Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sutanna czy sukienka?

(25)
O sumieniu, samotności, kobietach i seksie w polskiej parafii mówią księża i ci, którzy porzucili kapłaństwo.
  • 2007-03-22 16:47 | Tadeusz

    Tytuł niepotrzebny

    Natury się nie oszuka .
  • 2007-03-23 08:44 | RCC

    Druga strona medalu

    Od 5 a,t jestem w zakonie, podlegajac jego formacji. Nigdy nie spotkalem sie z metodami formacji, ktore sa tu opisywane, a o kontaktach z kobietami slysze raczej ze sa konieczne do rozwijania normalnych, ludzkich relacji. Szkoda, ze nie ma w artykule swiadectw ksiezy, ktorzy zostali w kaplanstwie pomimo zakochania - przeciez takich tez jest sporo, tez kierowali sie w wyborze pewnymi wartosciami i mogliby powiedziec co dla nich bylo wazne, jak oceniaja to z perspektywy czasu.
  • 2007-03-23 08:46 | RCC

    Druga strona medalu

    Od 5 a,t jestem w zakonie, podlegajac jego formacji. Nigdy nie spotkalem sie z metodami formacji, ktore sa tu opisywane, a o kontaktach z kobietami slysze raczej ze sa konieczne do rozwijania normalnych, ludzkich relacji. Szkoda, ze nie ma w artykule swiadectw ksiezy, ktorzy zostali w kaplanstwie pomimo zakochania - przeciez takich tez jest sporo, tez kierowali sie w wyborze pewnymi wartosciami i mogliby powiedziec co dla nich bylo wazne, jak oceniaja to z perspektywy czasu.
  • 2007-03-24 10:12 |

    Więc dlaczego się na to godzisz?

    Jeśli uczą Cię, że "kontakty z kobietami są konieczne do rozwijania normalnych, ludzkich relacji" czemu godzisz się być nienormalnym? To chore...
  • 2007-03-24 14:25 | adamar

    Wygodne życie i slepo pojmowany autoryte

    Wygodne życie i ślepo pojmowany autorytet wśród wiernych to jest poważna przeciwwaga w stosunku do obowiązków i trudności bycia normalnym w społeczenstwie.
  • 2007-03-24 14:27 | adamar

    Wygodne życie i slepo pojmowany autoryte

    Wygodne życie i ślepo pojmowany autorytet wśród wiernych to jest poważna przeciwwaga w stosunku do obowiązków i trudności bycia normalnym w społeczenstwie.
  • 2007-03-24 21:25 | Czytelnik

    Sutanna czy sukienka

    Potrzeba współżycia suksualnego jest naturalną potrzebą człowieka, nie tylko fizjologiczną - zmysłową ale także, i chyba przede wszystkim psychiczną - duchową. Seksuolodzy twierdzą, że ponad 90% ludzi to heteroseksualiści, pozostali homoseksualiści. Obie grupy mają tyuł moralny do zaspokojania swych seksualnych potrzeb, oczywiście w sposób odpowiedzialny w stosunku do partnera i dzieci, które w przypadku heteroseksualistów,spłodzą. Papież stwiedził, że celibat jest darem bożym dla kościoła. Może dla kościoła instytucjonalnego - tak, monieważ jest ważnym instrumentem utrzymywania podwłanych mwntalnym posłuszeństwie. Ale wydaje mi się jest wielkim nieszczęściem dla księży i zakonnic. Celibat został wprowadzony, aby uniknąć dziedziczenia przez potomków dostojników kościelnych ich majatków, ponieważ w tych czasach nie było rozróżnienia między majątkiem prywatnym a majątkiem korporacyjnym - kościelnym. Do tego dorobiono ideologię i odpowiadajacą jej terminologię, obraźliwą dla dla ludzi prowadzących normalne życie seksualne: "czystość" (jaką) dla wstrzemięźliwości płciowej i "niepokalane poczecie" dla odróżnienia od poczecią normalnego - fizjologicznego. Przy pmocy tej paskudnej terminologii deprecjonuje się ludzi zyjacych w związkach, jako żyjacych w brudzie a nasze matki, żony i córki poczynały swe dzieci w sposób "pokalany" a więc ubabrany - czym? Wiadomo jeżeli zważy się, że wyraz "kał" i słowo "pokalać" mają wspólne pochodzenie i wspólnotę znaczeniową.Życzę powodzenia w życiu tym wszyskim księżom i tym wszystkim zakonnicom i zakonnikom, które i którzy zerwali z tym dobrowolnym nieszczęsciem i zawiązali związki małżeńskie czy partneskie.
  • 2007-03-24 21:35 | Agnieszka

