego w ciągu życia, nie posiadamy tego od urodzenia, ale dążymy do tego."

    w XXI w. zanieczyszczenie powietrze jest tak wysokie, ze wplywa niekorzystnie na zdrowie czlowieka (alergie, rak, itd.) Prosze przestac oddychac. Moze nawet uda sie panu nauczyc zyc bez oddychania.

    Marcin: "A poza tym gdzie jest romantyzm. Romantyzm oczekiwania? Pragnienie siebie ale nie dostawanie siebie. Czekanie... Masz pojęcie jak to kształtuje mężczyznę?"

    a wie pan jak to romantycznie kochac sie z kobieta kiedy ma ona najwiekszy apetyt na sex?
  • 2006-12-19 17:10 | tuciu

    Re: czyzby brak tolerancji?

    Twoj post sugeruje, ze wiekszosc Polek stac na wyprowadzenie sie do hotelu na pare lat lub zakup od reki nowego mieszkania.
    Bez rozwodu nie jestes w stanie pozbyc sie z mieszkania meza pijaka, a i z rozwodem jest to bardzo trudne. Z jakiej planety czy tez oazy spadlas kochanie?

    > alez rozstanie z mezem ktory zagraza kobiecie, dzieciom np z powodu alkoholizmu jest jak najbardziej wskazane; nierozerwalnosc malzenstwa to jedno a troska o siebie, swoje zycie i zdrowie to drugie; ci ludzie nadal sa malzenstwem ale to nie znaczy ze kobieta ma mieszkac z mezem - to takie male rozroznienie
    >
    > a samodzielnosc i niepewnosc zazwyczaj (chyba - nie jestem specjalista) wynika z wspouzaleznienia ktore sie leczy - ja nie pisze ze to latwe; chodzilo mi o pokazanie sposobu w jaki autorka tekstu probuje argumentowac swoje racje - w moim odczuciu nieslusznie; i tu znowu ten sam problem: trwamy w pewnych schematach o kosciele a informacje najlepiej czerpac u zrodla - nikt nie nakazuje kobiecie niezaleznie od tego co sie dzieje w malzenstwie mieszkac z mezem (nie mylic z rozwodem i zawieraniem nowych zwiazkow)!!!
    >
    >
    > > nie trwac w zwiazku z pijanym mezem.....
    > > latwo powiedziec
    > > trudno zrealizowac kobiecie, ktora boi sie samodzielnosci, boi sie niepewnosci i ktora "obserwuje" katolickie spoleczenstw - bo to przeciez niezgodne z przekonaniami wiary....
    > >
    > >
    > > > Mowi sie ze katolicy sa malo tolerancyjni. Kiedy jednak czytam artykuly osob walczacych z owa nietolerancja zaczynam miec watpliwosci kto tak na prawde jest malo tolerancyjny.
    > > > A ponizej kilka ciekwaych watkow powyzszego artyluku:
    > > > - "Co poza tym mają robić kobiety, których mężowie piją i wskazania kalendarzyka czy wysokość temperatury kobiecego ciała mało ich interesuje, gdy akurat, z rzadka, czują nieprzepartą żądzę?" - to moze warto zadbac o siebie i nie trwac w zwiazku z pijacym mezem.... rozumiem ze to rozwiazanie nikomu nie przyszlo do glowy..../ a to dziwne; jesli tak wiele osob chce zyc postepowo to czemu promujemy toksyczne zwiazki?
    > > > -"Popierana bowiem przez władze naturalna antykoncepcja w niewielkim tylko stopniu przeszkadza prokreacji, a nawet mogłaby ją wzmocnić, gdyby nie fakt, że jej metody nieco odstręczają od samego seksu."
    > > > dlaczego niby odstreczaja? zle doswiadczenia czy po prostu puste slowa majace spotegowac negatywna odczucia czytelnikow ktorzy mala wiedza o tematyce naturalnego planowania rodziny?
    > > >
    > > > Na koniec maly apel. Moze warto najpierw zapoznac sie z tematem a potem krytykowac. Odwrotnie jest najlatwiej.
  • 2006-12-20 13:58 | karolina

    Re: ?

    dzieki!!!!
    to bylo swietne!!! i w koncu konkretne informacje a nie stek moralistycznych bzdur!!
  • 2006-12-21 12:00 | karolina

    ?

