Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawo, moralność i lustracja

(38)
Ustawa lustracyjna konstruuje świat kafkowski. Jest się o coś podejrzanym; nie wiadomo dokładnie, o co.
  • 2007-04-25 00:23 | tss

    Lustracja po polsku

    Bardzo potrzebny był (jest) ten artykuł. Nie wydaje się aby mógł zmienić sytuację w skali makro,jednak pojedyńczy obywatel może się poczuć zdrowszy,bo jednak coś jest po jego stronie,bo ktoś tu coś rozumie i umie to nazwać.Dziwi,że nam w Polsce wciąż za mało ofiar.Żebyż to się mogło zmienić!
  • 2007-04-25 00:43 | PI

    Dziękuję za wspaniały tekst.

    Porażający opis jednego z zatrutych owoców, po których poznajemy całe drzewo. Ileż takich owoców niekompetencji, ciemnoty i złej woli widzimy we wszystkich niemal dziedzinach działania władz. Czasem mam wrażenie jakbym oglądał współczesną wersję „Biesów” Dostojewskiego.
  • 2007-04-25 08:15 | Pan Lulek

    Byly Szeregowy Prominent

    No i mamy za swoje. Dziwi mnie,ze wsrod srodkow karnych przewidzianych w procesach lustracyjnych nie przewidziano kary wyrzucenia z grobu. Kare taka stosowano w niektorych krajach,ze wspomne tylko o fakcie wyrzucenia jednego zawodnika z mauzoleum i zamurowania go w scianie. Na Placu Czerwonym w Moskwie. Przewidujac taka mozliwosc zapisalam w swoim testamencie ze po mim zejsciu nalezy mnie spopielic i obydwie urny, moja i mojej zony wrzucic do morza. Do jakiego nie powiem aby uniknac niepotrzebnych demonstracji sil morskich krajow NATO albo innych mocarstw. Statystycznie biorac jestem bowiem juz na tamtym swiecie. Tylko kwestia krotkiego czasu i przejde do kategorii lustrowanych posmiertnie. Przy okazji wyplynie sprawa generala Kuklinskiego, ktory nie jest w stanie zlozyc odpowiedniego wniosku lustracyjnego. Odebrac stopien, honorowe obywatelstwa, wyrzucic z grobu czy jeszcze cos wiecej. Jakkolwiek by nie bylo to byl On elementem owczesnego systemu a na dokladke planowal wprowadzenie stanu wojennego.
    Przeczytalem gdzies opinie, ze lustracja potrwa okolo 20 lat. Czy potem bedzie generalna amnestia, gdyz przedawnienia nie przewiduje sie, czy nowe pokolenie zajmie sie lustrowaniem obecnych autorow calej akcji i w ten sposob da capo al fine.

    Jeszcze nie posmiertny
    Pan Lulek
  • 2007-04-25 08:33 | JKJK

    Wpływ lustracji na ogórki

    Czytając artykuł, zastanawiałem się co mam zrobić. Od czasu do czasu (3-4 razy w roku) pisuję artykuły do pisma dla ogrodników. Zajmuję się ogrzewaniem, i o tym dla nich piszę. Parę dni temu otrzymałem wezwanie do napisania oświadczenia lustracyjnego, w przeciwnym razie nie będę mógł w tym piśmie publikować.
    Pomijam fakt, że to tamtej redakcji zależało bardziej na współpracy ze mną, niż mnie z tamtą redakcję, ale.. Zostawmy to na boku.
    Kto na tym wszystkim zyska lub straci?
    Na pewno stracą ogórki szklarniowe, gdy ogrodnik nieprawiedłowo zainstaluje ogrzewanie. Być może (mogę spokojnie takie oświadczenie napisać, bo mam czyste sumienie)gdybym był jakimś Tw lub innym donosicielem, to powstaje podejrzxenie, że celowo wprowadzę biednych ogrodników w błąd, aby ogórki źle im się chodowały.
    Gdzie my się znaleźliśmy? Kiedy skończy się ten lustracyjny obłęd?

    PS. Nie tak dawno przeczytałem "Proces" Kafki. Jeżeli ktoś tego nie czytał, to zachęcam. Nic dodać nic ująć. Samo życie w IV Rz.
  • 2007-04-25 13:30 | kazek

    zbyt skomplikowany tok argumentacji

    Ci co sa w stanei go zrozumiec nie musza go czytac, ci do ktorych powinien trafic, nie bardzo sa w stanie go pojac....
  • 2007-04-25 15:45 | Adam

    Nadzieja, że to tylko etap rozwoju

    Może każdy cywilizowany kraj musi przejść przez taki etap maccartyzmu, żeby móc później zbudować mechanizmy skutecznie eliminujące oszołomstwo z debaty publicznej. Nawet jeśli odbywać się to będzie poprzez organiczanie tzw. "pluralizmu" czy tzw. "wolności słowa".
  • 2007-04-25 16:59 | Bobola