    Prawdziwi faceci

    Mysle,że ci faceci ,którzy rzucaja kapłaństwo sa mięczakami,szukającymi miernych wymówek i usprawiedliwienia swojej małostkowości.Nie oszukujcie innych Waszymi "wywodami" bardzo miernymi.Po prostu powiedzcie wprost,że zachciało się wam kobiet czy dzy dziewczyn.Hahahaha komu P.T. panowie robicie ścieme?Na pewno nie nam młodym dziewczyniom.Nie sadzicie?Pozdrawiam Agnieszka lat 27.
  • 2007-03-27 14:01 | dwx

    malo wiesz ozyciu

    Agnieszka - zycie jest jak strumien, wszystko wokol nas sie zmienia, decyzje podejmowane dzis, sa bledami gdy patrzymy na nie jutro. Milosc, do kobiety, Boga czy kosciola musi byc umacniana, nawozona. Caly czas to musi byc nowa milosc, swieza. A Kosciol - ta instytucja bieze ta milosc mlodych chlopcow, a potem zostawia ich samych sobie>>> i rezultatem jest samotnosc, stres, i poszukiwanie innej milosci. Dobrze ze choc po 10 latach moga uzyskac dyspenze.
  • 2007-03-28 15:42 | b.

    Trochę

    Znam Seweryna osobiście. Razem studiowaliśmy filozofię.Jest pogodnym,wesołym człowiekiem, o dobrym chrakterze. Pisze książki,o tematyce religijnej.Jest znakomitym znawcą Sw.Tomasza z Akwinu. Jeżeli poczuł słabostkę, której nie miał siły pokonać,stawić jej czoła,dobrze zrobił wracając do cywila. Bóg potrzebuje ludzi, którzy są absolutnie pewni, absolutnie wytrwali oraz absolutnie posłuszni. Seweryn, kibicuję Tobie i trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że zobaczymy się nie raz, albo w Wadowicach, albo w Krakowie.
  • 2007-06-29 19:11 | Bierzmowany z Pawłowic

    On zawsze taki był!!

    Witam! Pana Bardzińskiego znam osobiście za czasów jego przbywania w Parafi w Pawłowicach. I powiem tylko tyle, że miał zawsze ciągotki do kobiet i nie tylko tych z totalizatora zapytajcie w Pawłowicach o historie Księdza Ryszarda jego opalaniu się na boisku i masażach. Natury się nie oszuka to prawda tyle tylko że on nie oszukiwał natury tylko samego siebie i a tym samym biednych nieświadomych ludzi zapatrzonych w kościół.
  • 2007-07-28 22:41 | anna

