Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Antoni

(9)
Czy zostaliście kiedykolwiek wysmarowani lodami, obrzuceni piaskiem,zepchnięci z chodnika przez wózek dla lalek? Jeśli tak, to dobrzewiecie o czym mówię.
  • 2007-03-20 19:39 | bojar

    Znam.

    Ja byłam niedawno świadkiem cokolwiek absurdalnej sytuacji, kiedy to na oko 7-letnia dziewczynka rozłożyła się na przystanku z segregatorami na karteczki, zajmując tym radosnym sposobem całą ławkę jak długa i szeroka. Warto nadmienić, iż w tym samym czasie w promieniu 7 metrów znajdowało się z 6 babcinek, jedna nawet podpierała się laską. Mama Zosi, Zuzi czy innej Julci, również stała nieopodal z wyrazem nieskrywanej dumy na twarzy, doprawdy urocze. Dobry temat!
  • 2007-03-20 20:31 |

    .

    ja zostałam tylko obrzucona wielkimi plastikowymi klockami.

    przez takie sytuacje nie znoszę dzieci i dziękuję Ci Ag, że napisałaś ten tekst. może przeczyta go kiedyś jakaś bezstresowa mamusia.
  • 2007-03-20 21:49 | b.ch.

    znam2

    temat nie jest nowy,ale jego ujęcie świeże.
  • 2007-03-21 10:24 | jk

    znam to

    jeden z moich znajomych na pytanie czy lubi dzieci odpowiada najcześciej: "oczywiście... preferuję te z rusztu..."; przypuszcvzam, że nie raz miał okazję zetknąć się z bezstresowym wychowaniem naszych pociech. Apel do Agnieszki i Jej Pokolenia: jak już doczekacie się własnych dzieci zafundujcie im odrobinę stresu ... to jak szczepionka na przyszłe życie - uodparnia :-)
  • 2007-03-21 13:00 | kań

    o tak!

    Podoba mi się i popieram.
    Bo prawda, dzieci, poza tym, że są urocze, potrafią nieźle zaleźć za skórę. Kar cielesnych, broń Boże, nie popieram, ale dobitne (czasem bardzo dobitne)zwrócenie uwagi raczej dziecku psychiki nie skrzywi. Trochę popłacze i tyle, a może przynajmniej zapamięta.
  • 2007-03-21 14:46 | bojar

    Cóż.

    Aś, nie lubisz dzieci? Grabisz sobie... To, że dziecko zachowuje się w taki czy inny sposób, zależy głównie, jeśli nie całkowicie (przynajmiej w okresie przed-przedszkolnym, od tego, jak traktują je rodzice. Obecnie zdecydowanie nadużywa się sformułowania: "bezstresowe wychowanie", stało się już ono niemalże stałym związkiem frazeologicznym na określenie zjawiska, jakim jest zwyczajne nieradzenie sobie rodziców z własnymi dziećmi. Mam 4-letniego bratanka i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, jak uderzenie go, bo jak potem wytłumaczyć mu, żeby nie bił, bo "nie wolno" i "tak się nie robi"? Z krzykiem też nie należy przesadzać, trzeba znaleźć swój własny złoty środek i - przede wszystkim - zastanawiać się nad każdym krokiem. Poważne traktowanie dziecka, obustronny szacunek i brak wzajemnego terroryzowania się to chyba podstawa, tak mi się wydaje.
  • 2007-03-21 17:10 |

    .

    Iza, to, że nie lubię dzieci, jest raczej moją osobistą sprawą... polubię, jak będę miała własne :P
  • 2007-03-21 19:18 | Re: .

    bojar

    Jeśli osobistą, to dlaczego piszesz o tym na forum? Z pewnością tak właśnie będzie!
  • 2007-03-21 22:28 | bojar

    I jeszcze!

    Musze przyznać, że nieco rozbroił mnie tekst: "Antoni, bardzo Cię proszę, nie polemizuj z mamą!" - cudowne!