Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niezręczni leworęczni?

(24)
Uchodzą za największą mniejszość. Czy dobór naturalny nie wyeliminuje ich w końcu jako gorzej przystosowanych do życia?
  • 2007-02-28 12:55 | biolog

    Czy cecha szkodliwa zanika?

    W przedstawionym w artykule rozumowaniu jest blad. Allele (wersje genow) , nawet te letalne (powodujace smierc) nie sa tak latwo usowane z populacji, o ile sa one recesywne. Przyjmiemy, ze allel "a" odpowiada za smiertelna chorobe, ale zarowno homozygota AA jak i cheterozy Aa sa zdrowe. Wtedy allel "a" ,zanim zaniknie, moze trwac w populacji przez setki i tysiace lat, przekazywany przez cheterozygoty. Moze byc rowniez sytuacja gdy cheterozygoty Aa maja jakas przewage (tak jest w przypadku anemi sierpowatej) wtedy stosunek allelu "A" do "a" w populacji bedzie praktycznie staly i zalezny od stopnia przewagi jaka zyskuja cheterozygoty, pomimo, ze homozygoty aa umieraja. Oznacza to tez, ze dzieci majace genotyp "aa" beda sie rodzic (i umierac) ze stosunkowo stala czestotliwoscia. Teraz przyjmiemy, ze homozygota aa, nie umiera, a jedynie w jakims stopniu jest uposledzona (np. ma srednio mniej dzieci). Odsetek osobnikow majacych gen a w populacji nadal bedzie staly (i stosunkow wysoki) oraz zalezny od przewagi jaka daje allel "a" cheterozygotom i stopnia jego szkodliwosci dla homozygot "aa". (detale i stosowne wyliczenia prosze sprawdzic w dowolnym podreczniku traktujacym a genetyce populacji). Oczywiscie sytuacja z leworecznosci moze byc (i napewno jest), znacznie bardziej skomplikowana. Chce tylko powiedziec, ze istnienie danej cechy w populacji (na stalym poziomie) wcale nie swiadczy o tym, ze ma jakies zalety. Zeby nie bylo, ze uprawiam propagande przeciwko "mankuta": sama mam nie pelna (zaburzona) lateralizacje i w moim przypadku leworecznasc byla by raczej cecha pozadana ;). Pozdrawiam.
  • 2007-02-28 17:24 | katarzyna

    elita intelektualna

    witam,jako osoba leworęczna (ale nie "mańkut",bo to określenie to już przeżytek)coraz cześciej zauważam aprobatę dla tego zjawiska. Nie wiem jak to możliwe, ale utwierdzam się w przekonaniu, że (mimo zawartości tego art.)jestem przedstawicielem pewnej elity intelektualnej, a co najważniejsze ten krzywdzący stereotyp mańkuta w bardzo krotkim czasie uległ zmianie. Zaczęto dostrzegać, że te "mąńkuty" często zajmują wysokie stanowiska, bywają sławni ze względu na swoje zdoloności. Moja 10-letnia siostra również jest leworęczna, ale to jej zupełnie nie przeszkadza. Przeciwnie. Jest tak ZDOLONA,ma "lotny umysł" Może też kiedyś zostanie jakimś geniuszem :)a że bedzie żyć krócej niż praworęczni lub mieć uprzedzenie do panów... no cóż, nie można mieć wszystkiego. Uważam, że naukowcy od wielu lat próbowali wyjasnić fenomen leworęczności i, o ile wiem do dziś im się to nie udało .Art.ten jest kolejną atrakcją w tym temacie, bo liczba osób leworęcznych zwiększa się i są oni pozytywnie postrzegani przez społeczeństwo. Ciekawe dlaczego? :)
  • 2007-02-28 19:11 | Leworęczna