    zgadzam sie z agnieszka

    mysle ze mlody chlopak ktory chce zostac ksiedzem to wie czym to pachnie!celibat to podstawa i powolanie! i jeszcze jedno do wszystkich ksiezy ktozy nie zyja w celibacie a nadal jak by nigdy nic odprawiaja msze sw. prawia kazania i daja pokute przy spowiedzi jakim prawem mozecie nauczac slowa bozego ,i umoralniac ludzi(waszych parafian ktozy sa w was zapatzeni)mam nadzieje ze nigdy do tego nie dojdzie ze byly ksiadz bedziw mogl wrocic do kosciola!bo np.jak bedzie mogl dotrzymac tajemnicy spowiedzi jak sam kiedys zdradzil boga! ?nigdy nie zaufam takiemu ksiedzu!to tak jak bym wyspowiadala sie sasiadowi.a druga sprawa to dawanie na tace bede sie czula wtedy tak jak bym dawala pieniadze dla jego dzieci i zony a nie na potrzeby kosciola czy dla biednych! zastanowcie sie wszyscy !a szczegolnie ci ksieza ktozy nas bezszczelnie klamia!!!!!
  • 2007-10-09 18:08 | czytelniczka

    czlowiek ma prawo kochac

    uważam, ze księża ktorzy odchodza nie są mieczakami.wrecz przeciwnie, gdyz potrafili przyznac sie do drugiego zycia i zerwac z obluda.zycie w klamstwie to tchorzostwo.czlowiek jest stworzony do milosci i ma do niej prawo, tak jak do popelniania bledow.pozdrawiam wszystkich
  • 2007-10-10 22:33 | seweryn mosz

    Wielkie kłamstwo !!!

    dzien dobry. Dziekuje za mile slowa kolezanki z Wadowic. A propos artykulu napewno nie jest przesadzony. To co pisze kolega formowany w zakonie i czujacy sie wprost fenomenalnie to dla mnie z punktu widzenia mojego doswiadczenia abstrakcja trudna aby pokusic sie na jakakolwiek polemike a tym bardziej zrozumienie. Jedno, co powiem to wspolczuje. Niestety tak to jest, że kilkuletni pobyt mlodego czlowieka w trybach tej raczej de - formacji powoduje skutek bezkrytycznego pojmowania pewnych spraw jak np. niech wspomne tylko sprawe betanek z Kazimierza. Dla mnie to wielkie klamstwo, ktore od wiekow jest wszczepiane mlodym ktorzy choc i byc moze widza to to jednak sa tak ksztaltowani by w efekcie nie widzieć - przedziwne to zaiste !!! Mowi sie ze najwieksze herezje powstawaly w Lonie Kosciola i historia to potwierdza - ja pojde dalej i stwierdze ze choc i sa jednostki oddane szczerze Bogu to seminaria i zakony i system celibatu jest niczym innym jak wylegarnia zboczen, dewiacji i stwarzania podlych wyrachowanych przeniknietych materia i opaslych przepraszam swintuchow by nie obrazajac zwierzat swin i karykatur ludzi jak zwykl mawiac Marcin Luter takze ksiadz, ktory innych ganil a sam niewiaste przetrzywywal na zapleczu dla drobnych uciech. A skoro o swiniach juz to przypomina mi sie jeden papiez ktorego przezywano Piotr Swinski Ryj w efekcie czego zmienil imie na Sergiusz IV. Jak wiec widac swinie towarzysza Kosciolowi od dawna. Boleje nad tym gdyz zniszczono moje idealy i wielu moich kolegow. Nie chcielismy krakac jak reszta i zgodnie z nauka Kosciola idziemy inna droga ku SWIETOSCI. To co moje oko widzialo i ucho slyszalo i czego sam doswiadczylem na wlasnej skorze a czego nie godzi sie tu pisac jescze bardziej utwierdzilo mnie w wierze i szacunku po stokroc wiekszym dla ludzi swieckich ktorzy to oni niosa prawdziwe brzemie swietosci i to im nalezy sie chwala i czesc za zycie zgodnie z natura prawda I Bogiem. Pozdrawiam wszystkich i zycze odwagi Seweryn Mosz
  • 2007-10-13 15:17 | mgr

