Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Warsztat ksero „U Elizy”, czyli o dziennikarstwie kreatywnym

(29)
Kolejny dziennikarz bez podawania źródła włącza fragmenty cudzych publikacji do swoich tekstów, opatrując je własnym nazwiskiem.
  • 2007-02-23 07:10 | ambient

    ZLEPY

    A ja myslalem ze dziennikarstwo to pasja. A tu sie okazuje ze pisMACZKA produkowala jekies zlepy. Dobrze ze to naglosniacie bo rosla na druga Paradowska takk ja tv promuje....
  • 2007-02-23 09:12 | anonim

    szok

    http://elizawatch.blogspot.com/
  • 2007-02-23 09:47 | andrzej

    Wandalizm na Wikipedii

    Piszę jako oburzony wikipedysta. Trwa teraz dyskusja, bo pani Michalik raczyła usunąć rzetelne napomknienie o plagiatach, beznamiętne i słownikowe. A to jest część historii, która toczy się na naszych oczach. Przecież czasu nie cofną nawet groźby.
  • 2007-02-23 09:52 | andrzej

    Post Scriptum

    Dodam jedynie, że edycja biogramu Luizy Michalik została zablokowana, by uchronić ją i przed wandalami-oszołomami, i przed zainteresowanymi.
  • 2007-02-23 14:59 | dzikamalpa

    eliza

    oj widac ze sprawa elizy wydostala sie poza salon...
  • 2007-02-23 15:13 | mim

    Dobrze się stało

    Szacunek za podjęcie tematu. Wielu ze środowiska zaczęło chować głowę w piasek lub umywać ręcę jak Igor Janke. A sprawa jest istotna i ważna z punktu widzenia uczciwości polskiego dziennikarstwa. Pozdrawiam
  • 2007-02-23 15:43 | frank drebbin

    czyzby

    zamienic profesje dziennikarza na naukowca i tez moznaby niejedno napisac, choc na szczescie mniej. a dziennikarzy to czytelnicy szybko weryfikuja, i dobrze tak
  • 2007-02-23 17:08 | Mr

    "Polityka" rowniez

    Niestety i "Polityka" sie nie ustrzegla. Przypominam sobie artykul p. Ewy Ewart sprzed okolo miesiaca, ktory byl przetlumaczona wersja artykulu ze stron BBC. Mial za to wiecej osobistych wstawek i zdjecie bohatera.
  • 2007-02-23 17:14 | cham i warchoł, stary rzepiarz

    to ja też się przyłącze

    Dobrze, że o tym piszecie. Ja na początku nie uwierzyłem, bo trudno uwierzyć. Pierwszy raz się z czymś takim i na taką skalę spotykam. Rybiński to jedno. Już dostał za swoje. Ale publikacji p.Michalik nie da się inaczej określić jak: kolaże. Brała co pasowało.
  • 2007-02-23 17:43 | Redakcja Polityki

    RE: "Polityka" rowniez (Do Mr)

    Szanowny Mr,
    jest Pan w błędzie. Ewa Ewart, współpracowniczka BBC, jest Autorką tekstu "Mężowstręt". Poniżej wyjaśnienia:


    "Jestem reżyserem i producentem filmu dokumentalnego na temat życia japońskich par. Wynalezienie bohaterów, ich selekcja oraz zebranie wszelkich informacji było moim zadanie. Paul Kenyon jest korespondentem, czyli osobą prowadzącą program na wizji. Zanim zaczęliśmy zdjęcia z udziałem korespondenta, spędziłam ponad dwa tygodnie z japońską tłumaczką i jednocześnie moją asystentką przygotowując scenariusz i zbierając dane, których część wykorzystałam w artykule dla "Polityki";. Paul Kenyon dołączył do mnie w Japonii na 12 dni zdjęciowych, w końcowym etapie robienia filmu. Jako korespondent tego programu napisał artykuł do serwisu internetowego BBC (jest to powszechna praktyka w BBC, artykuły internetowe pisze korespondent) wykorzystując informacje, które ja wcześniej zebrałam podczas researchu. Tak więc kolejność kto na kim się opierał jest tu raczej odwrotna.Fakt że artykuł umieszczony na stronie internetowej jest podpisany tylko nazwiskiem Paula Kenyona nie ma dla mnie żadnego znaczenia - film jest pracą całego zespołu, i wkładem talentu i zaangażowania kilku osób - nie wszyscy są wymieniani w materiałach drukowanych. Jestem w pełni świadoma nakładu własnej pracy oraz roli w wyszukaniu i dotarciu do informacji, które pozwoliły na zrobienie tego filmu, dlatego z pełnym spokojem zaproponowałam napisanie artykułu jako temat autorski. Jeżeli jednak Czytelnik w dalszym ciągu ma wątpliwości - jestem do dyspozycji.Adres e-mailowy znany redakcji".