    Na zlodzieju czapka gore

    Ten, ktory nie ma niczego do ukrycia nie musi domagac sie by mu przedstawiono dowody winy zanim zadecyduje o tym czy sie przyznac czy nie. Kazdy, kto wspolpracowal z organami komunistycznej represji wie o tym dobrze. Nie chodzi tu o przypadkowe wygadanie sie przed niezbyt dobrze znanym "znajomym" ale o stala wspolprace prowadzona wedlug ustalonego przez mocodawce protokolu.
  • 2007-04-25 18:25 | Dr haab. Marek Piechowiak

    Prawo, moralnosc i lustracja

    Wlodzimierz Sokolowski MD, 101 Henderson St., Miramichi, New Brunswick, E1N 2R8
    Tel: 506, 773-9731 e-mail: sowl@nbnet.nb.ca

    24-go kwietnia 2007r,

    POLITYKA
    “Prawo Moralnosc i lustracja”
    Dr hab. Marek Piechowiak
    Dnia 24-go kwietnia 2007r

    Szanowni w POLITYCE
    W latach 60-tych, ktore przezylem w PRL nie bylo mowy by zrobic czy zaczac robic t.zw. kariere naukowa bez scislego powiazania z UB/SB, przynaleznosc do PZPR bylo za malo. Lata 70-te w tym wzgledzie byly jeszcze gorsze czego sie moglem dowiedziec z innych zrodel poniewaz od lipca 1969r juz mnie w PRL nie bylo.
    W Kanadzie spotkalem chirurga z Pokolenia Kolumbow wiezionego przez UB a wreszcie wymanewrowanego tak jak ja emigracje, ktory sie w Kanadzie nie przebil sie do zawodu lekarza. Tysiecy lekarzy poszly na emigracje a ogromny procent polskich lekarzy absolwentow przedwojennych oraz rocznikow od 1945 do 1965, ktorzy znalezli sie w Kanadzie albo USA nigdy nie dolaczylo do zawodu lekarskiego na Polnocno Amerykanskim Kontynencie. Ludzie co musieli zaakceptowac socjalna i ekonomiczna degradacje, bowiem ani Amerykanie ani Kanadyjczycy nie przyznali im zadnych ulg z racji ich antykomunistycznej dzialalnosci, odrzucaniu komunizmu i odmawianiu wspolpracy z UB/SB. To byli wszyscy tacy jak ja i moja zona.
    Natomiast wszyscy, ktorzy godzili sie na wspolprace z UB/SB porobili swietlane kariery naukowe, duzo publikowali i okadzali sie wzajemnie na polskim uniwersyteckim Olimpie. Napomiast ci co sie stawiali albo wrecz odmowili pojscia na wspolrace byli skazani na biologiczne wyniszczenie. Dziewczyny mojego pokolenia roczniki 30-te, ambitne zdolne, szanujace sie i z tej racji odmawiajace “kapowania” w wiekszosci konczzyly jako kobiety samotne ale najwazniejsze znacznie czesciej niz normalnie jako kobiety pezploddne.
    Komunistyczny totalitaryzm byl wyjatkowo okrutny i msciwy i mierzyl zniszczyc swych wrogow doszczetnie albo zdegradowac ich potomkow pare pokolen do przodu.
    Staramy sie zrozumiec argumenty wszystkich przeciwnikow lustracji, ale my ktorymi poniewierano, ktorych chciano zabic szereg razy, ktorych bez przerwy frustrowano i odmawiano rzetelnych szans, ktorych wreszczie pognano na wygnanie pytamy, dobrze ale co z nami?

    Wlodzimierz Sokolowski MD #1393, NBMS #702, CMA - #35018, CFPC 40477




  • 2007-04-26 00:00 | bogdan

    PRL wita!

    Polska Rzeczpospolita Lustracyjna
  • 2007-04-26 00:20 | Bogdan Augustyn

    Szanowny Panie Sololowski

    myslę, że jeśl przeżyło się koszmar lat 60-tych PRL, to chyba teraz widząc koszmar lat 10-tych nowego PRL-u (L jak Lustracja)cierpnie Panu skóra. "A co z nami?" pyta się Pan. Możemy tylko powiedzieć NIE.
  • 2007-04-26 01:19 | Mieczsilver