     Wlasnie weszlam na strone rekomendowana przez anike.... o moj boze!!
    dziekuje losowi, ze znalazlam sie w kraju, w ktorym nie musze sie tlumaczyc z tego jak chce zyc i jak decydowac o swojej plodnosci...
    uzywam pigulek od roku i nie rozumiem w jaki sposob "Antykoncepcja zakłóca naturalny przebieg aktu płciowego, uzbrajając małżonków, jakby wyprawiali się na wojnę przeciw sobie, a nie mieli obdarowywać się nawzajem miłością."
    przepraszam nie rozumiem? nie musze sie denerwowac i sprawdzac czy dzisij moge czy nie? wiem, ze moge! i to nie chodzi o traktowanie mnie jako kobiety przedmiotowo. My takze potrzebujemy tego rodzaju bliskosci i przykro mi ale wstrzemiezliwosc nie bardzo mi odpowiada, zwlaszcza kiedy nie ma do niej najmnieszych powodow.
  • 2006-12-21 12:45 | Białamysz

    Re: czyzby brak tolerancji?

    > Mowi sie ze katolicy sa malo tolerancyjni. Kiedy jednak czytam artykuly osob walczacych z owa nietolerancja zaczynam miec watpliwosci kto tak na prawde jest malo tolerancyjny.

    Mówi się, ale według mnie o pseudokatolikach. O tych wszystkich hipokrytach, wycierających sobie gębę wartościami katolickimi aby zamaskować swoje prawdziwe cele. Mówi się tak o ludziach którzy mianują siebie katolikami a jedyne co prezentują to zjadliwość i niechęć do tego co jest inne. Katolik kieruje się miłością do bliźniego.


    > A ponizej kilka ciekwaych watkow powyzszego artyluku:
    > - "Co poza tym mają robić kobiety, których mężowie piją i wskazania kalendarzyka czy wysokość temperatury kobiecego ciała mało ich interesuje, gdy akurat, z rzadka, czują nieprzepartą żądzę?" - to moze warto zadbac o siebie i nie trwac w zwiazku z pijacym mezem.... rozumiem ze to rozwiazanie nikomu nie przyszlo do glowy..../ a to dziwne; jesli tak wiele osob chce zyc postepowo to czemu promujemy toksyczne zwiazki?

    Słoneczko :) postaw się w sytuacji kobiety, która ma trójkę dzieci z facetem, który de facto się nad nią znęca lub pije Wybierz sobie któryś wariant:
    A: facet pije i nie pracuje, kobieta sprawuje opiekę na dziecmi i pracuje ledwo wiążąc koniec z końcem. Powiedzmy, że zarabia 1500 złotych (wersja optymistyczna), mieszkanie mają wspólne. Teraz przebadaj możliwości tej kobiety na uwolnienie się od męża (czytaj - eksmisja owego pana) i mam na myśli również drogę sądową.
    B: facet się znęca psychicznie i fizycznie, nie pije. Kobieta nie pracuje, zajmuje się dziećmi. Również tutaj znajdź rozwiązanie.

    Dołóż nakładkę kulturową (w tym religijną , a w Polsce często gęsto głównie religijną), psychologiczny aspekt związku i dostęp do pomocy.

    To są takie dwa typy patologii występujące w związkach, mocno uproszczone. Mutacji możesz znaleźć bez liku. Spróbuj sobie wybrać, którąś opcję i sprawdź jakie masz szanse na uwolnienie się od patologicznego partnera, pokonując wszystkie schodki i wtedy powiedz cos o promocji toksycznych związków.


    > -"Popierana bowiem przez władze naturalna antykoncepcja w niewielkim tylko stopniu przeszkadza prokreacji, a nawet mogłaby ją wzmocnić, gdyby nie fakt, że jej metody nieco odstręczają od samego seksu."
    > dlaczego niby odstreczaja? zle doswiadczenia czy po prostu puste slowa majace spotegowac negatywna odczucia czytelnikow ktorzy mala wiedza o tematyce naturalnego planowania rodziny?

    Ja tam nie widzę aby autorka krytykowała jakoś szczególnie metody naturalne, zwraca uwagę na kilka aspektów tej metody.

    >
    > Na koniec maly apel. Moze warto najpierw zapoznac sie z tematem a potem krytykowac. Odwrotnie jest najlatwiej.

    Polecam zastosowanie się do własnego apelu :)

    Tak naprawdę chodzi o to, żeby mi polityk nie zaglądał do łózka. Jeśli promują antykoncepcję, to każdą, niech pozostawią ludziom wybór zgodny z ich sumieniem i wyznaniem. Tylko tyle.
    Również ja chciałabym podjąć decyzję, czy i kiedy urodzić dziecko. Nie życzę sobie traktowania mnie jak maszynki do produkcji obywateli IV lub X RP.
  • 2006-12-21 13:11 | mundi

    czyzby brak tolerancji?