    Ewa Ewart
  • 2007-02-23 17:49 | Mr

    przepraszam

    Przepraszam i dziekuje a wyjasnienie. Moge dalej czytac "Polityke" w spokoju.
  • 2007-02-23 19:49 | kalwas

    oświadczenie Jankego

    Igor Janke wydał oświadczenie, w którym zawiadamia o zakończeniu współpracy z Elizą Michalik. Ale bez żadnego ustosunkowania się do całej sytuacji, tylko na zasadzie: tak będzie lepiej. Choroba, ludzie-nazywajmy rzeczy po imieniu! Czy zasada "Nikt nam nie wmówi że białe jest białe, a czarne jest czarne" zaczęła obowiązywać bo to tak naprawdę nie żadne przejęzyczenie?????
  • 2007-02-24 13:11 | Analityk

    Niczego nie bedzie

    Gnomy nie zrobia jej krzywdy skoro glosi ich chwale.
    Teraz musi zaatakowac jakiegos wroga PiS i bedzie cacy.
  • 2007-02-24 21:05 | Kazek

    Onegdaj w POlityce

    onegdaj w Polityce ukazal sie tekst na temat losow piosenki "Lili Marlene". I mozna wobec neigo miec dokladnei te same zastrzezenia co opisane w tekscie powyzej... Tekst o tym samym temacie ukazal sie w www.pinezka.pl kilka miesiecy wczesniej...
  • 2007-02-24 23:16 | psew

    Ctr+C Ctr+V

    Ctrl C, Ctrl V, no i tekścik będziesz miał
  • 2007-02-25 09:06 | PI

    SAMOKRYTYKA

    Eliza Michalik to bardzo zdolna dziennikarka. Zanim przeczytałem cokolwiek z jej tekstów,miałem okazję wysłuchać jej kilkakrotnie w TV, gdzie prezentowała bardzo rozsądne własne opinie. Zgrzeszyła, szkoda. Myślę że powinna złożyć samokrytykę, a potem w swoich działaniach dziennikarskich pokazać, że nie potrzebuje "podpórek". Szkoda by było ją skreślić. Nasi politycy wystawiają nas raz po raz do wiatru, a nie mają nawet części jej talentu i inteligencji.
  • 2007-02-25 09:43 | małka

    Lili Marlene?!

    Kazek, nie bądź śmieszny. Co ma wspólnego ten sam temat z takimi samymi całymi partiami przywłaszczonego tekstu? Czy jak GW napisze o Lepperze (temat), to już Rzepa o nim pisać nie może, bo popełni plagiat?
  • 2007-02-25 10:35 | kris

    Onegdaj w Polityce

    Kazek chyba mylisz plagiat z podjęciem tego samego tematu
  • 2007-02-25 11:22 | ewolucja październikowa

    pytanie

    w artykule jest: >>Mimo że pojęcie „plagiatu” (od łac. plagium - kradzież) nie należy do terminologii prawniczej, istnieje coś takiego jak naruszenie ustawy.
  • 2007-02-25 17:35 | PI

    IDŹ DO KLASZTORU!