    Antylustracyjna histeria

    Zawsze można stworzyć wiele teorii dla znalezienia parasola ochronnego nad agencją tajnego państwa z czasów gdy partia miała patent na mądrość i sprawowanie władzy.Tam reżyserowano nie tylko ludzkie życiorysy,ale aferowe przestępstwa,a nawet zbrodnie.Efektem okrągłostołowego traktatu była kontynuacja braku praworządności po transformacji systemowej,oraz antyobywatelska konstytucja rodząca polityczną korupcję oraz patologiczne funkcjonowanie instytucji stanowiących o demokratycznym systemie państwa.Zachęcam do listów Tropem Wrogów Społeczeństwa Otwartego z norwidowskimi mottami,które drogą elektroniczną kierowałem do redakcji POLITYKI.
  • 2007-04-26 21:53 | sofista;)

    Nie chce PiSu

    " W procedurze lustracyjnej prokurator ma obowiązek wystąpić do sądu już „w przypadku powstania wątpliwości co do zgodności oświadczenia lustracyjnego z prawdą" (art. 20 ust. 2). Wystarczy sama wątpliwość (por. art. 10 kpk), a nie znalezienie dowodów na „kłamstwo" lustracyjne. Jaki stąd wniosek? „Kłamstwo" lustracyjne jest czymś wyjątkowo niebezpiecznym dla życia społecznego"


    W ogóle nie popieram ustawy lustracyjnej, ale profesor filozofii prawa powinien wiedzieć, że "wątpliwość" jest słowem jak najbardziej właściwym! wolałby profesor gdyby prokurator odrazu stwierdził, że dana osoba skłamała w wniosku lustracyjny? (chodzi tu o zasade domniemania niewinności - sąd decyduje o kłamstwie), więc ten argument odpada.
  • 2007-04-27 15:54 | Przemek

    Wstyd doktorze filozofii prawa!!!

    Artykuł głęboko mnie poruszył.Jest bardzo nieobiektywny i każdy kto troszkę oriętuje się w meandrach lustracji będzie oburzony. Wypunktuje:
    1.Jak autor może wykazywać się taką fatalną nieznajomością ustawy o IPN z 1998 r.Co za arogancja lub celowe działanie. Napisał, że ta ustawa pozbawia osobę, której dokumenty znajdują się w IPN dostępu do nich. Zob.:,,Art. 30 ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. nr 155, poz. 1016 z późn. zm., dalej powoływana jako ustawa o IPN) stanowi, że IPN nie udostępni wnioskującemu dotyczących go akt między innymi wtedy, gdy z ich treści wynika, że wnioskodawca był traktowany przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji(...)" Tymczasem od października zeszłego roku jest wyrok TK który zmienił ustawę w ten sposób, że każdy ma nieograniczony dostęp do dokumentów dotyczących jego osoby.Przed tym wyrokiem prawo dostępu dla TW rzeczywiście było ograniczone ale litości-jak można pisać w ten sposób artykuł...Obawiam się, że redakcji zależy na publikowaniu określonych opinii ,,pod artykuł".
  • 2007-04-28 05:54 | kontra

    do p. Boboli

    przeczytałem artykuł i pana odpowiedź i doszedłem do wniosku, że powinien pan ten artykuł jeszcze raz przeczytać. Nie można się nie zgadzać z czymś, czego się nie zrozumiało lub nie przeczytało. Pan Piechowiak
    wyjaśnił mi to co wyczuwałem intuicyjnie. Dzię kuję za bardzo interesujący tekst.
  • 2007-04-28 19:03 | Polak Mały

    Dość tych gier

    A może, po prostu, po chrześcijańsku wybaczyć, zamknąć wszystkie teczki i wyrwać w końcu tego bata z rąk władzy, zanim narobi nieodwracalych szkód - odebrać im ten fałszywy pretekst, pod którym rządzą naszą zdezorientowaną Polską?
  • 2007-04-28 19:06 | Polak Mały

    Dość tych gier

    A może, po prostu, po chrześcijańsku wybaczyć, zamknąć wszystkie teczki i wyrwać w końcu tego bata z rąk władzy, zanim narobi nieodwracalych szkód - odebrać im ten fałszywy pretekst, pod którym rządzą naszą zdezorientowaną Polską?
  • 2007-04-29 23:04 | czytelnik o odmiennej opini

    Kilka słów polemiki...