    W kółko to samo

    Co i rusz, regularnie co jakiś czas, gdzieś pojawia się niby naukowy tekst o leworęcznych. Niewiele się wyjaśnia, ciągle opisuje nas jako "zjawiska", "dziwadła", "mutantów" (to było w Wiedzy i Życiu - przeraziło swego czasu moją Matkę), tylko nie spotkałam się z artykułem, w którym ktoś ROZMAWIAŁBY z osobami leworęcznymi. Czy tak trudno nas znaleźć i zapytać, jak się żyje w świecie, gdzie krany i nakrętki kręcą się w >>nieintuicyjną
  • 2007-02-28 21:27 | Leszek Malinowski

    mańkut w swiecie "prawych"

    Szanowny Panie.
    Zapomiał Pan o kilku "drobiazgach" cechujących leworęcznych; O IQ tychże, odsetku szczególnie uzdolnionych - i to w wielu dziedzinach, empatii - u osobników płci męskiej (u prawych tego nie zaobserwowałem), itd. itp. nie chce mi się wymieniać.
    Leworęczność to coś w rodzaju daru, to prawda że daru bardziej jakby z początków ludzkości, bardzo pierwotnego. Jako leworęczny mogę wszystko, przyswajanie wiedzy z dowolnej dziedziny to wręcz nawyk. Umiejętnosci politechniczne to standard, a wyobraźnia przestrzenna i "wynalazczość" to nasz żywioł. Optymizm jest wrodzony, zaś długość życia od tegoż zależna. Śmiem też twierdzić, iż w obecnych czsach odsetek osobników naszego gatunku się zwiększa. Pozdrawiam i odsyłam do danych MENSY.
    -Mankuci wszystkich krajów, łączcie się-
  • 2007-03-01 10:34 | Małgorzata

    lewo-prawo

    Witam. Od urodzenia jestem leworęczna, potem na skutek ingerencji rodziców musiałam nauczyć się prawą – wtedy jeszcze istniała skaza mańkuta. Nauczyłam się pisać prawą ręką. Gdy już mogłam decydować o sobie wróciłam do lewej. Fakt, umiejętności politechniczne jakby wrodzone a jednocześnie fotografia i poezja są moim żywiołem. Do tego intuicja na granicy wyczuwania myśli. Z chęcią poznałabym biologiczne procesy i naukowe spojrzenie na to zjawisko. Również dotyczące przestawiania dzieci na "właściwą" stronę. Czy naprawdę nie ma wnikliwszych badań?
    Pozdrawiam :)
  • 2007-03-01 11:15 | Marcin

    pożądana leworęczność

    W pierwszej klasie szkoły podstawowej na jednych z pierwszych zajęć nasza nauczycielka zapytała kto jest prawo a kto leworęczny. Oczywiście większość osób była praworęczna, więc ja (do tej pory nie wiem dlaczego) zadeklarowałem, że jestem leworęczny. Nauczycielka nie dała się nabrać i powiedziała, że widziała jak piszę prawą ręką i żebym nie oszukiwał... Tak więc leworęczność jest dla mnie ,już od bardzo wielu lat, znacznie bardziej "trendy"! :)
  • 2007-03-01 14:41 | Jacobsky

    Co ja mam ze soba zrobic ?

    Kochana Redakcjo,

    nie wiem, co mam ze soba zrobic. Natura mnie pokarala. W jak najbardziej naturalny sposob pisze lewa reka, a wszystko inne robie prawa. Nikt mnie do tego nie zmuszal - tak wyszlo, wychodzi, ze z genow.

    Czy cos takiego przenosi sie na potomstwo ?

    Jacobsky
  • 2007-03-01 14:54 | maciek

    kiedyś czytałem

    Naukowcy zgodnie stwierdzili świerszcz nie może latać, ale on o tym nic nie wie i lata.
    Ileż ja już czytałem wypowiedzi podobnych do powyższego artykułu, a potem okazywało się to nieprawdą. Fakt, że praworęczni stanowią większość i wszystkie urządzenie techniczne są zwykle przygotowane do obsługi przez nich. I to być może zwiększa liczbę wypadków u leworęcznych, narażać ich na większy stres /a stres ma wpływ na zdrowie/
  • 2007-03-04 15:43 | Ewa leworęczna

