Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy POLITYKA może być dumna ze swojego 50-lecia?

(6)
POLITYKA i jej fascynujące dzieje na tle historii Polski opisane w najnowszej książce prof. Wiesława Władyki : „POLITYKA i jej ludzie”.
  • 2007-02-24 06:26 | Zdumiony

    Wstydliwa tradycja

    Ludzie, czy nalezy sie szczycic tym ze bylo sie tuba propagandowa kraju podbitego przez ZSRR? Nie wiem dlaczego ale na sama mysl o tych artykulach ktore czytalem 50 lat temu w waszym pismie po prostu jezy sie wlos i chcialoby sie krzyczec ze nie byl to sen.
  • 2007-02-25 16:10 | aw

    Ernst ist das Leben, heiter ist di Kunst

    Jestem zdumiony zdumieniem Zdumionego. Pewnie młody człowiek. POLITYKA w latach poprzedniego, tzw. reżimu niby komunistycznego, zwłaszcza za Rakowskiego, była znkomitą gazetą. Z wyjątkowym charakterem. Najbardziej wolnym przekaźnikiem informacji, ale i znakomitym edukatorem wielu form racjonalizmu - w ramach poprzedniej Europy wschodniej. Inna rzecz, że przystępując przed laty do czytania POLITYKI należało być albo osobą wyedukowaną przed trzydziestym dziewiątym rokiem, albo przynajmniej przez nauczycieli wykształconych w dwudziestoleciu międzywojennycm. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w Polsce jeszcze się trafiali inteligenci umiejący nie tylko uprawiać dedukcję racjonalną, ale i czytać prasę pomiędzy wierszami tekstów pisanych (wtedy jeszcze) również przez inteligentów.
    Uczeń Estreichera
  • 2007-02-25 20:24 | aw

    Do powyższego...

    Łącza mailowe nawaliły...
    Tytuł mojego komentarza, wyżej, powinien mieć tytuł: "Ernst ist das Leben, heiter ist die Kunst".
    aw
  • 2007-02-26 21:53 | W.T.

    Bez Tytułu

    W roku 1980 słuzba celna DDR skonfiskowała mi numer Polityki który wiozłem ze sobą w podróży na zachód.
  • 2007-02-28 11:50 | Malinka

    Świetne pismo!

    Polityka była, jest i, mam nadzieję, zawsze będzie świetnym tygodnikiem. U mnie w domu czytało się ją odkąd pamiętam i czyta sie do teraz. Przypomina mi obecnie czasy rzetelnego dziennikarstwa, bez gonienia za sensacją, czasów, gdy dogłębne omówienie problemu było ważniejsze niż hitowy "news"
  • 2007-03-03 21:37 | M.G.

    Dobra tradycja

    "Politykę" czytam od 30 lat i mogę stwierdzić, że wbrew dawnym (i jak się okazuje aktualnym) tendencjom można było w niej niejednokrotnie przeczytać, że białe jest białe, a czarne - czarne. Za to ją ceniłem, i cenię.