Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Chamstwo się szerzy, czyli o babie autobusowej

(12)
Wobec baby autobusowej nikt nie pozostaje obojętny.
  • 2007-05-10 14:01 | bjr

    baba?

    Czy to ta sama baba, która wpycha się do autobusu, zanim ktokolwiek go opuści, bo "ona przecież nie zdąży!"?
    Ta sama, która zimą nie używa chusteczek do nosa, zadawalając się w zupełności naturalnymi metodami usuwania kataru z nosa? Ta sama, która w towarzystwie innych przedstawicielek swojego gatunku tłoczy się przy drzwiach tramwaju, tak że nikt nie ma szans na wejście doń, podczas gdy środek jest całkiem pusty? Ach i pewnie dokładnie ta sama, która namiętnie bawi się swą sztuczną szczęką...? Znam ją doskonale.
  • 2007-05-11 21:24 | Jasczur

    Fauna autobusowa

    Ha ja i tak gwałtowniej reaguje na tak zwanych "spożywaczy". Ba jest to chyba jedyna istota która może mnie zmusić do zwolnienia siedzenia kiedy nie chce tego zrobić z własnej dobrej woli. Staje taki i zaczyna walić. Nie pachnieć, nie śmierdzieć nawet a poprostu walić brudnym ubraniem i strawionym alkoholem. Po paru minutach zawsze kapituluje i rejetuje.
  • 2007-05-11 21:59 | kań

    baba!

    I ja też ją znam. Baby autobusowe potrafią w człowieku obudzić tyle negatywnych odczuć, że aż zaczynają się wyzwalać jakieś pierwotne instynkty. A wtedy robi się niebezpiecznie...
    Mam nadzieję, że ja w przyszłości będę 'poczciwą babuszką'.
  • 2007-05-13 17:59 | i.

    ...

    i ta sama, od ktorej kiedyś dostałam laską po nogach... bo zbyt wolno wchodziłam do autobusu.
  • 2007-05-15 16:43 | jk

    uogólniłbym...

    moje doświadczenie mówi mi, że taka baba autobusowa nie ma ani płci ani wieku...wyłącznie charakter
  • 2007-05-16 22:08 | Smok

    One wciąż istnieją?

    Powiem szczerze,że baby autobusowej (takiej natarczywej) nie spotkałem już... będzie chyba z parę lat.Ale jak widzę to nie powód żeby osłabiać czujność.
  • 2007-05-18 22:08 | b.ch..

    '''''

    zgadzam się w pełni z j.k.
    b.ch.
  • 2007-05-20 20:17 |

    .

    baby autobusowe tylko czekają na takich, którzy poczuli się bezpiecznie.
  • 2007-06-01 19:53 | qwerty

    w końcu ktoś to opisał ;)

    To te baby, które wsiadając do tramwaju, od razu szukają wzrokiem ofiary, która ma im ustąpić miejsca. A dopiero potem wolnych miejsc. To te, które taranują Cię kiedy usiłujesz wysiąść z autobusu.
  • 2007-06-01 19:56 | qwerty

    .

    Ostatnio spotkalam babę, która wręcz staranowała młodą dziewczynę w tramwaju, a gdy ta zasugerowała jej, że trzeba było może przeprosić zamiast się pchać na oślep, podnióśł się oburzony wrzask starszej pani, której sie nie okazuje naleznego szacunku. "To nie widzi pani ,ze ide?!!"
  • 2007-06-15 23:39 | Lewy

    hahaha

    Poczekamy, jak my będziemy starsi;p Forma tekstu bardzo fajna, ale temat...
    Zjawisko normalne w polskiej komunikacji, niech ktoś jeszcze opisze podobną sytuację, jaka ma miejsce w kościele z siedzeniem:D
  • 2007-07-18 01:20 | Nolcia

    .

    zatem przestajesz w moich oczach być Żabą. Nazwa "zaraza z prowincji" jest znacznie ładniejsza i bardziej do Ciebie pasuje :D