    Pod pozorem obrony praw człowieka broni pan tych konformistów,którzy dla własnych korzysci współpracowali z totalitarnymi tajnymi służbami PRLu. Duzo pan pisze o moralnosci, a nieuważa pan ze donoszenie na innych dla własnych profitów jest czymś naganym moralnie? W zakonczeniu każe pan nam działac według własnego sumienia, a według mojego sumienia kłamstwo jest zawsze kłamstwem, nawet , a może przedewszystkim w sprawach lustracyjnych. A wezwanie do aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa uważam za nadłużycie.Pozdrawiam
  • 2007-04-30 08:42 | Sabina Olewinska

    Lustracja

    Ciagle czyta sie artykuly, szczegolnie w pismach takich jak "Polityka" i inne podobne, ze lustracja jest niedobre i BE! Tak, bo uwazam ze zbyt dlugo czekalismy, narod byl otumaniony umowami "okraglostolowymi" i gladkoscia postkomunistycznego prezydenta, ktoremu wcale nie zalezalo na wyprowadzeniu naszego panstwa z komuny, bo to oznaczloby koniec ukladow i postpartyjnych biznesow typu "Kulczyk" (skarbiec prezydenta) - gdzie jest teraz?, juz rozdzielil nagrabione miliony?! Lustracja powinna byla miec miejsce w polowie lat 90, dzis bylibysmy o wiele lepiej
    przygotowani, aby mlodzi, wyksztalceni Polacy nie musieli naszego kraju opuszczac, bo mozliwosci zarabiania i tworzenia firm bylyby rownie proste jak w Wielkiej Brytanii. Lustracja, choc spozniona i troche "po czasie" jest bardzo potrzebna Polsce i nam Polakom. Czas na uporzadkowanie historii i choc troche obiektywnej oceny, dotycacej ludzi, ktorzy ja tworzyli.Czekam na wyjasnienie wielu zagadkowych zwiazanych w majatkiem panstwa fortunn, naduzyc pieniedzy postkomuny, do ktorych czerwoni nie MIELI ZADNEGO umocowania!!!.
    Reasumujac: LUSTRACJA JEST NAM WSZYSTKIM BARDZO POTRZEBNA. Ci, ktorzy tego nie rozumieja lub sa przeciwni sa poprostu winni malwersacji, zlodziejstwa - boja sie prawdy.
    Merkuriusz
  • 2007-04-30 18:29 | Irina

    Nie lustracji ale inaczej

    Tak się składa, że jestem z pokolenia, którego lustracja nie obejmuje- być może dlatego bardziej interesuje mnie przyszłość niż przeszłość. Szanowny Panie Marku Piechowiaku, rozumiem dramat Pana pokolenia i dlatego proszę, aby i Pan wziął pod uwagę dramat mojego pokolenia- pokolenia 30-latków. Młodość ludzi w moim wieku jest właśnie marnowana w imię walki ze starymi duchami i obsesjami. Lustracja jest jednym z narządzi tej walki. W jej imie poświęca się moją przyszłość oraz wolę życia w tym kraju. Bowiem oto na moich oczach dzieli się Polaków na dobrych i złych- tych, którzy poddają sie lustracji i tych, którzy nie chcą. Tych którzy mimo moralnej dwuznaczności są dobrzy bo popierają PIS (patrz Lepper i Giertych) i tych którzy są źli - bo są przeciwko PIS (a podział siega już poziomu licealistów protestujących przeciwko miłościwie współpanującemu Giertychowi - osobistości, której moralność i praworządność nie podlega dyskusji bo popiera PIS). W moich oczach lustracja jest narzędziem skłócenia Polaków - w celu jeszcze lepszego manipulowania nimi. Jest narzędziem, które ma przysłonić Polakom rzeczywistą niekompetencję i brak kadr obecnego rządu. Dlatego mówię NIE lustracji. Wolę zakopać lustrację głęboko i zająć się teraźniejszością - Polską gospodarką, zmniejszeniem obciążeń okołopłacowych, miejscami pracy dla osób młodych - w szczególności kobiet - tak aby mogły dla siebie (nie dla Państwa)podejmować decyzje o o rodzeniu dzieci. Lustracja to symbol igrzysk dla popleczników PIS. Nie igrzysk nam trzeba w tym kraju tylko właściwych warunków pracy i życia dla Polaków. O czym PIS nie chce pamiętać.
  • 2007-05-01 00:15 | Polak Mały

    Dość tych gier (rozwinięcie myśli)