    słowa, słowa, słowa

    Witam. Nadinterpretacja i względy materialne oto cała oraz prawdziwa przyczyna celibatu. W dzisiejszych czasach sprawa ta została zbyt mocno podbudowana teologicznie stąd też naiwnością byłoby sądzić, iż da się to latwo zmienić. Niemniej jedno posunięcie Watykanu w tej kwestii i całe zastępy teologów i dzisiejszych krzykaczy będzie po przeciwnej stronie barykady. Jestem jescze młody i mam nadziej, że tego doczekam. W innych krajach europejskich nie mówiąc już o innych kontynentach sprawa celibatu wogóle nie istniej - tam po prostu żyją razem. Można to łatwo zweryfikować będąc w Stanach czy Australii. Reasumując: wszystkie te słowne i teologiczne wygibasy są naprawdę śmieszne i mało wnszą do sprawy. Czekajmy!!!!!!!Pozdrawaim
  • 2007-10-31 16:27 | kleryk

    ...

    pomodlę się za Was i zostanę gdzie jestem. myślicie po ludzku a tu nie chodzi o sprawę tylko ludzką... tego wymiaru nie jesteście widocznie w stanie zrozumieć więc nawet nie próbujcie...
  • 2008-02-21 03:15 | kazimierz maciejewski

    Wielkie kłamstwo !!!

    To »Wielkie kłamstwo« - co wypisuje pan seweryn mosz. Byłem alumnem Seminarium Duchownego w Wadowicach w latach 1965 do 1967. Dzś - "w cywilu" - jako 58-letni mężczyzna, ojciec troje dorosłych dzieci dziękuję Bogu za to, co było mi dane w tym Klasztorze przeżyć. Tyle dobra i miłości nie doznałem w żadnej innej społeczności. Skąd w panu - panie mosz, taka nienawiść do kościoła?
  • 2008-03-27 12:50 | Mosz

    re Pan Maciejewski

    Chyba jednak nie bylo tyle tego dobra i milosci w klasztorze w Wadowicach skoro zaledwie 2 lata Pan tam mieszkal ?! Zachecam Pana do glebszej refleksji bo to co Pan pisze to tylko lizniecie za przeproszeniem a jesli Pan utozsamia pisanie prawdy z nienawiscia to zaprawde natchnal Pana "Lucyfer z Torunia" - cytujac posla Palikota. Pozdrawiam - Seweryn Mosz.
  • 2008-12-29 23:54 | Judym

    Re: Sutanna czy sukienka?

    pewnie tak nikt nie przeczyta i nikogo nie przekonam. Trudno jest przyznac się do błędu. Łatwiej isc wygodną drogą. Byc księdzem to jest powłanie i celibat jest jego częścia. Tak jak w małżeństwie wiernosc starzejącemu się małżonkowi. Nikomu nie jest łatwo, ale łatwiej jest rzucic sutanne i starą żonę i zacząc życie na swoją modłę i swój wygodny sposób. A potem wmówic sobie i innym że tak właśnie ma świat wyglądac jak myśmy sobie wymyślili i jak nam się ułożyło.Bóg staje wtedy na miejscu drugim, zaraz po nas i ma słuchac naszych propozycji i naszej woli. A potem ksiadz opowiada jaki to jest szczęśliwy z tą nową żoną, a jego bliscy i rodzina widzą jak nieszęśliwy i rozedrgany, ale wszyscy udają że tak jest w istocie. Nie znam szczęśliwych byłych księży. Podajcie ich adresy, bo te wymienione w artykule tchną samotnością...
  • 2009-03-03 23:31 | kleofas