    Koniec z "mańkutem"

    Apeluję od dawna a teraz i tu apeluję nie używajmy okreslenia"mańkut" to okropne i krzywdzące dla nas leworęcznych, jest to brzydkie okreslenie i jak je słyszę to od razu czuje siejak ktos gorszy!
  • 2007-03-04 17:30 | Mafta

    Leworęczni są zdolni

    Jestem leworęczny i miałemk wypadki spowodowane nie przystosowaniem urządrzeń ale to nic
  • 2007-03-05 11:12 | Magdalena

    z dwóch stron

    Nie czuje się mniejszością, ale chyba czas zacząć. Kiedy miałam sześć lat wysłano mnie do poradni by potwierdzić moja leworęczność…a tu niespodzianka – po wnikliwych i długich badaniach pani poinformowała moich rodziców, ze jestem …oburęczna i tak: piszę lewą ręką, ale prawą tez mogę, ręka mi się nie trzęsie, pismo jest staranne - słowem jak mi się coś złego stanie z lewą przejdę na prawą i będzie sprawie. Gram na gitarze tak jak praworęczni czyli chwytakiem jest lewa, a prawa – precyzyjnym manipulatorem. Robię na drutach również jak praworęczni - czyli chwytak i manipulator znów bez zmian. Przez ciekawość nauczyłam się robić na drutach tak jak leworęczni - zamieniłam chwytak na manipulator i wszystko poszło gładko. Myszka jest po prawej stronie i nigdy nie pomyślałam, że potrzebna jest mi specjalna dla leworęcznych. Kiedy czytam informacje na temat oburęczności to powinnam być co najmniej nie przystosowana do życia, mieć poważne problemy w szkole z czytaniem i pisaniem i nie wiedzieć, która strona jest prawą, a która lewą. Zapewniam – nic z tych rzeczy. Nigdy nie miałam potrzeby korzystania z leworęczni.pl bo po prostu sobie radzę z każdej strony, a klawiatura przygotowana do pisania na dwie ręce to dla mnie cudowny wynalazek.
  • 2007-03-06 16:22 | Majka

    Przestawiani z lewej na prawą

    Od zerówki do trzeciej klasy Szkoły Podstawowej byłam uczona na siłę przez psychologa pisania prawą ręką. Efekty były marne (zeszyty z tego czasu obfitują w dwóje i tróje), nie umiem tego do dzisiaj. Piszę lewą (nie najpiękniej, ale czytelnie) i kroję też lewą, natomiast wszystkie inne czynności wykonuję ręką prawą. Oko prawe mam lepsze. Mam niewielkie kłopoty z koncentracją. Ponadto gdy byłam mała czytałam i pisałam od prawej do lewej- bardzo długo. "Psipadek". Skończyłam studia humanistyczne z wynikiem bdb i uczę dzieci z problemami z nauką czytania, pisania i matematyką. Mam sukcesy.
  • 2007-03-06 20:47 | Leszek Malinowski lilqq@wp.pl

    MAŃKUCI WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ

    LEWORĘCZNI!!!!
    Tak naprawdę leworęczność to mit!
    Tak naprawdę jestście OBURĘCZNI, (symetryczni). Wasza prawa półkula mózgu "zajmuje" się tym wszystkim, co u praworęcznych musi robić lewa; prawa u nich najczęściej "chodzi na jałowych obrotach" lub wręcz śpi (np; spróbujcie praworęcznego zmusić do zjedzenia obiadu lewą reką - niezła zabawa). U nas lewa półkula, wolna od przykrych czynności dnia codziennego jest w stanie wejść na "wysokie obroty". TYLKO OD WAS ZALEŻY którą połówką was samych wykonujecie dowolne czynności. Sami możecie dowolnie nauczyć (zaprogramować) samych siebie.
    Pisanie, rysowanie, prowadzenie auta, operowanie maszynami i narzędziami itd . . . to tylko kwestia wyboru lub wygody.
    Prawa ręka, lewa ręka lub obydwie kończyny (nogi też) jak będziecie chcieli. Pozdrawiam. LM
  • 2007-03-10 15:51 | Matik

