Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mój ojciec

(1)
Prawa autorskie do książek Jasienicy należą się jego córce, orzekł sąd. Wspomnienia Ewy Beynar-Czeczott przybliżają zapomnianą postać pisarza, eseisty i publicysty.
  • 2007-01-15 10:34 | Marky

    G.-PRAWDA? :)

    Pan Garlicki sugeruje ze w 1945 r. pozniejszy Pawel Jasienica 'został ranny w potyczce z oddziałem Wojska Polskiego.' Pan Garlicki nie wspomina ze to 'Wojsko Polskie' ktore postrzelilo Pawla Jasienice bylo w rzeczywistosci wojskiem sowieckim, oraz ze to Pawel Jasienica nalezal do autentycznego Wojska Polskiego, tj. Armii Krajowej. Ciekawe czemu pan G. tak zaklamuje historie, no czemu? :)