    Absolutnie zgadzam sie z Państwem! ...jesli chodziłoby tu o prawdziwą lustrację...Nie chcę tu obrażać niczyich uczuć patriotcznych czy moralnych...ale:...obawiam się, że to nie jest lustracja, a raczej pretekst do wprowadzenia niepodważalniej władzy. Jestem za lustracją, która skierowana byłaby na rozliczenie przeszłości, nie na zapewnienie władzy i absolutnej kontroli rządzącym. W obecnej formie, to prawo kształtuje moralność, na którą się fałszywie powołuje… brzmi znajomo? Prawo i sprawiedliwość trąci “Ministerstwem Prawdy.” Dobre prawo zakłada z góry niewinność jednostki, przyglądając się zarzutom, tymczasem, w obecnej formie, prawo widzi winę wszędzie - to wprowadza paranoję. Prawdziwa lustracja powinna byc karą dla tych, którzy zawinili; tymczasem, obecna lustracja nic nie zmienia, jesli się kto nawet przyzna do winy (w takim razie jakiż jej cel?). Tym co rozgrabili Polskę, czyli ówczesnym rządzącym, włos z głowy nie spadnie, bo ta lustracja nie temu służy (“załatwi” się to szybko semantyczną przepychanką). W obecnej formie, lustracja wprowadza chaos i strach, co służy zdobyciu obywatelskiego zaufania dla władzy, która stwarza sobie w ten sposób "wroga," przed którym udaje, że broni nas wszystkich. To świetnie podpatrzony obecny amerykański styl rządzenia. Już i u nas słychać “kto nie jest z nami, ten przeciw nam” (warto dodać, że i Stany walczą w imię “wyższych wartości”)...Ja też chcę powszechnego rozgrzeszenia, lecz dziś grozi nam raczej rozgrabienie. ----------p.s. Jestem Rocznik ’78. Nie mam teczki. Nie należę do żadnej formacji politycznej. Polecam Orwell’a, Kafkę, Foucault, Eco, etc.
  • 2007-05-01 12:21 | oki

    lustracyjny obłęd

    lustracja w tej formie służy tylko do dokopywania ludziom niewygodnym, politycznego show. Dlaczego niektóre grupy są wyłączone z tego procederu mocą ustawy. Kiedy zostaną rozliczeni ci którzy naprawdę włożyli sporo "wysiłku" w to aby ludzi sponiewierać, upokorzyć,złamać. Jakoś narazie najgorzej wychodzą na tym ofiary tych działań ich nazwiska znamy. A co z nazwiskami ubeków?
  • 2007-05-01 12:28 | czytelnik o odmiennej opini

    ....

    Nie rozumiem jednego, wielu przeciwników lustracji jest z jednej strony za rozliczeniem przeszłości z drugiej zaś obawia sie prawdy. Padają pytania jaki jest sens lustracji jesli ona nic nie zmienia? Otóż w mojej ocenie zmienia i to wiele, pozwoli nam poznac prawde, odsiać "ziarno od plew", cnote od występku, należy sie to tym wszystkim którzy nie dali sie złamać komunizmowi. Ktoś może sie spytać po co mi wiedzieć czy pan redaktor X czy Y był kapusiem czy nie? Dla mnie to ważna, kwestia świadcząca o wiarygodności danej osoby, świadczy tez o odpowiedzialnosci za czyny. Lustracja nie podzieli wszystkich polaków bo wszystkich nie obejmuje. Redaktorzy Polityki też osądzają innych, sami też powinni liczyć sie z tym ze ktoś może ich osądzić. Można, a nawet trzeba wytykać tej ustawie lustracyjnej błedy, ale lepsza w takim kształcie niż gdyby jej wogóle nie było.
  • 2007-05-01 16:33 | Polak Mały

    Mój Drogi czytelniku o odmiennej opinii

    Nie dajmy się wmanipulować. Nikt tu się prawdy nie boi, raczej celów, do których wykorzystuje się dążenie do owej prawdy. Dosadniej: Szlachetne pobódki Polaków wykorzystuje się do skandalicznych celów!
  • 2007-05-01 19:42 | Zofia Radzikowska

    Nieporozumienie

    Zgadzając się z pogladami p. prof.M.Piechowiaka, chciałabym zwrócić uwagę na pewne nieporozumienie, z ktorym spotkałam się już kilkakrotnie. Otóż 10-siecioletni zakaz pełnienia funkcji lub utrata prawa wybieralnosci grozi tylko w wypadku kłamstwa lustracyjnego, stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu (art.21h); natomiast niezłożenie w terminie ożwiadczenia lustracyjnego grozi utratą pracy, ale nie na 10 lat! (art.57 w zw. z art.21e.1.)
  • 2007-05-04 00:34 | Halina

    Boję się- tak czy tak napiszę będzie źle

    Ten artykuł powienien być katechizmem dla Kaczyńskich. Dzień w dzień czytając moze zrozumieliby, że to "prawo lustracyjne" przegłosowane przez durnowaty sejm, nie jest zgodne z konstytucją i etyka.
  • 2007-05-04 23:17 | czytelnik o odmiennej opini

