Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Towarzyski ranking owadów

(5)
2007-02-10 12:01 | Polityka.pl
  • 2007-02-10 12:01 | hodowca

    Burak , jestes dobry

    doskonale poczucie humoru,
    czekam na kolejny odcinek
  • 2007-02-12 18:05 | MO

    Modliszka

    Na pierwsze miejsce proponuję modliszkę.Owad na salonach, gdzie jak wiadomo nie obejdzie sie bez intryg, niezastąpiony. Mistrz hipokryzji. Z wyglądu bardzo religijna (mantis religiosa)potrafi żywcem zjeść swoją ofiarę, nie wyłączając ojca swoich dzieci.
  • 2007-02-13 23:44 | loboga

    smutek

    Trochę dziwią takie chamskie wycieczki na stronie takiej gazety. Owszem, osoby jakoś publiczne, można się z nich śmiać, ale to jest niesmaczne.
  • 2007-02-27 17:27 | MO

    Skąd ten smutek?

    Loboga? Zniesmacza Panią/Pana tylko modliszka, czy też mucha i biedronka do spółki z molem? A polityka (przez małe"p")razem z chmarą politycznych owadów w rodzaju trutni, które w kampanii obiecały być pracowitymi pszczółkami nie zniesmacza?