Prof.Andrzej Paczkowski pierwszy od 1981 roku zauważył problem przedłużenia służby wojskowej rocznikowi poborowemu jesień 1979 . Rzecz miała miejsce w sierpniu 1981 . Zbagatelizowanie tego faktu , było dużym błędem "logistycznym" ówczesnych przywódców Solidarności. Podjęte w pierwszym okresie stanu wojennego działania opierały się w oparciu o ten właśnie rocznik.Generał Jaruzelski wykorzystał brak orientacji w bieżących sprawach politycznych , jak też rozgoryczenie związane z przedłużeniem służby wojskowej .
Tym problemem nie istnieje a szkoda .
Pozdrowienia dla całego zespołu ,wasz wierny czytelnik od 1979 r. Nie wiem czy wieci, ale w 1980 roku podróżując pociągiem można było za Wasz tygodnik dostać miejscówkę !
Wyszukaj na forum
Forum
Godzina „G”
(4)
Jak przygotowywano stan wojenny, wprowadzony 13 grudnia 1981 r.? Prof. Andrzej Paczkowski, historyk, autor książki „Wojna polsko-jaruzelska”, która właśnie ma się ukazać, ustalił wiele interesujących szczegółów.
-
-
Coś o 13-tym grudnia
W chwili ogłoszenia stanu wojennego, byłem żołnierzem zawodowym w 1 dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Na moim stanowisku (jestem lekarzem) nie miałem zbyt szerokiego pola do obserwacji, ale było parę ciekawych rzeczy.
w okresie przed ogłoszeniem stanu wojennego ( kilka miesięcy przed) można było zauważyć dziwny ruch na dworcu Gdańskim w Warszawie. Otóż w wagonach pociągów radzieckich jadących w stronę wschodnią jechały tłumy kobiet, dzieci, starców z bagażami. w drugą stronę, na zachód jechali sami "turyści" - młodzi mężczyźni 20-25 letni, bez bagażu, ubrani prawie jaednakowo. Pamiętajmy, że dworzec Gdański był wówczas stacją dla pociągów Moskwa - Berlin. na pewnowielu ludzi to dziwne zjawisko zaobserwowało. A może jest coś na rzeczy w plotkach o groźbie interwencji wojsk radzieckich? Może to zagrożenie było na tyle realne, że uzasadniało decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego jako mniejsze zło?
Sądzę, że jest jeszcze wiele dziwnych spraw do wyjaśnienia. -
Profesor W.Kowalski III i IVRP
Z uporem godnym lepszej sprawy "profesor historyk" Paczkowski przy każdej okazji dokopuje PRL-owi i ludziom z nim związanym(czyli ponad 30 milionom Polaków).W jego wizji nie ma różnicy pomiędzy 1944,1953,1957,1970,1980 czy 1988.Pomija wyniosłym milczeniem dokumenty po NRD i CSRS o przygotowaniach ich wojsk do internacjonalistycznej pomocy Polsce.Pomija wspomnienia oficerów radzieckich przygotowujących inwazję na Polskę.Jednym słowem godny następca profesora Kowalskiego.Jaka RP tacy i propagandziści. -
A kto miał w 1981 roku rządzić?
Słuchając dzisiaj wypowiedzi wszelkiego rodzaju polityków - straciłem resztki wątpliwości. Najgorsze, co mógł Jaruzelski zrobić dla Polski w 1981 roku to powiedzieć Wałęsie: Masz pan trzykrotnie liczebniejszą organizację, to weź pan i rządź, a ja idę na emeryturę.
