Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

[*] 19/2007

(4)
2007-05-10 07:55 | Polityka.pl
  • 2007-05-10 07:55 | Adam Materka

    500 polityki

    Szanowni Państwo

    W mojej opinii przedstawianie na liście 500 Polityki zagranicznych firm nie wykaujących przychodu brutto oraz netto jest nieporozumieniem. Firmy te jak Państwo wiedza zapewne nie wykazują przychodów celem unikniecia podatków i w wielu przypadkach ich postępowanie wobec pracowników jest czystym wyzyskiem.
    Uważam iż polityka jako tygodnik kierunkowo lewicowy - socjalistyczny w pozytywnym słowa tego znaczeniu powinien uważać z tego typu ocenami lub też wyróżnieniami.

    W razie konieczności słuze konkretnymi przykladami.
  • 2007-05-11 12:46 | Dominika 3lata w Armenii

    "Jeziora nie zmieściły się na mapie"

    Szanowni Państwo,
    Artykuł Jędrzeja Winieckiego " Jeziora nie zmieściły się na mapie" zdradza brak wiedzy, rozeznania, totalną tendencyjność.
    Po pierwsze Ormianie nie "okupują" Górskiego Karabachu ( jest on niepodległą republiką - można było chociażbysprawdzić w necie, zamiast przepisywać prawdopodobnie słowa Gruzinów), po drugie Górski Karabach to nie jest znaczna część Azerbejdżanu ( na Boga! Polecam ksiązkę Langa o historii Armenii, tam autor dowie się , kiedy Karabach stał się tą częścią , w jakich okolicznościach).
    Po trzecie TENDNCYJNOŚĆ tekstu, brak zrozumienia roli i świadomości obu narodów, ocenianie jej zpłytkiej europejskiej perspektywy, która tam niestety nie skutkuje w celu zdobycia jakiegoś obiektywizmu.
    Ze strony ormiańskiej występuje "pijany Walery" ( też potraktowany bardzo tendencyjnie) oraz jego syn Howo ( zrobiono z niego idiotę, nie wiedzącego co znajduje się na mapie współczesnej Armenii, autor ma za mało bowiem wiedzy, by wniknąć w sferę świadomości narodowej Ormian i rozeznać się głębiej w temacie tzw. "Jerkir" czyli "Ojczyzny Historycznej" por. chociażby Polacy pod zaborami - czy te ziemie były rosyjskie,niemieckie i austriackie, czy aby polskie? o zgrozo!) ,ze strony gruzińskiej zaś wystepuje mądrusiany profesor ( dobrór bohaterów - na taką naiwność się Państwo zgadzacie???) Kolejna sprawa to świetlana przyszłość Gruzji i Ormianie wyraźnie jej zagrażajacy. ( szkoda,żeautornie proponuje wysiedlenia, bo taki ma ton ten tekst) O tym, że może należałoby się pozbyc tak niewygodnego narodu, świadczy chociażby fakt, jacy oni brutalni, agresywni - i tu jakże zabawny fragment "Nie wiadomo , co zrobiłaby większość ormiańska zTurkami" - prawdopodobnie - uczony Autorze- wymordowałaby ich,podobnie jak rzeczsię miała w 1915, czyż nie tak?

    Jestem szczerze oburzona i zażenowana poziomem tego tekstu. Rozumiem,że problematyka Gruzji, a tym bardziej Armenii jest w Polsce nie znana, co nie znaczy, że należy wciskać czytelnikom wszystko, nawet oczywiste bzdury.
    Z powazaniem i zyczeniami większej merytorycznej kontroli nad pismakaki.
  • 2007-05-12 21:28 | Dobra zona

    Falszywa przeslanka Al-Anonu

    "kazdy odpowiada za siebie" w terapi uzaleznien?Dobrze, ze nie wziely tego za wskazowke zony n.p.Hrabala,Galcznskiego czy Herberta ,bo nie cieszylibysmy sie Ich dorobkiem.Mysle,ze nalezaloby raczej siegac do metod tych kobiet niz opierac sie na w/w falszywych przeslankach,promujacych egoizm,a nie dobroc po prostu.