    Stereotyp leworęcznego

    Hmmm, jestem wybitnie leworęczny. Prawą ręką nie potrafię praktycznie i nie wykonuję manualnych czynności. Wg w/w prawideł, powinienem być również iżynieriem po politechnice i homoseksualistą o wysokim poziomie empatii. Cóż mogę tylko powiedzieć, że pasuję do wzorca :)
  • 2007-08-05 21:41 | inka

    leworeczna

    jestem leworeczna nikt nie probowal mnie przestawiac na prawa reke mam zdolnosci atystyczne i wykonuje zawod ktory wymaga zdolnosci tak wiec ciesze sie z tego ze jestem leworeczna a ze inny mowia o mnie mankut mimo ze to juz jest dawno nie modne okreslenie to wcale mi to nie przeszkadza.jestem dumna z tego ze jestem leworeczna
  • 2009-03-03 13:45 | Bonnie

    Artykuł jest zbiorem półnaukowych spekulacji, powielanych stereotypów, starych badań i zwykłych bzdur. Leworęczni, owszem, mają trudniej - wszak świat techniki jest przystosowany do praworęcznych. Wystarczy popracować, tak jak ja, w laboratorium, aby wiedzieć, że trzeba sobie dać radę ze wszystkimi urządzeniami ustawionymi tak, aby użytkownikom - oczywiście praworęcznym - było wygodniej. Ja, będąc jak najbardziej zdeklarowaną leworęczną od czasu, kiedy nauczyłam się jeść łyżeczką, tnę nożyczkami prawą ręką, używam myszki dla praworęcznych, ustawiając na niej inaczej palce, a na PO strzelałam z kabekaesu z prawego ramienia (to akurat dlatego, że mam dominujące prawe oko - lewe jest dość silnie krótkowzroczne).
    Nie czuję się ani zaburzona, ani niezręczna, dziękuję bardzo. I na szczęście nie pracuję na budowie ani w zakładzie stolarskim.
    Jeżeli cecha tak dlugo utrzymuje się w populacji w identycznym odsetku od zarania ludzkości, to znaczy, że jest mniej lub bardziej obojętna. Dominacja praworęcznych zapewne zaszła przypadkiem, a leworęczność jest recesywna tak jak włosy blond.
  • 2009-04-06 15:27 | Oliwka;]

    Re: Niezręczni leworęczni?

    Ja jestem leworęczna i jeszcze na nic nie byłam chora. Za gotowaniem nie przepadam ale moim hoppy jest komputer, uwielbiam pisać (opowiadania, artykuły) montować filmy, kręcić filmy oraz robić piękne zdjecia;) Nie wiem czego kazdy uważa ze bycie leworęcznym jest do bani. Ja sie ciesze z tego kim jestem bo jestem inna. A i jestem prawooczona, lewo uszna, leworęczna i prawonoszna ;D
  • 2009-08-05 10:18 | stabilo

    Re: Niezręczni leworęczni?

    Dziś naczęście już nikt leworęcznych nie zmusza do pisania prawą ręką. Liczne publikacje na temat leworęczności uświadamiają rodzicom, pedagogom, że to nic strasznego i nie ma to negatwych skutków.
    Co więcej sami leworęczni łączą się na forach, serwisach aby móc dzielić się refleksjami na swój temat :). Dzięki temu praworęczni rodzice mogą choć trochę zrozumieć swoje dziecko leworęczne i mu pomóc.
    Dzięki obecnym na rynku produktom przeznaczonym dla osób leworęcznych, jest im łatwiej przystosowa sie do życia, uczyć. Specjalnie wyprofilowane pióra, szybkoschnący atrament i znikają typowe dla leworęcznycvh problemy rozmazywania tegoco napislai :). Kolejne przedmioty jak np. nożyczki dla leworęcznych, linijki pomagają im, szczególnie dzieciom sprawnie realizować powierzone zadania.
    Coraz wiecej produktów dosępn jest w wersjach dla leworęcznych, co świadczy o tym, że wreszcie doceniono tę mniejszość :)
  • 2009-08-10 14:49 | sebek

    Re: Niezręczni leworęczni?

