Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mężowstręt

(3)
Dramat Japonek zaczyna się na emeryturze. Przez prawie 40 lat małżeństwa przyzwyczaiły się do samotności. Bez męża – zapracowanego, nieobecnego. Perspektywa 24-godzinnej obecności pana domu wywołuje u nich ataki paniki.
  • 2006-12-21 12:40 | Ewa Ewart

    Odpowiedz Autorki

    Jestem reżyserem i producentem filmu dokumentalnego na temat życia japońskich par. Wynalezienie bohaterów, ich selekcja oraz zebranie wszelkich informacji było moim zadanie. Paul Kenyon jest korespondentem, czyli osobą prowadzącą program na wizji. Zanim zaczęliśmy zdjęcia z udziałem korespondenta, spędziłam ponad dwa tygodnie z japońską tłumaczką i jednocześnie moją asystentką przygotowując scenariusz i zbierając dane, których część wykorzystałam w artykule dla "Polityki";. Paul Kenyon dołączył do mnie w Japonii na 12 dni zdjęciowych, w końcowym etapie robienia filmu. Jako korespondent tego programu napisał artykuł do serwisu internetowego BBC (jest to powszechna praktyka w BBC, artykuły internetowe pisze korespondent) wykorzystując informacje, które ja wcześniej zebrałam podczas researchu. Tak więc kolejność kto na kim się opierał jest tu raczej odwrotna.

    Fakt że artykuł umieszczony na stronie internetowej jest podpisany tylko nazwiskiem Paula Kenyona nie ma dla mnie żadnego znaczenia - film jest pracą całego zespołu, i wkładem talentu i zaangażowania kilku osób - nie wszyscy są wymieniani w materiałach drukowanych. Jestem w pełni świadoma nakładu własnej pracy oraz roli w wyszukaniu i dotarciu do informacji, które pozwoliły na zrobienie tego filmu, dlatego z pełnym spokojem zaproponowałam napisanie artykułu jako temat autorski. Jeżeli jednak Czytelnik w dalszym ciągu ma wątpliwości - jestem do dyspozycji.
    Adres e-mailowy znany redakcji.

    Pozdrawiam
    Ewa Ewart
  • 2006-12-21 12:40 | saxon

    plagiat z bbc - no jak tak mozna !?

    Artykul wyglada na przepisany artykul z BBC ubrany w nieisotne (wiec i pewnie zmyslone) szczegoly z prywatnego zycia bohaterki.
    Dla zainteresowanych, w BBC jest nawet portret dr. Kurokawy.

    oto adres:
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/this_world/6143010.stm

    i czesc artykulu:
    By Paul Kenyon,Reporter, Japan: Retired Husband Syndrome

    In Japan it is estimated that 60% of older women have a common problem - their husbands. Having spent years "married to their jobs", retired men are having an extraordinary effect on the health of their partners.
  • 2007-01-16 11:47 | Ewa Ewart

    Odpowiedz Autorki

    Jestem reżyserem i producentem filmu dokumentalnego na temat życia japońskich par. Wynalezienie bohaterów, ich selekcja oraz zebranie wszelkich informacji było moim zadanie. Paul Kenyon jest korespondentem, czyli osobą prowadzącą program na wizji. Zanim zaczęliśmy zdjęcia z udziałem korespondenta, spędziłam ponad dwa tygodnie z japońską tłumaczką i jednocześnie moją asystentką przygotowując scenariusz i zbierając dane, których część wykorzystałam w artykule dla "Polityki";. Paul Kenyon dołączył do mnie w Japonii na 12 dni zdjęciowych, w końcowym etapie robienia filmu. Jako korespondent tego programu napisał artykuł do serwisu internetowego BBC (jest to powszechna praktyka w BBC, artykuły internetowe pisze korespondent) wykorzystując informacje, które ja wcześniej zebrałam podczas researchu. Tak więc kolejność kto na kim się opierał jest tu raczej odwrotna.

    Fakt że artykuł umieszczony na stronie internetowej jest podpisany tylko nazwiskiem Paula Kenyona nie ma dla mnie żadnego znaczenia - film jest pracą całego zespołu, i wkładem talentu i zaangażowania kilku osób - nie wszyscy są wymieniani w materiałach drukowanych. Jestem w pełni świadoma nakładu własnej pracy oraz roli w wyszukaniu i dotarciu do informacji, które pozwoliły na zrobienie tego filmu, dlatego z pełnym spokojem zaproponowałam napisanie artykułu jako temat autorski. Jeżeli jednak Czytelnik w dalszym ciągu ma wątpliwości - jestem do dyspozycji.
    Adres e-mailowy znany redakcji.