    Mowi sie ze katolicy sa malo tolerancyjni. Kiedy jednak czytam artykuly osob walczacych z owa nietolerancja zaczynam miec watpliwosci kto tak na prawde jest malo tolerancyjny.
    A ponizej kilka ciekwaych watkow powyzszego artyluku:
    - "Co poza tym mają robić kobiety, których mężowie piją i wskazania kalendarzyka czy wysokość temperatury kobiecego ciała mało ich interesuje, gdy akurat, z rzadka, czują nieprzepartą żądzę?" - to moze warto zadbac o siebie i nie trwac w zwiazku z pijacym mezem.... rozumiem ze to rozwiazanie nikomu nie przyszlo do glowy..../ a to dziwne; jesli tak wiele osob chce zyc postepowo to czemu promujemy toksyczne zwiazki?
    -"Popierana bowiem przez władze naturalna antykoncepcja w niewielkim tylko stopniu przeszkadza prokreacji, a nawet mogłaby ją wzmocnić, gdyby nie fakt, że jej metody nieco odstręczają od samego seksu."
    dlaczego niby odstreczaja? zle doswiadczenia czy po prostu puste slowa majace spotegowac negatywna odczucia czytelnikow ktorzy mala wiedza o tematyce naturalnego planowania rodziny?

    Na koniec maly apel. Moze warto najpierw zapoznac sie z tematem a potem krytykowac. Odwrotnie jest najlatwiej.
  • 2006-12-21 14:51 | molek

    !!

     a mnie bardzo zastanawia,dlaczego najwięcej do powiedzenia nt antykoncepcji ma niejaki p. Marcin?Jestem kobietą i to głównie do mnie należy ewentualny wybór hormonalnej metody antykoncepcji, a nie do mężczyzny.Sama biorę pigułkę,oboje z mężem doszliśmy do wniosku, że to dla nas najlepsza metoda w tym momencie.Życie ułożyło się tak, że oboje mamy bardzo nienormowany czas pracy (częste dyżury nocne etc) ,więc nie wiem czy choć raz w m-cu udało by nam się pójść do łóżka razem.poza tym pigułka uwolniła mnie od wielu dolegliwości związanych z miesiączka.Dla mnie ma same zalety.Dzidziusia juz mamy zaplanowanego,musimy troszke poczekać,aż życie nam się unormuje.A po porodzie mam zamiar postawić na SPIRALĘ!
  • 2006-12-21 18:34 | Monika

    wybór

    Drodzy Politycy obrońcy moralności
    dajcie ludziom wybór,jeśli chce używać prezerwatyw,tabletek antykoncepcyjnych lub metody "kalendarzyka" to jest to moja prywatna sprawa,polityka nie powinna się wtrącać w moje sprawy łóżkowe.
    I bardzo mnie zdiwiła reakcja na tekst o pijanym męzu i jego żądzach.Niestety w Polsce tak jest,to że mamy spokojną i wspaniała rodzine nie znaczy ze wszędzie jest tak samo.Jeden internauta napisał"to moze warto zadbac o siebie i nie trwac w zwiazku z pijacym mezem...."-myślicie że to jest takie proste.Dlatego uważam iż w tej sprawie edukacja jest najważniejsza.
  • 2006-12-22 05:46 | tinamou

    Re: uciążliwości w seksie / "szczątki dinozaura"

    > > Witam Pania, Pani Heleno
    Mam nadzieje, ze urodzila Pani przynajmniej 6 dzieci, wszystkie poczte w wyniku stosowania kalendarzyka malzenskiego. Ja niestey nie moge go stosowac. No, coz, probujac utrzymac rodzine, w zasadzie to tylko ja i moj pracujacy maz, nie mam czasu na takaie rzeczy. HM, jesli rano wychodze do pracy na godzine 8, mam 40 minut jazdy samochodzem i wracam po 13 godzianch, zmeczona, tak, ze cudem dojechalam do domu, to jedyna rzecz o ktorej marze, to prysznic i poduszka. A rano, nieprzytomna parze kawe, wsiadam w samochod ijade zarabiac pieniadze. Wszystko dlatego, ze grupa szalonych poslow z PIS i LPR rozdaje pieniadze, ktorych nie ma, liczac na przychylnosc w nastepnych wyborach, zamiast tworzyc miejsca pracy. Ktorej i tak zreszta nie ma. Gdzie ja pracuje??Jestem na emigracji probujac zarobic na mieszkanie w Polscem bez potrzeby brania morderczego kredytu i wiazania konca z koncem, majac 450 zl, jako magister, z dwoma fakultetami.
    Moze najpierw opieka dla kobiet w ciazy, odpowiednia edukacja seksualna, urlopy maciezynskie i zlobki, a nie kalendarzyk?? Hmm
    Z wyrazmi szacunku emigrantka

