Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pomór wprost z oświaty

(13)
Zaraza dopada młodzież. Epidemia jest nie do opanowania.
  • 2007-04-19 15:15 | bojar

    złoo

    Też nie jestem zwolenniczką gimnazjum, ale chyba trochę demonizujesz. W niektórych liceach dzieje się dokładnie to samo. W wielu podstawówkach - o zgrozo - też. Nie wiem, czy Twoja apokaliptyczna wizja pogimnazjalnego społeczeństwa-zła wcielonego bardziej śmieszy, tumani czy przestrasza...
  • 2007-04-19 18:35 | Anna

    O, właśnie.

    Dokładnie to samo pomyślałam. Fakt, że gimnazja nie sprawdzają się kompletnie i że te trzy lata są chyba dla każdego czasem straconym, bo ci, którzy naprawdę chcą się czegoś nauczyć są skutecznie tłumieni przez pozostałych. Nie przesadzałabym z tą wizją gimnazjum jako siedliska rui, poróbsta i zła wszelkiego. Ja też chodziłam do gimnazjum, w którym był alkohol, narkotyki i 14-latki w ciąży. Moja edukacja seksualna - o zgrozo! - opierała się na artykułach z Twista i Internecie. A jakoś nie zostałam młodocianym przestępcą ani alkoholiczką, do seksu też mam zdrowy (nomen omen) stosunek. Wniosek: jak ktoś chce, to wyjdzie na ludzi i wychowa się sam.
  • 2007-04-19 23:42 | b.ch.

    uwielbiam czytac opinie bojara,ale .

    tym razem całkowicie z Nią się nie zgadzam.Natalka wcale nie demonizuje,wręcz przeciwnie-wnikliwie analizuje problem i stawia bardzo trafną diagnozę.Oby wszyscy mieli takie poglądy.b.ch.
  • 2007-04-20 14:33 |

    właśnie - złoo

    nie uważam, żeby Natalia demonizowała, czytając jej tekst widziałam oczyma wyobraźni radosne scenki, jakie miały miejsce w moim gimnazjum. owszem, jak ktoś chce - wyjdzie na ludzi, ale pod warunkiem, że ma w miarę silny charakter. co z tymi, którzy łatwo ulegają otoczeniu?
  • 2007-04-20 16:20 | .

    oooo tak

    gimnazjum powinno być zakazane tak jak marihuana. na tej samej zasadzie.
  • 2007-04-20 20:41 | bojar

    alee...

    Chyba nieco inaczej odczytujemy, czy może bardziej - odczuwamy, ten tekst. W moim gimnazjum, tak jak u Anny, "był alkohol, narkotyki i 14-latki w ciąży", kolega grożący nauczycielce, że ją za...bije, jeśli go zagrozi na semestr, też się pojawił. Wszystko tak. Ale takie napuszone i moralizatorskie kawałki jak choćby: "Gimnazjum to stracone trzy lata, podczas których młody człowiek jest poddawany nieustającej demoralizacji i wulgaryzacji" (jakby autorka zapomniała, że sama jest "młodym człowiekiem") czy: "Uczniowie często prowokują sytuacje, w których stwarzają zagrożenie dla zdrowia lub życia swoich kolegów"... no litości! Poza tym nie podoba mi się ten tekst o hiphopowcach, trochę moherowy, musicie przyznać.
  • 2007-04-21 00:37 | jk

    może to nie na temat, a może...

    dawno temu w Kochanowskim jeden z Uczniów powiedział mi: może Pan coś zrobi, żeby nie było palenia w toalecie.
    Może zrobię - odpowiedziałem - a Ty już coś zrobiłeś ? Przecież to palą Twoi koledzy.
  • 2007-04-22 19:50 | gosia

    "

    Mi największą przykrość sprawił fakt, że po sześciu latach podstawówki musiałam opuścić swoich przyjaciół. Dopiero w 5, 6 klasie udało nam się zgrać, przyzwyczaić do siebie i stworzyć paczkę. W gimnazjum jest to już o wiele trudniejsze, bo moim zdaniem trudno jest naprawde dobrze poznać całą klasę przez te 3 lata. Może dlatego ograniczamy się wtedy do mniejszych grupek znajomych.
  • 2007-04-25 01:33 | kań

    !