    Polakowi Małemu

    Jestem wdzieczny za troske oto abym nie był manipulowany, chwała ci za to ze w tym zniewolonym świecie jest któś kto potrafi odróżnić dobro od zła, prawde od fałszu i sie ta wiedzią podzieli. Prosił bym tylko o skonkretyzowanie pojęcia skandaliczych celów. Bo jeśli chodzi o wykorzystanie teczek w walce politycznej to masz racje, teczki są elementem tej walki, były i pewnie będą ale czy to tak dokońca i w 100% źle?? Może podświadomie obawiasz sie, że z "teczek" wyjdzie że nasze polityczne Elity, tak naprawde to tylko elitki? Owszem i tu sie chyba wszyscy zgodzimy, grzebanie w czyjeść przeszłości i wyszukiwanie w niej dla własnej korzyści nie jest etyczne, ale czy obrona własnych interesów (czytaj obrona przed lustracją) za pomocą argumentów "moralnych" czy "praw człowieka" tez należy uznać za naganną.Halinko (przepraszam, ze tak bezpośrednio), ale nie bój jeźeli piszesz to co myślisz nie powinno być źle:)
  • 2007-05-06 21:13 | Subzero

    Lustracja tak ale

    Lustracja to powinno być ogłoszenie w Dzienniku Ustaw , Monitorze Polskim lub publikacji IPN kto pracował , współpracował był wykorzystywany jako źródło informacji w związku z pracą lub jaki informacje w postaci źródłowych dokumentów są na temat danej osoby w zasobach IPN lub innych . Natomiast konieczność składania oświadczeń jest paranoją . Ja jestem byłym funkcjonariuszem SB , w mojej teczce personalnej znajdującej się w kadrach mojego zakładu pracy jest świadectwo pracy z MSW gdzie jest wyraźnie stwierdzone gdzie pracowałem , po co wobec tego kolejne moje oświadczenia ? Ja nigdy nie ukrywałem gdzie i kiedy pracowałem . Jeśli nie popełniłem żadnego czynu w trakcie tej pracy który jest opisany w Kodeksie Karnym lub innej tego typu ustawie i nigdy nie ukrywałem faktu swojej pracy w SB , czyli organie legalnym legalnego państwa , którego prawnym następcą jest obecna IV czy też III RP , to nie powinienem chyba się bać ? Ale się boję , że pod płaszczykiem moralnego oczyszczenia nastąpi na mojej m.in. osobie zemsta państwa za to , że pracowałem w służbie państwa takiego jakie wtedy było . Gdybym zaczynał pracę teraz to pewnie też bym chciał zacząć pracę w służbach , ale teraz bałbym się , że to państwo za kilka bądź kilkanaście lat mnie zdradzi i stwierdzi , że moja praca dla IV RP to była rzecz moralnie naganna i należy mnie rozliczyć czyli wyrzucić z pracy i pozbawić legalnie nabytych świadczeń ! Notabene moja praca w SB była na tyle krótka , że nie mam uprawnień emerytalnych . Wobec tego mając świadomość obecnego polowania na mnie za pracę w legalnej instytucji państwowej , obecnie sam bym sobie odradził ewentualną pracę w służbach IV RP , żeby nie być prześladowanym za kilka lat . To , że panstwo wobec powyższego może być głuche i ślepe , nie będzie wiedziało co może się wydarzyć , to jest i będzie coraz większy problem obecnie rządzących którzy mam nadzieję , że za to odpowiedzą przed Polską . Przytoczę tylko jeden przykład , anglicy zapytani przez polskich historyków czy pewien arystokrata angielski w czasie walk o Gdańsk w XVII wieku był agentem korony brytyjskiej stwierdzili tylko , że oni takich informacji nie udzielają , natomiast w USA za ujawnienie tożsamości agenta CIA grozi więzienie i to wszystko mimo takich afer jak np. Iran-Contras gdzie tylko sądzi się winnych konkretnych przestępstw . Cała ta lustracja psuje agenturę obecnych polskich służb nie tylko w polsce ale i na świecie vide Subotić . A niedoinformowane państwo to słabe państwo wykazał to już w swojej książce Machiaveli . Natomiast skócenie obywateli i podział na grupy zaufanych i podludzi ludzi II kategorii , to przecież czysty potępiany przez obecnych władców PRL z członkami Partii i służb specjalnych oraz pozostałych ludzi i podludzi czyli opozycji demokratycznej . Zmiana nastąpiła tyko w tym kto jest władzą a kto jest tępiony , jeśli to ma byc zmiana na lepsze to proszę mi pokazać jaka , bo ja nie widzę ? Może tylko taka , że teraz robi się to jako zgodne z moralnością chrześcijańską a nie socjalistyczną . Pokłosiem całego tego szaleństwa jest spadek bezrobocia poprzez emigrację , byle jaką i byle gdzie byle dalej od oszołomstwa , jeśli to ma wzmocnić państwo to gratuluję pomysłu na słabą Polskę i przygotowanie jej może do rozbiorów !? Przepraszam za chaotyczny wpis ale zaczynam mieć tego wszystkiego dość , nie ukrywam się w swoim otoczeniu ze swoją przeszłością i narzucane odgórnie potępianie mnie , czego nie odczuwam w środowisku gdzie są również wyborcy PiS , jest straszne !
  • 2007-05-07 17:50 | Polak Mały

    Demagogia, Despotyzm, Absolutyzm, etc.