    Jeśli dla pani Środy - "uciążliwością" w kontaktach intymnych mężczyzny z kobietą jest wymaganie wzajemnego zrozumienia partnerów a antykoncepcja ("nienaturalna") ma ułatwić pijanym mężom zaspokojenie chwilowej żądzy, to gratuluję takiego prokobiecego podejścia do seksu. -podpisuję się też pod tą konkluzją! > Żenująco jest czytać tak dyletancką krytykę rządowej inicjatywy, przedstawioną przez panią Środę, w której hasło "kalendarzyk małżeński", powtarzany jest przez autorkę, jak plotka zasłyszana w maglu. Ten dinozaur już dawno wyginął! Próbuje, pani Środa sklonować tego dinozaura, którego szczątki kopalne zalegają w jej świadomości. Ale nie warto! Formy, które wyewoluowały, są znacznie doskonalsze. Trzeba jednak odrobinę uczciwości dziennikarskiej, by dowiedzieć się czegoś o nowoczesnych metodach rozpoznawania płodności i wiedzieć, o czym się pisze.
    > Poznanie podstawowych zasad rozpoznawania płodności - jednorazowo 1-2h.
    > Koszt zakupu termometru - około 10zł.
    > Codzienna obserwacja wskaźników płodności - 5-8min.
    > Brak jakiejkolwiek ingerencji w funkcjonowanie organizmu i w przebieg stosunku płciowego.
    > Możliwość określenia potencjalnej płodności kobiety i rozumnego pokierowania działaniem prokreacyjnym.
    > Ciągły obraz stanu zdrowia kobiety.
    >
    > Szczegóły: www.npr.pl
    >
    > Pozdrawiam, Helena Grembecka.
  • 2006-12-22 20:12 | Helena Grembecka

    Re: uciążliwości w seksie / "szczątki dinozaura"

    >  Jeśli dla pani Środy - "uciążliwością" w kontaktach intymnych mężczyzny z kobietą jest wymaganie wzajemnego zrozumienia partnerów a antykoncepcja ("nienaturalna") ma ułatwić pijanym mężom zaspokojenie chwilowej żądzy, to gratuluję takiego prokobiecego podejścia do seksu. -podpisuję się też pod tą konkluzją! > Żenująco jest czytać tak dyletancką krytykę rządowej inicjatywy, przedstawioną przez panią Środę, w której hasło "kalendarzyk małżeński", powtarzany jest przez autorkę, jak plotka zasłyszana w maglu. Ten dinozaur już dawno wyginął! Próbuje, pani Środa sklonować tego dinozaura, którego szczątki kopalne zalegają w jej świadomości. Ale nie warto! Formy, które wyewoluowały, są znacznie doskonalsze. Trzeba jednak odrobinę uczciwości dziennikarskiej, by dowiedzieć się czegoś o nowoczesnych metodach rozpoznawania płodności i wiedzieć, o czym się pisze.
    Poznanie podstawowych zasad rozpoznawania płodności - jednorazowo 1-2h.
    Koszt zakupu termometru - około 10zł.
    Codzienna obserwacja wskaźników płodności - 5-8min.
    Brak jakiejkolwiek ingerencji w funkcjonowanie organizmu i w przebieg stosunku płciowego.
    Możliwość określenia potencjalnej płodności kobiety i rozumnego pokierowania działaniem prokreacyjnym.
    Ciągły obraz stanu zdrowia kobiety.

    Szczegóły: www.npr.pl

    Pozdrawiam, Helena Grembecka.
  • 2007-07-01 16:09 | mimi

    kalendarzyk metodą poczęcia

    kilka wpisow wyzej osoba piszaca podaje, ze kalendarzyk dal jej dwojke dzieci -co ją cieszy po latach bo inaczej nigdy nie zdecydowałaby się na dziecko. no to gratulacje! nasz dojrzaly rzad promuje zatem dojrzalych ludzi, ktorzy nie umieja podjac decyzji o rodzicielstwie, chyba ze podejmie sie ona sama tzw.wpadką! no brawo! jedno drugich warci!;)