Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Aborcyjny pistolet: Powtórka sporów z lat 90.

(2)
  • 2007-03-28 20:51 | Kasiowa

    słów kilka

    Z pewnością wielkim nieszczęściem jest prawie utracić wzrok i widzieć na 1,5 metra. To nie wymaga komentarza. Śmiem jednak twierdzić, iż większym nieszczęściem jest być niechcianym od samego poczęcia i co gorsze być zmuszonym do rozpaczliwej, skazanej na przegraną, ucieczki przed zimnym przedłużeniem reki zadającej śmierć. Równie strasznym nieszczęściem jest dowiedzieć się kiedyś, o co walczyła w Strasburgu kochająca teraz matka! I o tym, że miłość ta nigdy by się nie zrodziła gdyby uszanowano prawo! To wymaga komentarza, ale ciężko dobrać słowa… Jednakże metody, jakimi się dziś walczy z aborcją pozostawiają wiele do życzenia… Bez sensownej i rzetelnej pomocy matkom i ich dzieciom, bez wsparcia dla matek chcących zatrzymać dziecko, bez okazania szacunku kobietom oddającym dzieci do adopcji pomoc taka nie obejdzie się...
  • 2007-03-29 15:13 | Zuza

    No nie, bez przesady

    Ja myślę jednak, że Kasiowa mocno przesadza.
    Trybunały, takie jak ten w Strasburgu, są po to, żeby ludziom oddawać sprawiedliwość. Czego dowie się dziecko? Że jego matka walczyła o należny jej szacunek oraz o to, żeby państwo odpowiedziało za swój błąd. Ona nie walczyła o to, żeby usunąć ciążę, tylko, żeby przyznano jej rację, że miała takie prawo w świetle obowiązujących w Polsce przepisów. Poza tym fakt, że kobieta chce usunąć ciążę z przyczyn zdrowotnych, nie oznacza, że nie będzie kochała swojego dziecka. Co więcej, znane są przypadki, że takie matki kochają bardziej i mądrzej, bo wiedzą, co mogły stracić. Pisanie i opowiadanie rzeczy typu "zimne przedłużenie ręki zadającej śmierć" jest samo w sobie oznaką ograniczenia umysłowego, więc zapewne trudno w tym przypadku wymagać rozsądku. Stosunki międzyludzkie są wystarczająco skomplikowane, nie wspominając już o sytuacji politycznej w kraju, żeby wymyślać jakieś "syndromy ocaleńca". Zastanów się, kobieto, co piszesz. A walczyć z aborcją powinno się przede wszystkim za pomocą przemyślanego i kompleksowego programu edukacji seksualnej, zwłaszcza poprzez propagowanie wiedzy n/t zapobiegania ciąży.