    Sorry, ale właśnie przeczytałem o wielu plagiatach p. Elizy. A więc to nie wypadek przy pracy lecz uporczywe kombinowanie. Cofam poprzednią opinię. ELIZO, IDŹ DO KLASZTORU!
  • 2007-02-26 00:12 | ewolucja październikowa

    pytanie- poprawka bo ucięło

    w artykule jest: "Mimo że pojęcie „plagiatu” (od łac. plagium - kradzież) nie należy do terminologii prawniczej, istnieje coś takiego jak naruszenie ustawy." Nie jestem prawnikiem i nie wiem pod jaki paragraf podlega straszenie policją, sądem i upublicznieniem danych osobowych internautów domagających się od Elizy Michalik wyjaśnień tej sytuacji. Czy to też /cytuję/ naruszenie ustawy?
  • 2007-02-26 10:18 | kazek

    podjecie tego samego tematu

    Oczywiscie ze podjecie tego samego tematu przez znanego dziennikarza na podstawie mniej znanego autora nie jest pzrestepstwem. Nieetyczne jest niewspomniec ani slowem o motywacji, inspiracji zrodlach i powodach jego podjecia. Oczywiscie ze nei mozna tu mowic o plagiacie. Oczywiscie ze mozna mowic o zachjowaniu nieetycznym chyba ze zaszedl NIEPRAWDOPODOBNY zbieg okolicznosci jako ze akurat temat artykulu nijak nie mozna nazwac np. komentarzem na temat aktualnych zdazen itp. Prosze wybaczyc: tak szanowany tygodnik jak Polityka i tak znany autor jak autor owego tekstu nie musza chyba zawlaszczac sobie tematow z mniej znanych periodykow? No chyba ze po prostu nie stac ich na uczciwe przyznanie sie do zaczerpniecia inspiracji...
  • 2007-02-26 17:24 | małka

    motywacji?

    Kazek, no nie rób żartów. Tak jak byś żądał od autora na wstępie samokrytyki. Wszyscy się wzajemnie inspirują.
  • 2007-02-28 06:50 | zazenowany

    Polecam artykuly o Chinach...

    Pani Michalik nie jest pierwsza w swoim procederze, a i pewnie nie ostatnia.

    Polecam lekture: http://szymczyk.foxnet.pl/wordpress/?p=58
    a nastepnie: http://szymczyk.foxnet.pl/wordpress/?p=59
  • 2007-02-28 11:50 | kazek

    podjecie tego samego tematu

    stwierdzenie "wszyscy sie wzajemnie inspiruja" jest typowa opinia kogos kto nie ma wlasnych pomyslow. I rzeczywiscei , zastanawia mnie zawsze dlaczego jakis niezwiazany z aktualiami temat artykulow pojawia sie uporczywie w calej prasie;-)
    No widac tak to u nas jest: wszyscy sie wzajemnie inspiruja....
    ciekawe kto wzajemnie inspiruje prawdziwych dziennikarzy jak Zakowski czy Kapuscinski
  • 2007-02-28 16:53 | taka jedna

    !

    Tych to tylko naczelny. ;]
  • 2007-02-28 17:05 | taka jedna

    !

    Tych to tylko naczelny. ;]
  • 2007-03-02 08:56 | kazek

    podjecie tego samego tematu

    No wiec wlasnie nie uwazam ze chwalebnym jest podejmowanie inspiracji od kogos, i nienazywanie tego po imieniu. Zwlaszcza jesli 80% sukcesu artykulu zawarte jest w jego pomyslowo dobranym temacie, co akurat w wypadku artykulu o kotym pisze jest stanem faktycznym: temat, wlsnie temat byl najistotniejszy, blyskotliwy, pomyslowy i zajmujacy. Mam zal do polityki ze nie zrobila nic w tej sprawie
  • 2007-03-02 10:38 | małka

    różne wykonanie

    Czyli co Roszkowski miał napisać? Dzisiaj przedstawiam państwu artykuł na temat piosenki Lili Marlene, który podejmowały następujące portale:
    pinezka.pl
    ...
    ...
    ...
    ...
    To by było niepoważne. Autorka z pinezki podeszła do tematu z poziomu kultury pop, a Roszkowski, jako historyk próbował nakreślić kontekst historyczn0-polityczny. Dlatego twoja argumentacja do mnie nie dociera.