    Halinko? Widać więcej jest takich głosów jak mój...Swoją argumentację opieram na powyższym tekście:Cytuję...(podkreślenia moje)„...konstruowany jest świat z literatury Franza Kafki. Jest się o coś podejrzewanym; nie wiadomo dokładnie, o co; ktoś coś sprawdza."„Argument, że bać się powinni tylko ci, którzy mają nieczyste sumienie, NIE MA TU NIC DO RZECZY i jest aż nadto typowy dla władzy opartej na TERRORZE, aby się nim posługiwać."„Lustracja organizowana jest w imię odnowy moralnej. W dodatku promotorzy ustawy odmawiają oponentom lustracji prawa do sprzeciwu w imię moralności."„Kłamstwo" lustracyjne nie dość, że jest zagrożone bardzo dotkliwą karą [dodatkowo] postawione jest w jednym szeregu z nieprzedawnialnymi zbrodniami, jak np. ludobójstwo.„SKANDALEM MORALNYM jest to, że w świetle ustawy ofiary są stawiane w gorszej sytuacji niż prześladowcy"„Podstawowa intuicja moralna, nie pozostawia też wątpliwości, że z moralnego punktu widzenia [...] lepszy jest ten, kto nie przyznaje się do współpracy ze wstydu wobec tego, co robił, a co i tak przez IPN zostanie ogłoszone; niż ten, kto bez żenady przyznaje się do współpracy i nie uważa jej za nic złego; [...] dla tych ostatnich ustawa lustracyjna żadnych sankcji nie przewiduje."„Wystarczy sama wątpliwość (por. art. 10 kpk), a nie znalezienie dowodów na „kłamstwo" lustracyjne. Jaki stąd wniosek?"„komuś, kto w poprzednim ustroju miał kontakt z tzw. służbami (a w sposób świadomy lub nie, kontakt taki mieli niemal wszyscy, którzy nie akceptowali dawnego ustroju[...], trudno nie myśleć z obawą o tym, że może ktoś, gdzieś, kiedyś zaliczył go, bądź zaliczy [...] do współpracowników."„Zatem ustawa lustracyjna i powiązane z nią akty prawne w wieloraki sposób zmierza do naruszenia zastanej i określenia hierarchii wartości moralnych [...] Wskazuje to na wielkie niebezpieczeństwo, jakie niesie z sobą uznanie prymatu prawa przed moralnością, prymatu, który GODZI W MORALNOŚĆ jako fundament prawa."„Krokiem w kierunku konstrukcji prawnych typowych dla TOTALITARYZMU pojętego jako arbitralne rozciąganie kontroli państwa nad życiem jednostek, jest nierespektowanie postulatu, że prawo powinno regulować to, co niezbędne do osiągnięcia pewnych prawowitych celów a dobrane środki nie mogą być arbitralne."„proponowany kształt lustracji niebezpiecznie bliski jest myśleniu o moralności i prawie, które prowadzi do destrukcji moralności i FUNDUJE TOTALITARYZM"Parafrazując Michela Foucault, władza znajduje sobie "wroga" przed którym udaje, że broni społeczenstwo. W wypadku Polski władza ma ułatwione zadanie - wystarczy spojrzec w przeszłość. Jak i wtedy, tak i dziś z wielka arogancja zabrano się za prowadzenie narodu, a lustracji nie traktuje się jako podmiotu w walce z zepsuciem, ale jako przedmiotu egzekwowania absolutnego posłuszenstwa. Tragedia Subzero jest tego pięknym przykładem.Drogi Czytelniku o odmiennej opinii, zgadzam się, szczera lustracja jest potrzebna; mam nadzieję, że się mylę i że ta władza ma jak najszlachetniejsze zamiary... Szczerze zazdroszczę Ci optymizmu - obyś miał rację!
  • 2007-05-08 21:26 | czytelnik o odmiennej opini

    Jednak można dość do porozumienia...

    według mnie ważne jest to, żę spieramy sie bardziej nad formą lustracji (która rzeczywiście nie jest doskonala), niż nad samą myslą przewodnią lustracji, którą w moim mniemaniu jest oczyszczenie życia politycznego,społecznego,naukowego i kulturalnego polski. A co do kwesti władzy i jej intencji masz racje zawsze trzeba podchodzić ostrożnie...
  • 2007-05-08 21:38 | Aulos

    Lustracja

    Pis nie się wycofa...Nicolas Sarkozy jest przykładem dala narodu!!!
  • 2007-05-08 21:46 | Aulos