    Gimnazjum jakie jest każdy widzi. Również nie popieram i lata w nim spędzone uważam za, w znacznej części, zwyczajnie stracone. Ale, co do tekstu - w pewnym stopniu zgadzam się z Bojarem i Anną. Bo rzeczywiście, miejscami nieco zbyt profesorski ton, co wcale nie dodaje autentyczności.
  • 2007-04-27 21:29 | agnierzka

    ~

    wszystko to prawda lecz ciekawszym byloby gdyby natalia opisala wszystkie te "scenki" bardziej z punktu widzenia osoby która z bohaterami tekstu obcowala, a nie tylko przygladala im sie z daleka (takie odnosi sie wrazenie odrobine)
  • 2007-06-30 14:47 | otebusy sql

    xc

    Mowisz o tym jakie to zle itd. a sama bralas udzial w takich akcjach.No przypomnij sobie Natalko co robilismy w gimnazjum...
  • 2007-07-07 22:40 | Orestes86

    DROGIE DZIECI :P

    witam, po wnikliwym przeczytaniu tekstu 'Nataliki' (nie znam jej innych tekstow wiec bazuje wylacznie na tym)oraz Waszych komentarzy nasuwaja mi sie nastepujace refleksje (oczywiscie sam bralem udzial w procederze zarowno gimnazjum jak i nowej matury czyli wszystkich nowosci jakie przyniosla za soba ostatnia "glowna" reforma systemu edukacji, co wiecej bylem pierwszym, odswiadczalnym, rocznikiem:@ agnierzka, otebusy sql-to, ze ktos bierze udzial w "akcjach" to chyba rzecz normalna, kto nie chce odbiegac od normy nusi cos czasem "wymalowac" (?) a przy tym, z autopsji powiem, ze mozna sie jeszcze przy tym naprawde dobrze uczyc.. a ze po pewnym czasie przyczodza wlasciwe refleksje na temat zaistnialych niegdys zdarzen to juz cecha charakterystyczna niewielu ludzi..@ Natalio, masz doprawdy ciekawy styl pisania, nie podzielam zdania aby byl naddto profesorski :), piszesz z perspektywy czasu, masz juz inne pojecie rzeczy, patrzysz krytycznie na to co jest, powiedzmy, polska szkolna reality; JEZELI myslisz dokladnie tak jak piszesz to prawdopodobnie znaczy, ze jestes osoba ambitna (mialem w zasadzie podobne przemyslenia po ukonczeniu szkoly ponadpodstawowej..)@czy to utworzenie wymienionego Gimnazjum, czy to pozodtawienie 8-mio letnich Posdtawowek nie ma znaczenia, rzeczywistosci nie ksztaltuje forma (wymiar) systemu edukacji ale Wy i niegdys my czyli szeroko pojeta mlodziez.. autorytety autorytetami, pop-kultura pop-kultura, nowoczesne strategie marketingowe, "ryczace bilbordy, dykretnie i dobitnie zarazem nasycone seksem"-to jest prawdziwe zagrozenie, majace fatalny wplyw na hierarchie wartosci sporego grona osob, wybiegajacego znacznie poza tzw. target ale to osobny temat.. swoja droga, bardzo obszerny@@@na koniec: przeszedlem szczesliwie okres gimnazjum, bez ubytku na zdrowiu, nieodwracalnych zmian w istocie szarej, przez zachowanie (w poblizu) nagannego-tzn. wtedy to byla niajnizej: nieodp. mialem problemy do dostania sie do dobrego liceum.. zmarnowalem 2 lata w technikum, ostatecznie skonczylem pozaklasowe liceum w swoim miescie-potem poszlo juz jak 'z procy'//jezlei kogos interesuje jest kontakt//pozdrawiam
  • 2007-09-06 19:00 | cxzdsa

    tak

    Tu chodzi tylko o podział na klasy społeczne. Niestety w sporym stopniu już od pierwszej klasy podstawówki wiadomo kto gdzie należy.Orestes86 - tak z ciekawości, co robiłeś po liceum ? :)