    Jestem leworęczny. Nigdy nie byłem z tego powodu dyskryminowany, nikt się ze mnie nie śmiał, moje predyspozycje budziły raczej życzliwe zainteresowanie ale nigdy nie miałem z tego powodu poważnejszych problemów. Oczywiście, jak sobie teraz usiądę i zacznę intensywnie rozpamiętywać i zastanawiać się to może wyjdzie mi że ktoś tam mnie źle z tego powodu potraktował, ale raczej będzie to odczucie naciągane. Nie odczuwam też potrzeby wymiany myśli i opinii z innymi leworęcznymi w większym stopniu niż z praworęcznymi. Ze swoją żoną, która także jest leworęczna prawie w ogóle na ten temat nie rozmawiamy, uważamy że są tematy poważniejsze, np. dyskryminacja rodziców i preferowanie singli i par bezdzietnych w różnych dziedzinach, np. w pracy.
  • 2009-09-21 10:07 | AL

    Tak więc, podajmy sobie rękę.....którą?:-) Byłam także zmuszana do wykonywania wszystkich czynności prawą ręką. .Pani w szkole kazała pisać dobrą rączką i jeść tą grzeczną. Zostałam przeuczona z okropnymi skutkami; charakter pisma mam wstrętny, do dzisiaj nie daję sobie rady z określeniem kierunku obrotu i wzbudzam zdziwienie, gdyż w sytuacjach skomplikowanych działam oburęcznie, co wygląda nad wyraz komicznie.
    Jednakże są też plusy. Mam wyjątkowo rozwiniętą pamięć emocjonalną i ponadprzeciętną intuicję, co jest bardzo przydatne w wykonywaniu mojego zawodu.
  • 2009-09-21 12:37 | maska

    Ha AL, to moze dlatego tak dobrze sie rozumiemy, bo ja tez jestem "mańkutek" ale na szczescie mnie nikt nie przeuczal. Zrobiono to z moim bratem, zabijajac w nim przy okazji wielki talent rysunkowy. Rysowal wprawdzie tez potem, ale zawsze tylko lewa reka.
    Pamietam jak dzisiaj, w drugiej klasie podstawowki mama zaprowadzila mnie do psychologa, ktory mial za zadanie sprawdzic, czy jestem normalna - ale od tej pory mialam juz spokoj - bylo na pismie, uwiarygodnione, ze to naturalne i normalne.
    Dzieki temu, ze nie bylam przeuczana, nie mialam tez nigdy zadnych problemow z rozpoznaniem kierunkow - dla mnie bylo jasne, ta reka pisze tzn. ze tu jest LEWO :-)
  • 2010-07-01 22:10 | Kuba

    Re:Niezręczni leworęczni?

    Jestem nastolatkiem i jak każdy chłopak gram w piłkę nożom
    Ale tu się problem bo jestem lewonożny dlatego ucze sie gry prawą nogą.
    To ze mam ten dar leworęczności jest mi łatwiej

  • 2010-11-06 14:26 | Kama

    Re:jestem praworęczna

    ale czuje że gdyby było inaczej byłoby lepiej
  • 2013-08-09 13:39 | Leworęczna

    Re:Niezręczni leworęczni?

    Zauważyłam że na fitness czasem jak mam zacząć od prawej nogi jakiś układ czy poprostu zacząc od prawej nogi jakies ćwicznienie to mam problem ,włącza się blokada jakaś , najlepiej bym zaczeła od lewej bo to idzie automatycznie ,a jak zaczne od prawej to musze sie zastanawiać .A na fitness niestety wszystko się zaczyna od prawej nogii .Wiem dziwne ,ale tak mam . ;) Też tak czasem macie ??