    Lustracja

    Państwo to wolne "środowisko" KAczyńscy zabraniaja mu sie rozwijac i urzeczywistniać realizację. Weżmy przykład z innych krai demokratycznych, które są wielkimi potegami i zaprzeczają naszej polityce.
  • 2007-05-09 09:07 | czytelnik o odmiennej opini

    Ale kraje demokratyczne

    takie jak Niemcy czy Czechy przeprowadziły lustracje. A to pierwsze państwo jest też w jakimś stopniu potęgą.
  • 2007-05-09 17:21 | :(

    O dwóch takich co ukradli Polskę

    To nie jest kwestia tego czy lustrować (to nie ulega wątpliwości), ale kogo, jak i w jakim celu. To od tego zależy cały sens przedsięwzięcia i nasza przyszłość…niestety, dobrymi intencjami piekło murowane…
  • 2007-05-09 17:37 | :(

    Lustrację w bajki włożyć...

    ...a w Stanach Disney, ściśle współpracujący z wojskiem, tuż po wojnie zatrudniał byłych SS-manów do organizowania Disneylandu i programów telewizyjnych porpagujących rozwój atomowy wśród dzieci...wszystkim przydałaby się lustracja...autorytet zgnił gdzieś w rowie i u nas, nie wierzę Myszce Miki i Jackowi i Plackowi...
  • 2007-05-11 18:03 | Polak Mały :(

    Cytuje Passent'a...

    Nienasycenie2007/05/11, PiątekNa drodze do pełnowładztwa i totalnej kontroli nad Państwem, PiS odniósł już wiele sukcesów, ale jest nienasycony: opanował „ciąg technologiczny” (wywiad, MSW, prokuraturę), podporządkował sobie służbę cywilną, ujarzmił media publiczne, obsadził spółki Skarbu Państwa, opanował wszystko, co było do opanowania z pewnymi wyjątkami, jak część mediów i sądownictwo, a zwłaszcza Trybunał Konstytucyjny. Od pierwszych swoich decyzji nie po myśli rządzących (np. w sprawie ustroju korporacji prawniczej), Trybunał Konstytucyjny stał się najbardziej widoczną, wręcz symboliczną zaporą na drodze do jedynowładztwa PiS. Stąd kolejne afronty wobec Trybunału, jak ostentacyjna nieobecność prezydenta na uroczystej sesji TK, kpiny premiera o sztuczkach prawniczych, insynuacje ze strony najwyższych władz, że u źródeł decyzji Trybunału leżą motywy polityczne, dowcipy, że Trybunał nie jest trzecią izbą parlamentu. Determinacja Braci w walce przeciwko TK nie zmalała nawet, kiedy jego członków ostentacyjnie przyjął Benedykt XVI podczas swojej wizyty w Polsce.
  • 2007-05-15 21:44 | YoYoMa

    Lustracja Frustracja.

    Kiedys, moj s.p. wujek z Czestochowy mawial, ze wszystkiemu zlu winne sa te "czerwone smyki". Kontynuujac te mysl, uwazam ze kazde inne "smyki" nie sa w niczym lepsze i jesli maja tak wielka kopalnie argumentow jak sklad tych nieszczesnych teczek to na pewno wykorzystaja je bardziej w intencjach zlych niz dobrych. Dlatego tez teczki z okresu PRL powinny byc publicznie i komisyjnie spalone, a w najlepszym przypadku zamkniete na 100 lat (dla hobbystow w przyszlosci).
    YYM.
  • 2007-05-19 07:51 | pstragpotokowy

    ...w jaki sposob?...

    ...w jaki sposob lustracja i wskazanie osob wspolpracujacych z dawnymi sluzbami PRL-u ma "oczyscic zycie publiczne"?...PRL nie istnieje juz formalnie od 18 lat...ludzie ktorzy odgrywali w nim jakakolwiek powazniejsza role, poza niewielu wyjatkami w zyciu publicznym nie istnieja...czy donoszenie na kolege z pracy w dawnych czasach jest bardziej naganne moralnie niz donoszenie dzisiaj?...bo przeciez i dzisiaj takie zachowania maja miejsce...czy bardziej moralne niz donoszenie kiedys sa dzisiejsze zachowania niektorych osob publicznych?...z premierem i prezydentem wlacznie?...zastanowcie sie nad tym drodzy zwolennicy grzebania w archwiach......Sabino Olewinska...co stoi na przeszkodzie by dzisiejsi ustawodawcy wprowadzili prawa o ktorych mowisz?...jakis tajny "uklad"?...ale jaki?...
  • 2007-05-21 00:52 | G.Anonim

    zakonczenie poprzedniego komentarza.

    Amen