Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Koalicja konformistów

(3)
2007-01-16 17:34 | Polityka.pl
  • 2007-01-16 17:34 | zainteresowany

    Koalicja konformistow

     Polska nigdy nie miala i nie ma szczescia do rzadow madrych, doswiadczonych, obytych w swiecie i swiatlych ludzi. Najlepszy przyklad rzadow poczawszy od Solidarnosci... nie wspominajac rzady "wladzy ludowej". Mamy za to czesto komletnych idiotow i pijakow w Sejmie i rzadzie, niedouczonych, prymitywnych i ciasno myslacych charakterow ktorzy sprzedaja interesy Ojczyzny dla wlasnej prywaty. I niestety, przyjda obcy, zlapia nas "za pysk" jak juz to nieraz mialo miejsce i dopiero bedziemy mieli sie z pyszna...

    Sami jestesmy sobie winni.
  • 2007-01-16 21:07 | Zombie

    Smutek

    Bardzo smutne myśli kołaczą się po głowie, gdy mayśli się o tym, co można obserwować na polskiej scenie politycznej. Bo przede wszystkim, uważam, że trzeba to robić. Warto znaleźć czas na to, by móc przemyśleć to, co widzimy, słyszymy. Nie pozostawiać tylko mediom możliwości kształtowania naszego światopoglądu na postawie emocjonalnie i nieraz nierzetelnie przedstawionych informacji. Krytyczny umysł jest jedynym kluczem do zachowania zrowego stosunku do świata (między innymi świata polityki)- nie popadania w skrajności i uniemożliwienia (a przynajmniej zmniejszenia prawdopodobieństwa) manipulacji nami. W dzisiejszym świecie ludzie są zagonieni z powodu pracy i warunków życia narzucanych przez ducha cywilizacji Zachodniej. Nieraz nie mają czasu dla siebie, nieraz dla swoich dzieci. Świat wartości niejako stanął na głowie. Myślenie, zastanawianie się, porównywanie, rozważanie nie jest praktyczne, nie jest w modzie. To niestety powoduje, że i scena polityczna wygląda tak, jak wygląda. Bez żenady, w świetle kamer dochodzi do targowania się o każy stołek, o każdą decyzję, wszystko jest na sprzedaż (z drugiej strony- czemu się dziwić- tak dziś podobno wygląda świat). Wiele innych równie żenujących sytuacji ma miejsce i mało to zależne od poglądów aktualnej ekipy rządzącej. Jest to dla mnie niesamowite, że w czterdziestomilionowym kraju nie może się zebrać grupa ludzi, którzy będą cechowali się tym, że będą PRACOWAĆ dla tego kraju. Będą MYŚLEĆ nad możliwościami, analizować wnioski innych pod kątem ich przydatności i adekwatności a nie pod kątem tego, kto je zgłosił, będą prezentowali wysoki poziom kompetencji, a nie zajmowali się tylko wzajemnym opluwaniem i ganianiem za jakimiś bzdurnymi aferami, które stanowią meritum ich politycznej działalności. I przede wszystkim ludzi, którzy będą na tyle dobrzy w tym, co robią,że będą mogli z podniesionym czołem i honorowo wycofać się z polityki, w momencie sytuacji dyskwalifikującej ich jako polityków. Posłowie zbieraja się w Sejmie tylko wtedy gdy jest do przegłosowania coś, czemu może sprzeciwiać się druga strona barykady. A to jest przecież ICH PRACA!!! W powszechnym rozumieniu dążenia polityczne są niczym innym, jak rwaniem się "do koryta". Dają temu wyraz (coraz zresztą bardziej bezwstydnie) politycy i dają też przyzwolenie wyborcy. W takiej sytuacji nie może być dobrze w żadnym kraju. Mówi się, że takie jest życie itd., itp. ale takie założenie z góry skazuje na porażkę próby zmiany na lepsze. To my przecież kształtujemy to życie i od nas zależy, czy dryfujemy z prądem na ślepo, czy staramy się wykorzystać kierunek w którym podążamy. Temu krajowi potrzebna jest po prostu PRACA a nie szopka. Tylu ludzi na stanowiskach dyrektorskich prywatnych firm pracuje poświęcając się niemal bez reszty swojej pracy, rezygnując w dużej mierze z prywatności. Dlaczego nie można tak (choć po części z takim zaangażowaniem) pracować na rzecz własnego kraju, który tak strasznie wszyscy politycy wynoszą na ołtarze?!