    Re: Judym

    Judym - Twoje podejscie do zycia utwierdza mnie w jeszcze wiekszym przekonaniu, ze religia, a szczegolnie katolicyzm to jedno wielkie oszustwo; jak silna jest Twoja wiara mozna wywnioskowac po pierwszym zdaniu i sam nie wiem czy to dobrze czy zle; to czywiste, ze latwiej jest isc wygodna droga; czy to zle? czy jest to grzechem w religijnym swiecie?; dlaczego czlowiek kochajacy swoja zone i dzieci nie moze zostac kaplanem?; kolejny absurd katolicyzmu; malzenstwo? kobieta ktora wychodzi za maz za damskiego boksera, w imie powolania, wiernosci, w imie Boga musi przezywac koszmar? bo co? bo Bog mial wobec niej taki wspanialy plan?; czyli najlepszym z boskich planow jest po prostu cierpiec; doprawdy Bog jest miloscia; znam kobiete, ktora odeszla od meza i dzisiaj jest szczesliwa matka dwojki dzieci; jest zupelnie inna kobieta niz byla w przeszlosci; usmiecha sie, rozmawia otwarcie, jednym slowem jest szczesliwa; i to jest cos zlego? to, ze moze zyc pelnia zycia i ze wybrala jak Ty uwazasz wygodna droge (moim zdaniem wybrala wlasciwa droge) jest odejsciem od Boga?
  • 2009-10-22 14:47 | grzegorz

    Re: Sutanna czy sukienka?

    brak mi słów... cały ten artykuł to WIERUTNA BZDURA i zgadzam sie w 100% z Panem Kazimierzem Maciejewskim zadajac sobie pytanie skad w ludziach tyle agresji do Kosciola??? Wpływ zachodu, boga mamony, ''innych'' uciech???. Zycie nauczyło mnie rowniez sluchac drugiej strony ''audiatur et altera pars'' wiec prosze spytać duchownych ktorzy mieli stycznosc o komentarz do osob wypowiadajacych sie w tym artykule. My jako bezstronni obserwatorzy dowiemy sie prawdy o ''prawie'' ksiedzach. Oni opisują jak to byli źle traktowani nic nie piszac o sobie jakie wady posiadają i z jakim bagażem ''doswiadczenia'' pojawili sie w progach Wyższych Seminariów Duchownych. Wstyd, hipokryzja brak mi słow. Dobrze, ze jeszcze sa tacy ludzie jak Pan Maciejewski ktory nie boi sie mowic prawdy!!!!
  • 2010-09-29 14:09 | on

    Re:Sutanna czy sukienka?


    Niezmiennie pozostaje w mocy przepis Kan. 1388, że ktokolwiek nagrywa przy pomocy jakiegokolwiek urządzenia technicznego to, co w Spowiedzi sakramentalnej, prawdziwej lub symulowanej, własnej lub kogoś innego, jest mówione przez spowiednika lub przez penitenta, czy upowszechnia to za pośrednictwem środków masowego przekazu, popada w ekskomunikę latae sententiae"


    modle sie za upadlych ksiezy i za wszystkich ksiezy
  • 2010-10-02 16:05 | f

    Re:Sutanna czy sukienka?

    modle sie za was grzesznicy rowniez za autorow tego promujacego grzech artykulu i za siebie - nawroconego grzesznika, nawroccie sie
  • 2011-01-06 20:07 | MARYSIENKA

    Re:Sutanna czy sukienka?

    Brawo popieram wybór Seweryna,wcale nie trzeba być księdzem żeby kochać BOGA i ludzi.Dla mnie kościół to coś bardzo zakłamanego ,każdy młody człowiek powinien mieć prawo zrezygnowania z kapłaństwa jeśli dojdzie do wniosku że to nie była ta droga.Bogu można służyć na wiele sposobów nie trzeba być księdzem,ja jestem przekonana że BÓG jest naszym ojcem ,a dobry ojciec rozumie swoje dziecko i potrafi wszysko wybaczyć.pzdrawiam
  • 2013-05-04 01:09 | katarzyna

    Re:Sutanna czy sukienka?

    nie wiem dlaczego celibat miałby być wielkim nieszczęściem bo żyje 23 lata i nie odczuwam potrzeby seksu i czuje sie szczęśliwa. aseksualiści mogą iść na księży